Tak, robimy piwo dla pieniędzy

I niko­mu z nas nie jest z tego powodu głu­pio. Jak­iś czas temu przez piwny inter­net po raz kole­jny prze­frunęła dyskus­ja, zapoc­zątkowana opinią “no kto to widzi­ał, że właś­ci­ciele browarów rzemieśl­niczy­ch się bogacą!” W domyśle: co to ma wspól­ne­go z prawdzi­wym kraftem? Prze­cież nie po to odd­zielamy się grubą kreską od kon­cernów, by naszym celem było zara­bi­an­ie kasy, a nie przede wszys­tkim dobre piwo. Przyz­nam szcz­erze, że nie miałem ochoty…

Ile powinno kosztować piwo rzemieślnicze?

Sto­jąc po drugiej stron­ie rynku piwne­go per­spek­ty­wa i odpowiedź na to pytanie ule­ga delikat­nej zmi­an­ie. W cza­sie ostat­niej edy­cji Warsza­wskiego Fes­ti­walu Piwa brałem udzi­ał w dyskusji zaty­tułowanej dokład­nie tak, jak ten wpis. W roz­mowie wzięli udzi­ał także Ela Lucińska-Fałat (Hop­pi­ness), Tomek Rogaczewski (Pra­cow­n­ia Piwa), Marcin Osta­jew­ski (whisker.beer) oraz Karol Miziel­ski (Czar­o­dzie­ja Gorza­łka). O ile sam pan­el był bard­zo ciekawy i – moim zdaniem –…

Quiz “Co Ty wiesz o polskim krafcie?” — omówienie

Blisko 2500 rozwiązań i niecałe 70 per­fek­cyjny­ch. Przy­go­towany przeze mnie quiz wiedzy o pol­skim środowisku kraftowym pod­bił wasze ser­ca. Dzięku­ję. Człowiek to takie dzi­wne zwierzę, że egza­m­inów zal­iczać nie lubi, ale wszelkie testy rozwiązu­je z dziką przy­jem­noś­cią. Zwłaszcza, jeśli są anon­i­mowe i nikt nie da mu po łapach, jeśli wywali się na prosty­ch pyta­ni­ach. Zna­jąc tę ludzką namięt­ność postanow­iłem stworzyć quiz z wiedzy o pol­skim kraf­cie:…

Kanada i Innsbruck — Piotrek Pokora na pożegnanie

Dziś wyjątkowo zapraszam Was nie na swój tek­st, a na gościn­ny wpis znane­go obieżyświata Piotrka Poko­ry. Przeczyta­cie o jego ostat­nich podróżach oraz o tym, dlaczego rozs­ta­je się z pisaniem. *** Jak wiado­mo w życiu bywa tak, że cza­sem lądu­jesz w państ­wach, do których za bard­zo nie ciąg­nie, bo nie ma niczego. To coś „niczego” bywa defin­iowal­ne na wiele sposobów, najczęś­ciej w moim przy­pad­ku bywała to kwes­t­ia ciekawych miejsc piwny­ch. Nieste­ty…

Lubelski trip — kranoprzejęcie

Krótka opowieść o tym, jak po raz pier­wszy prze­j­mowałem krany jako browar, a nie kon­sument. Ponieważ do otwar­cia sezonu fes­ti­walowe­go zostało jeszcze kilka tygod­ni, polscy rzemieśl­ni­cy inten­sy­wnie podróżu­ją po kra­ju, by prezen­tować swo­je piwa tu i tam. Golem przy okazji ser­wu­je tort, Spółdziel­czy prezen­tu­je swo­je najnowsze wym­rażane dzieła, Rock­mill wprowadza swo­ją markę do nowych lokali, z kolei Pro­fes­ja daje się poz­nać w różny­ch mias­tach. Lis­ta…

Fetysz leżakowania

Czyli o pewnym zbocze­niu, które przy­plą­tało się także mojej oso­bie. Patrz­cie jak to się człowiekowi zmienia punkt widzenia wraz z wiekiem. Pacholę­ciem jeszcze będąc naj­gorszą częś­cią dnia w przed­szkolu była ta, w cza­sie której małe wulka­ny energii były wciskane do łóżek na godzin­ną drzemkę. Jas­ne, gruby Grze­siu, nażar­ty po obi­ad­ku spał w najlep­sze, za to Jureczek i inny chłop­cy uleżeć nie mogli. Ech, ile bym dał, by ter­az w trak­cie dnia…

Na Dnie Fermentora od kuchni

Kilka miesię­cy rozk­min, przy­go­towa­nia kon­cep­tu i dopieszcza­nia szczegółów. Aż w końcu w ostat­nią sobotę odpal­iłem swój najnowszy pro­jekt, w którym udzi­ał biorą dwaj znakomi­ci blogerzy. Początki idei pod­cas­tu się­ga­ją lip­ca ubiegłe­go roku. Pamięta­cie? W jed­nym z tek­stów rzu­ciłem hasło, że chcę robić coś nowe­go i że audy­c­ja inter­ne­towa o piwie wyda­je mi się być czymś opty­mal­nym. W dedykowanej ankiecie popar­liś­cie mój pomysł, gło­su­jąc za tym, bym do zabawy…