NUTA DO PIWA #47: tropikalne słonie

Powroty, debiuty i na dodatek metal po rosyjsku. Tak się bawię w środku maja. A PERFECT CIRCLE „Eat The Elephant” Był taki czas, konkretnie w klasie maturalnej, gdym każdego z wcieleń Maynarda Keenana słuchał pasjami. Rządził Tool oczywiście, ale APC także poznałem na wylot. I coś czułem, że jeśli zespół kiedykolwiek powróci, to właśnie z płytą taką, jak „Eat The Elephant”. Spokojną, wyważoną, bez krzyków i mocnych riffów, za to klimatyczną. Nie myliłem się…

NUTA DO PIWA #46: rezurekcja

W moich słuchawkach wreszcie goszczą nowe płyty, więc pora odświeżyć Wasz ulubiony muzyczny cykl w piwnej blogosferze. Dominują mocne dźwięki, ale nie braknie chwili wytchnienia. ILLUSION „Anhedonia” Dokładnie na taką płytę Illusion czekałem od chwili reaktywacji. Mocną muzycznie, niepokojącą tekstowo, bez żadnych udziwnień, walącą z piąchy prosto w twarz. „Anhedonia” to z jednej strony klasyczny dla Lipy protest przeciwko wszelkim przejawom przemocy, z drugiej rozprawa z brudami współczesności, cierpieniem. Acz…

Wiedeń w weekend z odrobiną piwa w tle

Dwa dni to niby za mało, by ocenić miasto tak duże, jak Wiedeń. Jednak po weekendzie spędzonym w stolicy Austrii stwierdzam, że nie mam parcia na szybki powrót. Do Wiednia wybierałem się już od ładnych kilku lat, ale zazwyczaj sprawa wysypywała się przed samym wyjazdem. Do ostatecznego sfinalizowania wyprawy zmobilizowały mnie okrągłe urodziny mojej Rodzicielki. Mama może i nie jest wielką fanką muzyki klasycznej, ale noworoczne koncerty filharmoników wiedeńskich śledzi z zapartym tchem, a gdy ich…

ISLANDIA – najciekawsza od 25 lat

Wszystko, co słyszeliście o Islandii, to prawda. Jest pięknie, nieskazitelnie czysto, a zarazem niebezpiecznie i drogo. Od Was zależy, które z tych przysłówków zrobią na Was większe wrażenie. Jeszcze mniej więcej do niedzieli miałem siebie za osobę, co to w czasie wolnym preferuje trzymać nogi na uwięzi i chillować, względnie zwiedzać miasta. Trzeba Wam bowiem wiedzieć, że zanim zabrałem się za „karierę” dziennikarza muzycznego, później marketera, a obecnie „faceta z browaru”, planowałem…

PORTO: ładowanie baterii

Późna jesień to idealny moment na krótką ucieczkę z Polski. Nawet z laptopem i komórką pod pachą. Przyznam wam, że praca „w internetach” jest w jakimś sensie niewdzięczna. Otóż – widać w niej tylko efekt końcowy, mało zaś kto dostrzega, ile nad owym trzeba spędzić czasu. W efekcie pewnie trudno będzie większości z was uwierzyć, że łapię się na pracoholizmie, połączonym z syndromem FOMO. Piszę o tym w kontekście moich ostatnich wyjazdów: dość licznych,…

NUTA DO PIWA #45: gitarą w łeb jesieni

Do dupy z taką jesienią. Jest tak ponura, że chce mi sie słuchać wyłącznie ciężkiego grania. Choć spod niektórych riffów wyłazi słońce… ASTRONOID „Air” Z cyklu „zbawienne skutki poleceń Spotify” – program wypluł mi ów album w polecanych rok po jego premierze… Katuję ten krążek od tygodnia i wciąż próbuję ogarnąć, co tu się dzieje. W ramach post-black metalu już dość mocno rozciągnięto pojęcie muzyki…

NUTA DO PIWA #44: krótko w weekend

Im starszy jestem, tym mocniej staję na straży stanowiska, że dobra płyta to krótka płyta. Dziś więc tylko takie, których czas trwania nie przekracza 50 minut. DEAD CROSS „Dead Cross” Nie dalej jak kilka miesięcy temu zastanawiałem się, czy Michaś Patton potrafi sobie jeszcze pokrzyczeć troszkę. Ostatnio prezentował głównie dystyngowaną wersję siebie i nie zmienił tego – skądinąd całkiem udany – album Tomahawk, „Oddfellows” z 2013 rok. Natura jednak…