WYCIĄG Z DARÓW #5: Golem i Eureka

Poznań i Podkarpacie zjechały do Krakowa, by Pan Jerry wydał sprawiedliwy, maksymalnie subiektywny wyrok na ich piwa. Służę uprzejmie.

Pracusia i łapanie kilku srok za ogon sprawiły, że w ostatnim czasie nawet nie miałem kiedy wybrać się do sklepu po zapas piw do degustacji. Trzeba było wyciągać z piwnicy odrobinę starsze egzemplarze czekające na swoją kolej oraz ratować się piwem domowym. Moje problemy pomogły rozwiązać także browary Golem Eureka, które uraczyły mnie przesyłkami. Dziękuję.

Od razu musimy sobie coś wyjaśnić, ponieważ już widziałem takie komentarze w sieci: że browary wysyłają dary losu, gdyż wiedzą, że zostaną dobrze ocenieni. W końcu blogerowi „nie wypada dać złej oceny za prezent”. Może i niektórym nie wypada, ale ja nie mam z tym problemu. A może inaczej: wystawiam oceny tylko tym piwom, które mi smakują.

Inna sprawa, że browary nie wysyłają mi gówna, tylko starannie wybrane piwa, które chcą promować wśród polskich fanów najlepszego z trunków. Raczej więc stają na głowie, by sprezentować nam coś naprawdę godnego uwagi. Tak było i w tym wypadku, z jednym małym wyjątkiem, który chyba jednak wynika z mojego gustu.

HOPKEN! HOPKEN! 2.0.
Golem

APA
Warka: 09.17
Cyferki: alkohol 4,3% obj., ekstrakt 11,5 Blg

Pierwsze, co zanotowała moja łapka w zeszycie to hasło „NE APA”. Hopken to bardzo intensywnie cytrusowe w aromacie i soczyste w smaku piwo, które za sprawą wyrazistej, ale nie przesadzonej goryczki śmiało może stawać w szranki z mocniejszymi koleżkami spod znaku Vermont. Najintensywniej daje o sobie znać rzecz jasna grejpfrut, ale nie brakuje tu także pomarańczy i żywicy. Mam też wrażenie, że czuję tu odrobinę geraniolu – nawet jeżeli tak, to w ogóle mi on nie przeszkadza, a wręcz bardzo dobre komponuje się z całością. [8]

GEHENNA
Golem

Whisky Extra Stout
Warka: 31.03.2018
Cyferki: alkohol 7,5% obj., ekstrakt 18 Blg

Gehenna bardzo przypomina mi Szpuntowego Night Wolfa w wersji Extreme. Różnica dwóch Plato w ekstrakcie jest właściwie niewyczuwalna. Z butelki do nosa wlatuje przede wszystkim torf w opcji „szpital”. W szkle zdecydowanie wyraźniej pojawiają się nuty czekolady i kawy zbożowej. Paloność w jej stylu króluje w smaku, a towarzyszy jej torfowość ciekawie wymieszana z czekoladą. Przyczepiam się tylko do faktury – IMO Gehenna powinna być nieco bardziej tęga. [7]

LEMON & TEA
Eureka

APA
Warka: 11.09.2017
Cyferki: alkohol 5,5% obj., ekstrakt 14%

Piwa domowe mają to do siebie, że często trudno osiągnąć w nich pożądany efekt aromatyczny, nawet mimo użycia ciekawych dodatków. Kwestia niedoskonałości sprzętu, braku stabilności temperatur czy ekstrakcji to tylko wierzchołek góry lodowej. Mam wrażenie, że na podobne problemy natrafił przy okazji tego piwa browar – nie domowy przecież – Eureka. Już po przelaniu do szkła Lemon & Tea wygląda i pachnie jak moje pierwsze AIPA: mocno zamglone, zdominowane przez stronę słodową, z jedynie lekko zaznaczoną cytryną. W smaku wiele lepiej nie jest – herbaty praktycznie nie czuję, zaś cytryna bliższa jest lizakom dla dzieci niż świeżemu owocowi. Coś tu ewidentnie nie pykło, a może po prostu ja wybrzydzam. Tak czy owak pozostawiam ów wywar bez oceny.

EARL GREY APA
Eureka

APA
Warka: 11.09.2017
Cyferki: alkohol 6% obj., ekstrakt 14%

Wersja z herbatą Earl Grey wypada lepiej od poprzedniczki. Piwo prezentuje się ładniej w szkle, jest bardziej pijalne, mimo większej zawartości alkoholu, łaskocze po nozdrzach chmielowym rzutem i odrobiną herbaty (mogło być jej więcej). Bergamotka mami zmysły sporą słodyczą, która zostaje ładnie skontrowana przyjemną cytrusową goryczką. Przyjemne, niezłe piwo. [6]

MILK STOUT
Eureka

Milk Stout
Warka: 20.08.2017
Cyferki: alkohol 4,5% obj., ekstrakt 15%

Po raz kolejny przekonuję się, że Eureka bardziej umie w ciemne piwa. Milk Stout moich krajan to kwintesencja gatunku: pełna, gładka, pięknie zbalansowana i zorientowana na słodycz. Mleczna czekolada rządzi i dzieli w smaku i zapachu, ale na szczęście nie zamula. Ciekawie koresponduje z nią szczypta kawy zbożowej, pojawiająca się w smaku. Na finiszu zjawia sie subtelna, minimalna goryczka. Pyszne! [8]

(Visited 380 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *