Spadł czy urósł? – słów kilka o poziomie polskiego kraftu

Czy polski kraft w ciągu ostatnich lat zaliczył skok jakościowy, czy może ostatnie wpadki to pokaz słabości naszych browarów? Temat jakości polskich piw wraca jak bumerang średnio kilka razy do roku. W okresie wakacyjnym głośno o nim było przede wszystkim ze względu na gushingi (potwierdzone) i eksplozje (raczej niepotwierdzone) kilku(nastu?) tytułów, w tym części od renomowanych producentów. Z kolei jakiś tydzień temu sporo pisało się o – ujmę to eufemistycznie…

SZTOS: decyzja klienta czy browaru?

Czy aby na pewno tylko gusta beer geeków i wyjątkowy smak piwa decydują o tym, że produkt staje się sztosem? Mimo początkowej niechęci gawiedzi do słowa „sztos” (kojarzonego z przekrętem), przyjęło się ono w także w świecie piwnego kraftu i raczej z niego nie zniknie. I w sumie słusznie – purystów ucisza nawet Słownik Języka Polskiego PWN, w którym jak byk stoi, że ów wyraz oznacza także coś „fajnego, niesamowitego, fantastycznego”. Jak widać…

Dlaczego browary mogą upadać?

Masz dobry produkt, ludzie cię rozpoznają, kontrahenci kupują. Co może pójść nie tak? Na wstępie chciałbym podziękować za spory oddźwięk na poprzedni tekst dotyczący problemów browarów. Część z was pisała „wreszcie ktoś to głośno powiedział”, inni zarzucali, że piszę o oczywistościach, jeszcze inni – że to na pewno nie wyczerpuje tematu. Wszyscy macie rację. Oczywistości i najbardziej podstawowe tematy poruszyłem, ponieważ jakoś nikt nie chce pisać o sprawach, które dotyczą…

Dlaczego browary upadają?

Piwna rewolucja nie dla wszystkich skończy się wczasami w Tajlandii. Niektórzy już musieli uciec z rynku. Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, dlaczego. Inspiracją do tego wpisu jest ostatni panel dyskusyjny w czasie Beerweek Festival, prowadzony przez Pawła Paluchowskiego z Piwnego Klubu, gdzie oprócz mnie rozmówcami byli Tomek Kopyra i Kacper Groń. Nawiasem mówiąc był to jeden z ciekawszych paneli w jakich dane było mi uczestniczyć. Możecie zobaczyć go…

3 na 3: Niskoalkoholowe – nowy piwny trend czy chwilowa moda?

Ostatni wysyp piw niskoalkoholowych i bezalkoholowych po raz kolejny zmusił mnie do zastanowienia, czy polski rynek jest na nie gotowy. Oto argumenty „na tak” i „na nie”. Truizmem byłoby tłumaczenie Wam, że w polskim piwnym świecie mody zmieniają się jak w kalejdoskopie, niemniej warto to podkreślić w przypadku piw nisko- i bezalkoholowych. Już kilkukrotnie w ciągu ostatnich lat tu i ówdzie słyszałem, że oto nadchodzi era takich trunków, po czym fama o nich…

Jerry Radlery, czyli zamknął się cykl piwnego kraftu

A przynajmniej dla mnie. I wcale nie jest mi z tego powodu głupio. Muszę Wam wyznać, że nie cierpię wirtuozów gitary elektrycznej. Nie to, że nie cenię ich techniki, zgrabności we fruwaniu palcami ponad gryfem i wręcz maszynowego wyczucia rytmu. Ba, w jakimś sensie pewnie im zazdroszczę, że doszli do takiej perfekcji w swojej pasji i – jakby nie było – pracy. Mam z nimi problem, ponieważ w zdecydowanej większości nie znają umiaru, a swoje umiejętności…

Drzewiej… czyli przemyślenia znad Simcoe IPA

Zajmuję się piwem raptem kilka lat, ale już teraz łapię się na syndromie kombatanta. Drzewiej może nie było lepiej, ale na pewno przyjemniej. Przynajmniej dla mnie. Żyjemy w najlepszych czasach dla polskiego piwowarstwa od zakończenia II wojny światowej. Browary rosną jak grzyby po deszczu, zaś za otwieranie kontraktów porywają się kolejni piwowarzy domowi. Półki sklepów uginają się od nowości (w 2017 r. było ich przeszło 1500), a i znanych,…