PANEL DEGUSTACYJNY: Baltic Abyss, Portery i coś ponadto

Miał być multitap crawling, skończyło się na solidnym panelu degustacyjnym w Craftownii. Nie żałuję, ponieważ przy okazji stworzyliśmy najlepsze piwo świata. 😉 Mój kalendarz w piątkowe popołudnie wesoło przypomniał mi, że u ziomeczków z krakowskiej Craftownii poleje się premierowo imperialny Porter Bałtycki od Wojtka Solipiwko, Baltic Abyss. Chłopakom jako jedynym w Krakowie udało się zdobyć…

Smocza Głowa, Hook, Projekt Bornholm – ciemna Polska

Bo czasem przychodzą takie wieczory, gdy chcesz próbować tylko ciemne piwa. Z racji tego, że na obecnym etapie życia łapię tysiąc srok za ogon, weekendy zazwyczaj miewam pracujące. Może nie tak intensywnie, jak pozostałe dni tygodnia, niemniej zawsze jest coś do zrobienia. Sobotni wieczór pewnie więc znów spędziłbym przed kompem, pisząc kolejne teksty czy ogarniając…

WYCIĄG Z DARÓW #3: Łańcut, Szpunt, Golem, Faktoria i Twigg

Czyli kolejny wielki przegląd piw, które otrzymałem od polskich browarów w ciągu kilku ostatnich tygodni. Zanim przejdę do opisu piw – a jest ich sporo, więc wstępniak krótki – muszę powiedzieć, że cholernie mi miło. Mimo że dołączyłem do Brokreacji i potencjalnie pracuję „dla konkurencji”, to jednak ciągle nie mogę narzekać na zaufanie ze strony…

Trzy RISy: śledzie, koty i niedźwiedzie

  Czyli trzy, a właściwie dwa i pół piwa, o których od kilkunastu dni jest głośno. I słusznie, bo przekraczają granice, choć nie wszystkie takie, o jakich marzy beer geek. Musimy sobie coś ustalić: aromaty wkrótce staną się ważną częścią piwnej sceny – czy się to komuś podoba czy nie. Niezależnie od istnienia ducha kraftu,…

BALTIC PORTER DAY 2017: w domu i na mieście

Tegoroczne Święto Porteru Bałtyckiego wreszcie było takie, jak należy: mnóstwo nowości, jeszcze więcej zaangażowanych knajp i pozytywne nastawienie fanów piwa. Nawet mimo Prunum Gate. Ta ostatnia w ogóle trochę mnie śmieszy. Tyle płaczu o cenę 500 mililitrów płynu, zapakowanego w ładną buteleczkę… OK, może praktyki pewnej sieci nie są obiektywnie szlachetne, ale na Boga –…

Zestaw Sylwestrowy: zamiast fajerwerków

Po co wydawać kasę na petardy, skoro można ją przeznaczyć na przyjemniejsze artefakty sylwestrowe. Nigdy nie byłem fanem fajerwerków. Niby ładnie to wszystko wygląda, ale chaos przez nie generowany jest niewspółmierny do satysfakcji i wydanych środków. Ot, 10 sekund i kilkanaście (albo nawet kilkadziesiąt) złotych wyleciało w powietrze. Takie atrakcje pozostawiam więc dla innych –…