BEER GEEK MADNESS: z ziemi duńskiej do Polski

BGM

Wrocław to wspaniałe miejsce. Gdy inne duże miasta jarają się pierwszymi edycjami piwnych festiwali, w stolicy Dolnego Śląska ruszają kolejne. Jednym z nich jest Beer Geek Madness.

Miejscowi maniacy piwa od dawna aktywizują się w najróżniejszy sposób, tworząc organizacje, festiwale, otwierając puby i sklepy piwne. Przed ostatnią krakowską rewolucją knajpianą śmiało można było nazwać Wrocław największym pod względem lokalowym miastem w Polsce.

Już 30 sierpnia kolejną kreskę na pięknym obrazie piwnego Breslau postawią twórcy imprezy Beer Geek Madness, która powstaje przy pomocy hurtowni Smak Piwa. Od godziny 18:00 w Zaklętych Rewirach (ul. Krakowska 100) na piwnych freaków będą czekać 24 krany. Z 12 lać popłynie piwo gościa specjalnego, browaru Mikkeller, a z pozostałych krajowych twórców: Pinty, Pracowni Piwa, SzałPiw, Bednarów, Widawy, Podgórza Birbanta, którzy warzą na tę okazję specjalne trunki. O idei imprezy opowiedzieli mi jej współtwórcy, Magda i Daniel.

Idea Beer Geek Madness zrodziła się z fascynacji piwami górnej fermentacji, filozofią oraz ideologią przyświecającą duchowi craft: antagonistyczną, nonkonformistyczną, przepełnioną wolnością i niezależnością. Podziwem dla tych, którzy wybrali swoją drogę i potrafią przesuwać granice, dla eksperymentatorów i idealistów. – głoszą swój manifest moi rozmówcy. – Nasza fascynacja trwa mniej więcej od roku. Na początku drogi, prawdopodobnie jak większość pasjonatów, głodni wiedzy na ten temat dużo czytaliśmy, rozmawialiśmy z ludźmi, uczestniczyliśmy w panelach degustacyjnych i chłonęliśmy informację na temat rodzimej, jak i światowej sceny piwa.

Do zorganizowania Beer Geek Madness wrocławskich maniaków piwa skłonił zachwyt piwami browaru Mikkeller. – Czuliśmy, jakbyśmy pili ambrozję! – wspominają Daniel i Magda – Postanowiliśmy dotrzeć do samego źródła. Pierwsza podróż do Berlina w listopadzie 2013 roku, kiedy Mikkeller  przyjechał do hotelu Micheleberger z siedmioma piwami na kranach i ofertą destylatów. Następnie wyprawa do Kopenhagi na Sylwestra oraz Nowy Rok i godziny spędzone w dwóch barach: Mikkeller i Mikkeller & Friends.

Już w listopadzie zeszłego roku załoga BGM zaproponowała chłopakom z duńskiego browaru przyjazd do Polski, choć jeszcze nie mieli sprecyzowanego planu na tę wizytę. – Gdy poznaliśmy Mikkela Borga Bjergsø, zrozumieliśmy i poczuliśmy, że droga jaką obrał w swojej pracy jest fascynująca i że jest prawdziwym geniuszem sceny craft. Chcieliśmy być pierwszymi, którzy zorganizują wizytę Mikkellera w Polsce.

Mikkel Borg Bjergs¿ - Mikeller ¿l - Pleasure

Mikkel Borg Bjergso, fot. materiały prasowe

30 sierpnia odwiedzający Zaklęte Rewiry będą mogli więc spotkać twórców duńskiego browaru, pogadać o ich firmie, o rewolucji piwnej i wszystkim co z nią związane. Jednak to nie wszystko. Równie ważnym elementem Beer Geek Madness jest prezentacja polskiego rynku piwowarstwa rzemieślniczego. – Chcieliśmy zrobić wydarzenie będące platformą do porozumienia, wymiany doświadczeń, spotkania piwnych żywiołów i wspólnej „zabawy” browaru rangi światowej i naszych przedstawicieli sceny craft. Ludzi twórczych, nieprzeciętnych, podążających swoimi drogami w tym co robią, którzy chcieli rozwiązać korporacyjne węzły i robić „swoje” . My chcieliśmy zainspirować nasze browary i zachęcić do wzięcia udziału w imprezie – opowiadają moi rozmówcy. Jak wspomniałem na początku, udało im się to znakomicie.

Imprez piwnych w Polsce z miesiąca na miesiąc przybywa, organizatorzy muszą się więc sporo napocić, by wymyślić jakiś nowy format. Magda i Daniel zapewniają, że Beer Geek Madness wyróżnia się na tle pozostałych: – Nie ma w Polsce drugiej takiej imprezy, opartej o konkretny scenariusz, z „efektami specjalnymi”, z tak szeroką ofertą browaru zagranicznego (12 kranów i długa lista wyjątkowych butelek) skumulowaną w jednym miejscu. Nie ma tylu premier: specjalnie uwarzonych przez nasze rodzime browary na jedną imprezę. Nie ma źródeł inspiracji kierowanych do tych browarów: to od nas wyszedł pomysł, który chwycił. Jesteśmy z tego bardzo dumni – udało nam się zarazić innych pomysłem, a oni wdrażają go w życie.

Organizatorzy BGM zapewniają, że wydarzenie to kierowane jest do piwoszy świadomych, chcących pić najlepsze trunki. – Impreza dedykowana jest miłośnikom piwa rzemieślniczego. Miejsce na edukację jest wszędzie – w sieci, u Was na blogach, w multitapach. Fascynacja, kiedy się narodzi, trwa i się rozwija. Wierzymy w to, że na imprezę przyjdą prawdziwe geeki, miłośnicy polskich browarów oraz ludzie, dla który Mikkeller znaczy wiele, a może nawet wszystko – uwierz mi, poznaliśmy na swojej drodze wielu takich.

Moi rozmówcy zapewniają mnie, że Beer Geek Madness nie będzie jednorazowym strzałem. ­– Planujemy uczynić z niego cykliczne wydarzenie. Już myślimy nad zagranicznym browarem, który będzie gościem drugiej edycji. Nad częstotliwością kolejnych edycji cały czas pracujemy.

Nie ma co jednak wybiegać w przyszłość – cieszmy się pierwszą odsłoną Beer Geek Madness. Do zobaczenia za dwa tygodnie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *