MARLON i BAWARKA – dwa szybkie z Bieszczad

Dieta dietą, górki górkami, ale dobrego piwa nigdy nie za dużo. Podczas ostatniego wypadu w Bieszczady przetestowałem dwie nowości z ostatnich miesięcy. Łapię się na tym, że jakoś nie mam ostatnio parcia na nowości. Pomijając urlop w Rumunii, w lipcu i sierpniu sięgam głównie po sprawdzone pozycje. Głównie po Nachmieloną, ze względu na szalejące upały. 😉 Jednak jadąc z Dziewczęciem w moje ukochane Bieszczady (że przypomnę – nieaktualny na szczęście w niektórych punktach – tekst…

HOP HOOLIGANS – niespodziewany cios z Rumunii

Czekacie na nową gwiazdę europejskiego piwowarstwa? Mam przekonanie, że odkryliśmy ją w Rumunii. Nie wiem, czy macie podobnie, ale ja jeżdżąc za granicę, oceniam piwa w odniesieniu do innych wypróbowanych na miejscu. Przez co jakieś tam Pale Ale, które w Polsce, Wielkiej Brytanii czy USA przepadłoby z kretesem, w kontekście miejscowego kraftu wybija się ponad przeciętność, więc chwalę je wniebogłosy. Spodziewałem się, że wizyta w Rumunii będzie obfitować w podobne wrażenia. Wynotowałem kilka browarów…

WYCIĄG Z DARÓW #7: Piwoteka, Komitet i Z Piekarskiej Piwnicy

Ależ to miłe, że w ramach darów losu od czasu do czasu można przytulić nie tylko pyszne piwa komercyjne, lecz także smaczny domowy sztos. Mało ostatnio u mnie piwowarstwa domowego, bo nie mam na nie czasu. Dość powiedzieć, że ostatnim piwem, które uwarzyłem, była kooperacja z Grześkiem Sołtysikiem, kilka miesięcy temu. Czas ogranicza także moje wizytacje na Krakowskich Bitwach Piwowarów Domowych, na które wpadam jak po ogień, albo w ogóle. Kontakt z piwem warzonym…

WYCIĄG Z DARÓW #6: Łąkomin, Spółdzielczy i Faktoria

Czyli szybki rzut oka, nosa i języka na trzy piwa, które ostatnimi czasy przewinęły się przez kurierów, trafiając pod mój krakowski adres. Sąsiedzi nie mają ze mną łatwego życia. Jako adres odbioru wszelkich przesyłek podaję zawsze ten domowy, ponieważ zazwyczaj pracuję na home office, wiec mogę osobiście odebrać przesyłkę od kuriera. Gorzej, gdy mnie nie ma. Wtedy kurier ma dwie opcje: przyjechać innym razem (ale tego…

Multitap Crawl – piątkowy chillout

Dwa lekkie piwa, dwa RISy i na dodatek Double IPA. Taką wiązankę zaordynowałem sobie na początek kolejnego słonecznego weekendu w Krakowie. „Wolne chwile” oraz „chillout” to wyrazy, które ostatnio zniknęły z mojego słownika. O powodach przyjdzie mi jeszcze napisać, ale już wtedy, gdy temat wypoczynku znów stanie mi się bliższy. Gdy już trafia mi się jakieś w miarę luźniejsze popołudnie, ruszam dupę na spacer. Biorę aparat i łażę…

DEER BEAR i BROWANZA: na pierwszy plener

Pogoda w Krakowie wreszcie umożliwiła mi wybranie się na pierwszy piwny spacer w tym roku nad moje ulubione okoliczne stawy. Podobno gdy ktoś zagaja rozmowę o pogodzie to znak, że kiepski z niego mówca i w gruncie rzeczy ma mało do powiedzenia. Jednak tegoroczne harce pogody (lato w marcu, jesień na przełomie kwietnia i maja) sprawiły, że nie sposób z nadzieją w głosie odetchnąć „to chyba wreszcie koniec niespodzianek”. A przynajmniej tak wnioskuję po ostatnim weekendzie…

KAWA CHALLENGE: Deer Bear, Piekarnia Piwa, Rockmill/Bytów i Pracownia Piwa

Połączenie dwóch boskich napojów w jednym to coś, co kocham. Dlatego dziś postanowiłem ocenić kilka nowych piw ze względu na ich poziom „nakawienia”. Choć swoją przygodę z umiłowaniem płynu rozpocząłem od herbaty, to jednak obecnie akcenty zdecydowanie mocniej rozkładają się pomiędzy piwo (bardziej) a kawę (mniej). O tej drugiej nie chce mi się zbyt wiele czytać i doszkalać się (brak czasu), ale piję ją z upodobaniem i coraz większą…