Degustacja ostatnia z pierwszym

(Niemal) ostatnia degustacja w 2017 roku zbiegła się z odpaleniem takoż ostatniej butelki mojego pierwszego piwa. Postanowiłem więc, że spożyję ją w towarzystwie – nie tylko miłych osób, ale i ciekawych piw, które dobrze znam. Z pierwszą warką jest jak z pierwszym razem: pamięta się na całe życie, niezależnie od tego, jak wyszło. A że mnie i Kokosowi Dwóch Czarnych Braci wyszło całkiem nieźle – mimo kilku fakapów –…

Portugalski kraft na szybko

Portugalia winem stoi, ale czy miejscowi potrafią w lżejszy alkohol? Jeśli za wyznacznik miałbym brać piwa wypite w czasie mojej wizyty w Porto – odpowiedz brzmiałaby „jeszcze nie”. Pamiętam, jak chyba dwa lata temu gruchnęła wieść o tym, że browar Widawa zdobył kilka nagród w największym konkursie piw rzemieślniczych w Portugalii. Rok później Kopyr i Wojtek Frączyk zachęcali inne polskie browary do wzięcia udziału w tej rywalizacji. Po spróbowaniu…

PRAGA: Nick Cave i piwo

Niezapomniany koncert i odświeżenie wizerunku czeskiego kraftu – oto najprzyjemniejsze skutki mojego weekendowego wypadu do stolicy Czech. Przyznam, że nie spodziewałem się tak szybkiego powrotu do Pragi. Wiosną balowałem tam z Brokreacją na festiwalu Salon Piva i jakoś nie odczuwałem potrzeby ponownej wizyty (choć samo miasto lubię). Przyczynkiem stał się Nick Cave i jego koncert z The Bad Seeds. Chcieliśmy z Dziewczęciem wybrać się do Warszawy, ale że tam wszystkie…

Szybki przegląd rumuńskiego kraftu

Czyli jakich piw spróbować w Rumunii, żeby móc pochwalić się ziomeczkom na Rejtbirze. Część z Was pewnie już zdążyła o tym zapomnieć, zatem pozwolę sobie przywrócić Wam (i sobie) pamięć. W pierwszej połowie lipca, wraz z kolegami Jakubem (The Beervault) i Mateuszem wybrałem się na wyprawę po Transylwanii. Zwiedzanie atrakcji turystycznych to oczywiście tylko jeden aspekt naszego tripu – opisałem go tutaj. Drugi, znacznie bardziej interesujący z punktu widzenia…

BAMBERG – piwna stolica nie taka wędzona

Jedno z najsłynniejszych piwnych miast w Niemczech cieszy nie tylko osławionym zapachem słodu wędzonego bukiem, ale także pierwszorzędnymi Lagerami i cudowną starówką. Z Bambergiem miałem trochę jak z tatuażem, który od kilku dni wreszcie zdobi moje łapsko. Zbierałem się do podróży/dziarania od dobrych kilku lat, ale jakoś tak nie było okazji/odwagi. Szczęśliwie Dziewczęcie ma w sobie to coś, że wali po plecach, mobilizując do działania, skuteczniej niż ktokolwiek inny. W efekcie we wrześniu odhaczyłem z dawna…

POGROMCY MEATÓW: sztos i kontrola jakości

Zjeść dobrze i napić się dobrze – oto dwie z trzech rzeczy, których wymaga męstwo Onufrego Zagłoby. Mam wrażenie, że to mój przodek. Od początku sierpnia zaordynowałem sobie (na razie spokojnie) dietę i siłownię, co już przyniosło pewne rezultaty. Bebech zmalał, ja nie żrę po nocach i ogólnie mam mniejsze problemy ze sferą gastryczną. Niemniej jednak bywają takie chwile, w których się łamię – i wcale mi z tego powodu…

HOP HOOLIGANS – niespodziewany cios z Rumunii

Czekacie na nową gwiazdę europejskiego piwowarstwa? Mam przekonanie, że odkryliśmy ją w Rumunii. Nie wiem, czy macie podobnie, ale ja jeżdżąc za granicę, oceniam piwa w odniesieniu do innych wypróbowanych na miejscu. Przez co jakieś tam Pale Ale, które w Polsce, Wielkiej Brytanii czy USA przepadłoby z kretesem, w kontekście miejscowego kraftu wybija się ponad przeciętność, więc chwalę je wniebogłosy. Spodziewałem się, że wizyta w Rumunii będzie obfitować w podobne wrażenia. Wynotowałem kilka browarów…