PANEL DEGUSTACYJNY: Sake

Ryżowy alkohol ciągle pozostaje dla mnie niezgłębioną tajemnicą, ale wykonałem już pierwszy krok, by ją odgadnąć. Mówiąc szczerze jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do Sake, głównie za sprawą moich znajomych, którzy kiedyś tam próbując kilku reprezentantów stwierdzili, że to alkohol mało szałowy i beznamiętny. Inni jeszcze wspominali, że wali spirolem. Obie grupy miały rację, gdyż pospolite Sake, produkowane w chorych ilościach, porównywanych z koncernowym Lagerem dalekie jest od urwania…

Trzecie urodziny bloga Jerry Brewery

Najważniejszy, najbardziej intensywny, ale i zwieńczony największymi sukcesami rok mojej działalności piwnej właśnie dobiegł końca. Dziękując Wam za wsparcie, zapraszam na podsumowanie 5 najważniejszych wydarzeń z tego okresu. Muszę Wam się do czegoś przyznać: pisząc zeszłoroczne podsumowanie po głowie chodziła mi myśl, że być może jest ostatnim. Najzwyczajniej w świecie powoli traciłem motywację. Oprócz kilku, nie ukrywam, satysfakcjonujących wykładów w moim blogerskim życiu nic specjalnego się nie działo.…

NUTA DO PIWA #40: muzyka (do) pracy

Pięć nowości z ostatnich kilku(nastu) tygodni, które pięknie przeprowadzają przez kolejny dzień pracy przed komputerem. AVERSIONS CROWN „Xenocide” Rano potrzeba mi porządnego kopa, który z miejsca postawi mnie na nogi. Żadne tam AC/DC czy Led Zeppelin – im jestem starszy, tym większy łomot mi potrzebny. Ot, na przykład bardzo zdrowy death metal, który rytmicznymi łamańcami kłania się metalcore’owi w pas. Do tego drugiego gatunku nawiązuje barwa…

NBA GLOBAL GAMES: Londyn, czyli tam i z powrotem

W 39 godzin do Wielkiej Brytanii na mecz i piwo, czyli jak w prosty sposób spełnić dziecięce marzenia. Gdy 10-letni Jerry po raz pierwszy obejrzał mecz NBA (z odtworzenia, a jakże), z miejsca zakochał się w amerykańskiej koszykówce. Michael Jordan i jego Chicago Bulls wygrywali wtedy po pasjonującym pojedynku z Utah Jazz i zdobywali mistrzostwo ligi. Magii całemu wydarzeniu dodał seans z filmem „Kosmiczny Mecz”, po którym Jerry postanowił, że kiedyś pojedzie na mecz…

NUTA DO PIWA #39: Top 2016

Czyli subiektywny wybór 12 płyt, które w ciągu ostatnich 12 miesięcy zrobiły na mnie największe wrażenie. Hej malkontenci – nie chcę Wam nic mówić, ale ten rok w muzyce był równie zajebisty, co poprzedni. Obrodziło doskonałymi płytami hiphopowymi, popowymi, rockowymi, alternatywnymi i metalowymi. Jarały nas nowe marki, jak i stare wygi, które w najlepszy możliwy sposób podsumowywały swoją przebogatą karierę. Powyższe uwagi tyczą…

50 faktów o mnie

1000 postów na blogu to okazja, by spełnić jeden z obowiązków blogera. Zapraszam na 50 ciekawostek o mojej skromnej osobie. Nie wiem, kto wykreował tę modę, ale faktem jest, że większość moich ulubionych YouTuberów (i część piszących) od pewnego czasu wrzuca filmy/teksty pod tytułem „XX faktów o mnie”. Pomyślałem więc sobie, że na tak ważne wydarzenie, jak 1000 postów na blogu Jerry Brewery (ten jest dokładnie 1000.) także wrzucę podobne zestawienie. No to jedziemy.…

NUTA DO PIWA #38: Blues i złoty wąż

Panowie Mick i Keith ciągle jeszcze mogą. Piękne to i budujące! THE ROLLING STONES „Blue & Lonesome” Ja pitolę, to u mnie po 11 latach muzykowania przychodzi kryzys i rozkmina, czy by tego wszystkiego nie rzucić w cholerę, a ci goście zasuwają już 55 lat i końca nie widać. I co z tego, że ich ciała są o krok od rozkładu, skoro dusza gra bluesa? 23 album studyjny (pierwszy od 11 lat) The Rolling…