Zaczynamy przygodę z piwem – 6 pytań i odpowiedzi

Przygoda z piwem

Moda, ciekawość, a może nudy – niezależnie od przyczyn, dla których chcesz zainteresować się piwem, powinieneś wiedzieć jak zacząć, by nigdy się nie zniechęcić.

Każdy piwosz musiał kiedyś odkryć Napój Bogów dla siebie. Potrzebował olśnienia, próbki piwa, która zmiotła go z powierzchni ziemi i utwierdziła w przekonaniu: „tak, to jest trunek, któremu chcę oddać podniebienie”. Tudzież, w przypadkach taki jak mój, „tak, piwo może stać się moją pasją.”

O tym, jak strzała piwnego Amora trafiła w moje serce, opowiadałem już tutaj, więc nie będę się szczegółowo rozpisywał. Imperium Atakuje zmiażdżyło mnie swoją goryczką, aromatem i bogactwem smaku. Odtąd postanowiłem zagłębić się w browarnicze arkany. Jeśli i ty chcesz interesować się browarami, musisz odpowiedzieć na kilka pytań:

1. DLACZEGO?
Po co chcesz to robić? Czy po to, by poznawać nowe smaki i błyszczeć wiedzą wśród znajomych? A może po to, by warzyć piwo na własną rękę? A być może chodzi ci po głowie najebka dobrym alkoholem? W tym ostatnim wypadku polecam jednak przerzucić się na wódkę, czy whiskey. Szkoda geniuszu i bogactwa piwnych smaków, by używać go do wprowadzenia się w stan odmiennej świadomości.
Na wstępie warto także odpowiedzieć sobie na pytanie, czy możesz pić piwo? Pomijam kwestię pełnoletniości, chodzi mi bardziej o fizyczne predyspozycje. Jeśli jesteś na diecie bezglutenowej, to niestety musisz sobie odpuścić. Nawet piwa z napisem „gluten free” nie są od niego zupełnie wolne… Podobnie, jeśli Bozia obdarzył cię głową słabą jak skecze polskich kabaretów. Co prawda dobrego piwa nie pije się dla alkoholu, ale nie ma co się oszukiwać – to jednak trunek obdarzony procentami, które źle użyte mogą pójść w czapę.

2. CO?
Aby czerpać przyjemność z picia piwa, musisz określić, czego po nim oczekujesz i jakie smaki ci odpowiadają. Czy wolisz słodycz, czy gorycz? Lekkość, a może ciężar? Powinieneś wypróbować reprezentantów każdego gatunku, by przekonać się, w czym gustujesz. Ale nie wszystko na raz. Na dzień dobry zapoznaj się z następującymi, by poznać bogactwo piwnych wrażeń:
-> American India Pale Ale – pachnące cytrusami i owocami tropikalnymi, z jednej strony gorzkie, ale z drugiej posiadające wyraźną słodową kontrę. Np. Terrence, Rowing Jack, Red AIPA, Kormoran AIPA;
-> Grodziskie – polski leciutki pszeniczniak, ale uwarzony na słodach wędzonych, co gwarantuje niepowtarzalny aromat ogniska i kiełbaski z grilla. Np. Smoked Cracow, Grodziskie 4.0;
-> Brown/Robust Porter – brytyjski styl o orzechowo-kawowym charakterze, w zależności od upodobań piwowara słodki, lub gorzki, zawsze sycący. Np. Birbant Robust Porter, Bombina Blues;
-> Russian Imperial Stout król wszystkich piw, mocny, przebogaty w smaku i aromacie. Czekolada, kawa, śliwki, wiśnie, wanilia (jeśli leżakował z płatkami dębowymi) i alkoholowość, a wszystko to w jednym piwie. Pozezja! Np. Hades, Old World RIS.
-> Lambic – pochodzący z Belgii styl dla miłośników kwaskowości i soków w piwie. Rządzą wiśnie i maliny oraz przyprawy. Np. Mikkeller Yeast Series 2.0, John Cherry
-> Quadrupel – i jeszcze jeden styl belgijski, pokazujący wspaniałość tamtejszych piw. Ich dzikość (zapach stajni), aromat przypraw, śliwek i fig, a także moc powalą każdego na kolana. Np. Chimay Bleu, Westvleteren XII.

3. GDZIE?
Oczywiście nikt nie każe ci od razu ogarniać wszystkich gatunków i ich reprezentantów. Od tego są ludzie, którzy siedzą przy i w piwie od lat, by ci doradzić i podpowiedzieć, co powinieneś sobie wlać do brzuszka w pierwszej kolejności. Poszukaj więc sklepów piwnych (i nie mówię tu o Monopolowym 24h z dużym wyborem Harnasia i Tyskiego) i knajp w swojej okolicy. Wujek Google z pewnością chętnie ci w tej kwestii pomoże.
Jeśli mieszkasz w Krakowie, odsyłam do swoich tekstów o sklepachpubach. Jeśli w innych miastach, poszukaj informacji na forach Browar.biz i Piwo.org.

4. JAK?
Tu znów odeślę do innego tekstu na blogu – jak degustować piwo. Żeby dobrze poznać wszystkie walory danego gatunku, trzeba do degustacji podejść z należytym nabożeństwem i zagwarantować sobie odpowiednie warunki.
Warto też wymienić się opiniami z innymi piwoszami – a nuż odkryli w danym piwku coś innego niż ty? Browar.biz, Oceń Piwo czy Nachmieleni dadzą wam możliwość dyskusji na temat danego trunku.

5. KIEDY?
Zacząć możesz choćby od zaraz, po ogarnięciu ogólnych zasad, o których pisałem wcześniej, gdyż wtedy ta zabawa ma naprawdę sens. Zachęcam jednak, by zbytnio tym faktem się nie podniecić. Opowiadanie o swojej piwnej fascynacji wszem i wobec jest równie pożądane, co brawa po lądowaniu samolotu. Dla mniej kumatych: nie jest pożądane.

6. CO DALEJ?
Radzę postawić na edukację. Czytać blogi, fora internetowe, książki, zaprenumerować sobie „Piwowara”, jeździć na festiwale piwne. Wiadomo – nie wszystko na raz. Krok po kroku dojdziesz do poziomu, który będzie cię satysfakcjonował. Najlepsi dochodzą na szczyt w przeciągu roku i zakładają swój własny browar (zagadka: o kim mówię?) innym schodzi nie co dłużej. Ważne, by się przesadnie nie śpieszyć. Piwo musi pozostać twoją pasją. Jeśli stanie się przyzwyczajeniem, toś brachu stracony, bo albo się uzależniłeś, albo piwko przestało cię kręcić.

Powodzenia i smacznego życzę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *