NUTA DO PIWA #40: muzyka (do) pracy

Pięć nowości z ostatnich kilku(nastu) tygodni, które pięknie przeprowadzają przez kolejny dzień pracy przed komputerem. AVERSIONS CROWN „Xenocide” Rano potrzeba mi porządnego kopa, który z miejsca postawi mnie na nogi. Żadne tam AC/DC czy Led Zeppelin – im jestem starszy, tym większy łomot mi potrzebny. Ot, na przykład bardzo zdrowy death metal, który rytmicznymi łamańcami…

NUTA DO PIWA #39: Top 2016

Czyli subiektywny wybór 12 płyt, które w ciągu ostatnich 12 miesięcy zrobiły na mnie największe wrażenie. Hej malkontenci – nie chcę Wam nic mówić, ale ten rok w muzyce był równie zajebisty, co poprzedni. Obrodziło doskonałymi płytami hiphopowymi, popowymi, rockowymi, alternatywnymi i metalowymi. Jarały nas nowe marki, jak i stare wygi, które w najlepszy możliwy…

NUTA DO PIWA #38: Blues i złoty wąż

Panowie Mick i Keith ciągle jeszcze mogą. Piękne to i budujące! THE ROLLING STONES „Blue & Lonesome” Ja pitolę, to u mnie po 11 latach muzykowania przychodzi kryzys i rozkmina, czy by tego wszystkiego nie rzucić w cholerę, a ci goście zasuwają już 55 lat i końca nie widać. I co z tego, że ich…

„Sen w wysokiej rozdzielczości” – domknięcie rozdziału

Świetna biografia autorstwa Maurycego Nowakowskiego, która wieńczy najtrudniejszy etap kariery Riverside. Dziennikarstwo muzyczne, którym parałem się przez dobre sześć lat zapewniło mi z jednej strony wiedzę, umiejętność pisania i dostęp do płyt przed ich premierą, ale jednocześnie trochę wyprało mnie z emocji. Nie to, że nie potrafiłem się jarać muzyką, ekscytować koncertami i z utęsknieniem…

NUTA DO PIWA #37: Przewodowe wniebowstąpienie przy 57.

Jedni się żegnają, inni wracają do świata żywych. LEONARD COHEN „You Want It Darker” Wielcy artyści chyba mają kontakt z Bogiem i umawiają sie z nim na konkretną datę śmierci. Najpierw David Bowie, teraz Leonard Cohen. Kanadyjczyk na dwa tygodnie przed odejściem wydał jeden z najpiękniejszych i najbardziej przejmujących krążków w karierze. Od pierwszych słów…

NUTA DO PIWA #36: matematyka i gruz

Muzyka pisana przy użyciu kalkulatora plus piwny akcent – z taką siłą wracamy do Nuty Do Piwa. MESHUGGAH „The Violent Sleep of Reason” Meshuggah znowu gra to samo – no choćbym nie wiem jak ich kochał, nie jestem w stanie posądzić Szwedów o oryginalność. Zagrali te kawałki milion razy, łamali metrum w identyczny sposób na…

NUTA DO PIWA #35: Post

Dzisiaj będzie wyłącznie metalowo. Sorry, taki mam klimat. NEUROSIS „Fire Within Fires” Czekałem na nową płytę Neurosis z nadzieją, że „wreszcie zażre”. Że po latach nagrywania albumów może nie słabych (bo takich panowie Kelly i Von Till nie tworzą), ale nie  dorównujących poziomem najlepszym wydawnictwom, panowie wypuszczą coś genialnego. I przyznam, że się nie zawiodłem.…