NUTA DO PIWA #50: różne dźwięki dużych miast

Młodość kontra doświadczenie, radość naprzeciw kryzysu wieku średniego. Ludzie z wielkich miast machają do nas całą paletą emocji. THIS WILL DESTROY YOU „New Others part 1 & 2” Autorzy jednej z moich ulubionych płyt ever („Tunnel Blanket”), stacjonujący obecnie w Los Angeles, nigdy nie śpieszyli się z wydawaniem nowych krążków, ale jak już wracali, to z przytupem. Tym razem mają dla nas dwa albumy na raz,…

NUTA DO PIWA #49: Czarna Polska Jesień

Dwa znane polskie składy, trzy aspirujące, a wszystkie więcej niż dobre. Polska jesień, choć będzie miała kolor czarny, zapowiada się wyjątkowo przyjemnie. RIVERSIDE „Wasteland” A jednak wrócili, choć jeszcze dwa lata temu wydawało się to niemożliwe. Siłą Riverside był przecież cały kwartet, gdzie każdy członek pełnił niezwykle ważną rolę, przede wszystkim w kwestii brzmienia i aranżacji. Jak zespół radzi sobie…

NUTA DO PIWA #48: patrz pod nogi

Szybki przegląd płyt zespołów, których gitarzyści lubią gapić się w podłogę, by trafiać w odpowiedni przester. DEAFHEAVEN „Ordinary Corrupt Human Love” Choć przed nami jeszcze gorąca jesień, pełna zapewne znakomitych premier, ja już dziś wiem, że czwarta płyta Deafheaven będzie moją ulubioną w tym roku. Mam do Amerykanów słabość z tego powodu, że napisałem o nich jako jeden z pierwszych polskich dziennikarzy (szkoda, że zaorano T-Mobile Music i nie mam…

NUTA DO PIWA #47: tropikalne słonie

Powroty, debiuty i na dodatek metal po rosyjsku. Tak się bawię w środku maja. A PERFECT CIRCLE „Eat The Elephant” Był taki czas, konkretnie w klasie maturalnej, gdym każdego z wcieleń Maynarda Keenana słuchał pasjami. Rządził Tool oczywiście, ale APC także poznałem na wylot. I coś czułem, że jeśli zespół kiedykolwiek powróci, to właśnie z płytą taką, jak „Eat The Elephant”. Spokojną, wyważoną, bez krzyków i mocnych riffów, za to klimatyczną. Nie myliłem się…

NUTA DO PIWA #46: rezurekcja

W moich słuchawkach wreszcie goszczą nowe płyty, więc pora odświeżyć Wasz ulubiony muzyczny cykl w piwnej blogosferze. Dominują mocne dźwięki, ale nie braknie chwili wytchnienia. ILLUSION „Anhedonia” Dokładnie na taką płytę Illusion czekałem od chwili reaktywacji. Mocną muzycznie, niepokojącą tekstowo, bez żadnych udziwnień, walącą z piąchy prosto w twarz. „Anhedonia” to z jednej strony klasyczny dla Lipy protest przeciwko wszelkim przejawom przemocy, z drugiej rozprawa z brudami współczesności, cierpieniem. Acz…

NUTA DO PIWA #45: gitarą w łeb jesieni

Do dupy z taką jesienią. Jest tak ponura, że chce mi sie słuchać wyłącznie ciężkiego grania. Choć spod niektórych riffów wyłazi słońce… ASTRONOID „Air” Z cyklu „zbawienne skutki poleceń Spotify” – program wypluł mi ów album w polecanych rok po jego premierze… Katuję ten krążek od tygodnia i wciąż próbuję ogarnąć, co tu się dzieje. W ramach post-black metalu już dość mocno rozciągnięto pojęcie muzyki…

NUTA DO PIWA #44: krótko w weekend

Im starszy jestem, tym mocniej staję na straży stanowiska, że dobra płyta to krótka płyta. Dziś więc tylko takie, których czas trwania nie przekracza 50 minut. DEAD CROSS „Dead Cross” Nie dalej jak kilka miesięcy temu zastanawiałem się, czy Michaś Patton potrafi sobie jeszcze pokrzyczeć troszkę. Ostatnio prezentował głównie dystyngowaną wersję siebie i nie zmienił tego – skądinąd całkiem udany – album Tomahawk, „Oddfellows” z 2013 rok. Natura jednak…