ZŁOTA PIĄTKA: Na urodziny

zlota piatka na urodziny

Które polskie piwa bez wahania wręczyć znajomym z okazji urodzin? Oto moje typy.

Niedawno świętowałem swoje kolejne urodziny. Z tej okazji znajomi podarowali mi kilka prezentów, wśród nich oczywiście piwa. Rzecz jasna nie polskie – ekipa wie, że rodzimy kraft mam w jednym, góra dwóch paluszkach, więc ciężko mnie zaskoczyć. No chyba, że jakimś wyleżakowanym okazem…

Tyle że większość osób między Odrą a Bugiem nie ma pojęcia o nowofalowych piwa Made In Poland, więc takim delikwentom śmiało można podarować jakiegoś cymesa od naszych rodaków. Postanowiłem wybrać pięć piw, które rzucą o glebę każdego. Albo przynajmniej zaskoczą.

Nie ukrywam – wybór jest tendencyjny i to z kilku względów. Po pierwsze: uznałem, że najlepsze na prezent będą piwa mocne, o sporym ekstrakcie. Zazwyczaj są to trunki najbardziej złożone. Owszem, ich potęgę docenią pewnie tylko wyrobieni piwosze, ale jeśli łopatologicznie wyjaśnicie nowicjuszom o co w nich chodzi, też powinni się cieszyć.

Po drugie – wskazałem wyłącznie piwa dostępne w butelkach, a to ze względu na najbardziej poręczną formę prezentu. W końcu multitapy jeszcze nie prowadziły kuponów podarunkowych (a przynajmniej ja nic o tym nie wiem), a przynoszenie piwa w pojemniku PET wydaje mi się słabe. No chyba, że stać Cię na kupno kega.

Po trzecie – kilka z wymienionych piw jest trudno, bądź rzadko dostępne. Umówmy się jednak: jeśli prezent ma być oryginalny, warto na takie okazy zapolować. Ewentualnie wyciągnąć z piwniczki leżakowany okaz.

Łapcie moje typy i wpisujcie swoje!

55 PORTER BAŁTYCKI
Gościszewo
Porter Bałtycki, ekstrakt 24 Plato

Opus Magnum Michała Saksa i – moim zdaniem – najlepszy porter bałtycki w tym kraju. Genialnie ułożony, pełen aromatu i smaku czekolady, śliwki, figi, kawy, w ogóle wszystkiego, o czym marzycie, myśląc o perfekcyjnym porterze. Jego dodatkowym walorem jest ekskluzywne opakowanie: butelka 0,75l z eleganckim nadrukiem. Kolejny rozlew jeszcze w tym roku. Brać w ciemno każdą ilość!

DUKE OF FLANDRES
SzałPiw
Flanders Red Ale, alkohol 6,9% obj., ekstrakt 16%

Polska odpowiedź na recenzowaną niedawno Duchesse De Bourgogne i jednocześnie – moim zdaniem – najlepszy polski kwas z belgijskim rodowodem. Tu specyficzna dzikość mieszka się z klimatem winnym, pełnym suszonych czerwonych owoców. Jego wyjątkowość podbija dostępność – SzałPiw wypuszcza to piwo relatywnie rzadko. Strzelam, że w tym roku jeszcze jedna warka powinna ujrzeć światło dzienne.

HADES/HADES GONE WILD
Olimp
Russian Imperial Stout, alkohol 11,1% obj., ekstrakt 25,2%, 66,6 IBU

Każdy RIS to niemal pewny kandydat na prezent. Szczególnie taki, którego poziom alkoholu przekracza 11%, a do produkcji użyto m.in. papryczek chili. Hades spełnia wszystkie te warunki. Jeszcze ciekawsza jest jego leżakowana w beczce, dostępna w ściśle limitowanej edycji. Jeśli masz takową w piwnicy, a obdarowywana osoba jest ci naprawdę bliska, poświęć się. Efekt opadu szczęki gwarantowany. PS: planowane są kolejne warki obu wersji Hadesa.

IMPERATOR BAŁTYCKI
Pinta
Porter Bałtycki, alkohol 9,1% obj., ekstrakt 24,7%, 109 IBU

Najlepsze piwo Pinty – o ile zignoruje się najnowszą warkę. Porter Bałtycki na sterydach, genialnie czekoladowy z nutą owoców suszonych oraz solidną goryczką. Leżakowany zyskuje na wykwintności, dlatego właśnie taką wersję polecam wręczać solenizantom/jubilatom. Aha, piwo ukazuje się raz na pół roku, a jego cena nie przekracza 10 zł. Warto więc skitrać kilka buteleczek i odłożyć do leżakowania.

MR. HARD’S ROCKS
Pracownia Piwa
Russian Imperial Stout, alkohol 9,5% obj., ekstrakt 25 Plato, 55 IBU

To bez wątpienia ten polski RIS, który zasługuje na szczególny szacunek – z dwóch powodów. Raz, że regularnie się ukazuje (są też butelki!), dwa, że zawsze prezentuje naprawdę wysoki poziom. Gęsty ulepek, pełen nut gorzkiej czekolady i kawy, doskonale palony, subtelnie gorzki – pierwsza klasa! Najbliższa okazja do spróbowania: w sobotę. Na urodzinach (oczywiście!) Tap House.

Wyróżnienia:

  • AleBrowar, Smoky Joenajwiększy pewniak od AleBrowaru, w dodatku niezwykle oryginalny. Szczególnie dla osób, które z „rewolucyjnych” piw znają tylko Perłę Chmielową oraz Ciechana Wybornego
  • Artezan, Died Maroz – w Złotej Piątce znalazłoby się miejsce dla kilku piw Artezana, gdyby a) były dostępne w butelce, b) pojawiały się częściej. Wybieram Dziadka Mroza, który na pewno w tym roku będzie do kupienia
  • Kingpin, Turbo Geezer – świetny prezent dla wszystkich miłośników kawy, o bardzo intensywnym zapachu i smaku ich ulubionego napoju. Etykieta świniaka z brodą też jest pierwszorzędna
  • Raduga, Sunset Blvd. – idealne piwo na rozpoczęcie przygody z piwem kraftowym: genialne w zapachu, pełne w smaku, z umiarkowaną goryczką. I jeszcze ta niesamowita etykieta…
  • Widawa, Porter Wędzony – ponieważ kolejnego „trafionego” X się nie spodziewam, dlatego umieszczam tu genialny Porter Wędzony. Doszły mnie słuchy, że w tym roku pojawi się kolejna warka. Kupować ile wlezie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *