BIRBANT ROBUST PORTER: hulaka pakuje

Birbant Robust Porter

Z wyglądu: playboy, z charakteru: pewny siebie. Robust Porter z Birbanta mocno kozaczył, postanowiłem go więc przećwiczyć na siłowni.

Browar Birbant coraz odważniej poczyna sobie na polskim rynku piwowarskim. Niezłe Brown Ale, ładniutka Citra IPA, a teraz ciekawy Robust Porter – wszystkie stanowią dobrą wizytówkę młodego browaru, który teoretycznie nie bierze  się za wiodące piwnym przewrotem gatunki (może oprócz IPA), za to sensownie bawi się klasykami. Trzecie piwo jest tego najlepszym przykładem.

Na etykiecie widnieje kudłaty koleś z zawadiacką brodą sugerującą drwiący uśmiech. Kozaków nie lubię, zatem zabrałem Birbanta na pakernię, niech pokaże, co potrafi. Sprawdził się – gdy wlazłem na siłownię z piwem i aparatem pod pachą, towarzystwo przerwało ćwiczenia i gapiło się na nas, nie wiem, czy z zaciekawieniem, czy z politowaniem. Tak czy owak – warto było.

Wartym wypicia jest także Robust Porter. Jego tradycyjna, angielska wersja nigdy nie była moim ulubionym piwem, ale Birbant postanowił dorzucić do niej amerykańskie chmiele, które dodają piwu charakteru. Prezencja naszego kozaka to oczywiście klasyka gatunku: ciemny brąz z rubinowymi przebłyskami i przepiękną, biało-kremową pianą. Gęstą, drobnopęcherzykową, dzielnie trwającą na posterunku podczas degustacji, takoż oblepiającą szkło.

Birbrant Robust Porter płyn

W aromacie zaczyna robić się ciekawie. Wymagane standardem zapachy, a jakże, są: czekolada, toffi, skórka od chleba, wreszcie chlebowość – wszystko się zgadza. Między nimi majaczy jednak amerykański chmiel objawiający się sosnową świeżością.

Podobną sytuację mamy w smaku. Z jednej strony tradycja: mleczna czekolada wspomagana jest tu kwaskową palonością, pojawia się nuta ciasteczkowa (to efekt użycia słodu biscuit). Z drugiej: rewolucyjna świeżość, wieńcząca każdy łyk ziołową chmielowością. Robust Porter jest trunkiem bardzo lekkim, gładkim, o niskim wysyceniu.

Mogę z całą odpowiedzialnością orzec, że Birbant dźwignął ciężar. Z zadowoleniem patrzę, jak kolejny browar kontraktowy wypuszcza następne przyjemne dla zmysłów piwo i optymistycznie patrzę w przyszłość. Może to już nie rewolucja? Może właśnie nastała dla piwoszy piękna codzienność?

BIRBANT ROBUST PORTER
Birbant

Robust Porter
Skład: słody monachijski, pilznański, czekoladowy, karmelowy, biscuit, cafe light; chmiele Magnum Goldings, Cascade; drożdże US-05; woda
Cyferki: alkohol 5,8% obj., 14,7% ekstraktu, 48 IBU
Cena: 8 zł (WFDP)

piwo8

(Visited 28 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *