Po piwnej stronie Islandii

Skandynawski kraft robi w Polsce furorę. Gdyby Islandia leżała nieco bliżej to strzelam, że tamtejsze piwa zdobyłyby równie dużą sławę, co duńskie, szwedzkie czy norweskie. Mam wrażenie, że Islandczycy mają wszystko gdzieś. Ich jedyny cel, to nie zwariować na tej mroźnej i ciemnej wyspie. Pięknej, ale na swój sposób nieludzkiej. Życie tam trudno nazwać komfortowym, acz nie sposób odmówić mu uroku. W ramach walki ze specyficzną morsko-huraganowo-śnieżną rzeczywistością, mieszkańcy Islandii imają…

Baltic Porter Day 2018 ponad inne wydarzenia

W świecie, gdzie festiwale, kranoprzejęcia i premiery piw już tak bardzo nas nie ekscytują, potrzebne są wydarzenia pokroju Baltic Porter Day. Być może to tylko ja cierpię na syndrom starego pierdoły i po przejściu na zawodowstwo mój stosunek do piwnych eventów nieco się zmienił. Niemniej obserwuję, że większość z nich nie rozgrzewa już beer geeków tak mocno, jak kiedyś. Być może wyjadaczom brakuje drew, by rozniecić w sobie ogień piwnego szaleństwa, a może zastąpiliśmy…

BARLOW SORBUS i BARIBAL: za mało i za dużo

Z dodatkami do piwa należy postępować umiejętnie. Zarówno po to, by nie przegiąć, jak i by cokolwiek wniosły. Od kilku miesięcy odnoszę wrażenie, że dla beer geeka piwo, które nie ma składników innych, niż standardowe woda, słody, chmiele i drożdże, nie jest w ogóle sexy. Większość z nas piła już wszystko (albo przynajmniej tak nam się wydaje), więc poszukuje czegoś „ponadto”. Nie oceniam tego zjawiska jako pozytywne czy negatywne. Sam chętnie sięgam po piwa, które…

Degustacja ostatnia z pierwszym

(Niemal) ostatnia degustacja w 2017 roku zbiegła się z odpaleniem takoż ostatniej butelki mojego pierwszego piwa. Postanowiłem więc, że spożyję ją w towarzystwie – nie tylko miłych osób, ale i ciekawych piw, które dobrze znam. Z pierwszą warką jest jak z pierwszym razem: pamięta się na całe życie, niezależnie od tego, jak wyszło. A że mnie i Kokosowi Dwóch Czarnych Braci wyszło całkiem nieźle – mimo kilku fakapów – to wracam do nich…

BLIND TEST: Coffee Milk Stout

Zanim wystrzeliły korki od szampana, w Sylwestra przeprowadziłem ślepy test trzech polskich Coffee Milk Stoutów. W sam raz jako wsparcie przed długą nocą. Od pół roku nie mam czasu na porządne degustacje, a na blind testy z prawdziwego zdarzenia to już w ogóle. Praca, wyjazdy, lekkie zmęczenie blogowaniem robią swoje. Jednak w czasie sylwestrowych zakupów alkoholowych w moje łapy wpadły trzy Coffee Milk Stouty. Jako że przypadki nie istnieją, potraktowałem ów fakt…

Portugalski kraft na szybko

Portugalia winem stoi, ale czy miejscowi potrafią w lżejszy alkohol? Jeśli za wyznacznik miałbym brać piwa wypite w czasie mojej wizyty w Porto – odpowiedz brzmiałaby „jeszcze nie”. Pamiętam, jak chyba dwa lata temu gruchnęła wieść o tym, że browar Widawa zdobył kilka nagród w największym konkursie piw rzemieślniczych w Portugalii. Rok później Kopyr i Wojtek Frączyk zachęcali inne polskie browary do wzięcia udziału w tej rywalizacji. Po spróbowaniu miejscowych piw…

To nie jest recenzja trzech RISów

Czyli rzecz o tym, dlaczego ostatnio praktycznie nie recenzuję polskich piw. Na dzień dobry chciałem Państwu wyjaśnić obecność cudownej blond psiny na obrazku tytułowym. Rozmazanej trochę, bo utrzymać ją w bezruchu jest równie trudno, co liczyć na całkowicie przespaną noc, odkąd się pojawiła. Rzeczona istotka to Inka, francuski pies dowodny, zwany inaczej barbetem (podobnego psa miał choćby Barack Obama). Dziewczęcie zdecydowało się…