Biało-czerwony Ratebeer

Ratebeer Biało-czerwony

Ile tak naprawdę znaczą sukcesy polskich browarów w rankingach najpopularniejszego serwisu piwnego na świecie?

Ostatnie dni upłynęły pod znakiem podsumowań 2014 roku przez portal Ratebeer. To strona, która skupia niemal wszystkie browary, piwa i miejsca związane z naszym ulubionym trunkiem, po czym umożliwia nam ich ocenę. W styczniu każdego roku redaktorzy serwisu przedstawiają rankingi zamykające ubiegłe 12 miesięcy. W najnowszym rozdaniu nasi reprezentanci znaleźli miejsce we wszystkich zestawieniach. Przypomnę:

  • AleBrowar Pracownia Piwa zostały zaliczone do grona 100 najlepszych browarów. Tylko 27 pochodzi spoza USA.
  • Doctor Brew oraz Birbant znalazły się w dziesiątce najlepszych debiutantów.
  • Molly IPA od Doctora Brew znalazła się w gronie 50 najlepszych premier piw. Tylko 9 z nich pochodzi spoza USA.
  • Imperator Bałtycki Pinty osiągnął 6. miejsce w kategorii Imperial/Baltic Porter. Witbier Kormorana zajął 8. miejsce w gronie piw pszenicznych. Pacific Pale Ale Artezana zamknęło dziesiątkę najlepszych piw w stylu American Amber/Pale. Pełna lista.

A teraz spójrzmy na liczbę konkurentów:

  • Na Ratebeer zarejestrowanych jest 19 000 browarów;
  • Według serwisu w 2014 roku debiutowało 3 800 z nich;
  • W 2014 roku uwarzono ponad 60 000 zupełnie nowych piw.

Warto powiedzieć, na jakiej podstawie utworzono powyższe rankingi. Otóż redaktorzy Ratebeer brali pod uwagę oceny piw wystawiane przez użytkowników serwisu. W sukcesie naszych browarów spory udział mają więc polscy użytkownicy, których liczba w 2014 roku wzrosła o kilkaset procent. Czy w takim razie ten swego rodzaju konkurs piękności i popularności ma jakieś realne przełożenie na rzeczywistość?

SZANSA NA ZAISTNIENIE

W pierwszej kolejności te wyniki pokazują, jak bardzo rozwinęła się piwna scena w Polsce. Już nie jesteśmy zaściankiem świata, który z zazdrością może patrzeć na koleżanki i kolegów z innych krajów. Mamy realny dowód na to, że nasze piwowarstwo może śmiało konkurować z najlepszymi na świecie.

Tym bardziej, że dzięki tym wynikom polskie firmy wreszcie zostaną dostrzeżone poza granicami Polski. Przypuszczam, że jeszcze tydzień temu mało kto miał w USA, czy choćby w Europie pojęcie o tym, że istnieją takie browary, jak Doctor Brew, Pracownia Piwa czy Birbant. Nie ma co oczywiście liczyć na to, że nagle zaczną się o ich produkty zabijać piwosze z zagranicy, ale z pewnością zapytania się pojawią.

Co za tym idzie otworzą się możliwości do ekspansji. Do tej pory żadna marka kraftowa z Polski nie przebiła się na Zachodzie, teraz zapotrzebowanie z pewnością wzrośnie. Zakładam, że nasze browary częściej będą zapraszane na festiwale, a ich produkty trafią do zagranicznych sklepów.

To także szansa na jeszcze większe ożywienie rewolucji w Polsce i przeciągnięcie na właściwą stronę rzeszy rodaków jeszcze nieprzekonanych do kraftu. W końcu nic tak dobrze nie działa na konsumenta, jak hasło: „jesteśmy jednym z najlepszych browarów na świecie!”. Liczę na to, że wyróżnione firmy garściami będą czerpały marketingowy flow z sukcesu i jeszcze bardziej podkopią pozycję coraz bardziej rozdygotanych koncernów.

Nagrodzone browary proszone są o zachowanie w pamięci, że wysokie pozycje w rankingach to także zobowiązanie. Znacznie łatwiej jest dostać się na szczyt, niż na nim utrzymać. Liczę więc na to, że sukcesy w rankingach Ratebeer staną przyczynkiem do jeszcze bardziej wytężonej pracy i sprawią, że w 2015 roku wypijemy jeszcze lepsze piwa.

Panie i panowie, gratuluję i życzę powodzenia w przyszłorocznych rankingach!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *