NIGAMI i NIGHT WOLF: szata zdobi piwo

Szpunt nigami night wolf

Nowa szata graficzna, świeże pomysły i mnóstwo zapału do pracy. Browar Szpunt z przytupem finiszuje w 2015 roku.

Nie wiem, czy też macie takie wrażenie, ale browary z ładnymi etykietami warzą lepsze piwo. Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje, być może to jakieś igraszki ludzkiej psychiki. Człek widząc, że jego dzieło zostanie zwieńczone wyróżniającą się etykietą, dostaje kopa na warzelni i staje na głowie by spłodzić najlepszy trunek w życiu.

Dobra, może przesadzam, może wyciągam zbyt daleko idące wnioski, jednak dzieje browaru Szpunt zdają się potwierdzać moją teorię. Nie to, by wcześniejsze piwa ekipy były złe. Po prostu daleko im było do wywołania efektu „wow”. Inna kwestia, że tercet musiał się nauczyć warzyć na sprzęcie w Korebie, co już samo w sobie stanowi nie lada wyzwanie.

Wracając do sedna – Szpunt po zmianie etykiet z miejsca wskoczył na wyższy poziom kreatywności i jakości piw. Ich dwie najnowsze warki, Nigami Night Wolf (degustowałem go z beczki w czasie Silesia Beer Fest) to odpowiednio White IPA i Whisky Stout. Nie przedłużając chcę oznajmić, że to najlepsze wywary Dawida, Piotra i Pawła.

NIGAMI
Szpunt

White IPA
Warka: 21.03.2016
Skład: woda; słody pilzneński, pszeniczny; chmiele Citra, Cascade, Centennial; drożdże S-33; płatki owsiane, skórki słodkiej pomarańczy, kolendra
Cyferki: alkohol 5,9% obj., Ekstrakt 14,9 Blg, 40 IBU

szpunt nigami

Nie ukrywam, że lubię połączenie wita z IPA, szczególnie w wydaniu rześkim, z dobrze zaznaczoną goryczką. Z tego powodu od dawna wielbię Dwa Smoki i wszystkie wariacje na ich temat. Z wielką nadzieją podszedłem również do nowego piwa Szpuntu i raczej się nie zawiodłem.

Zapach zwiastuje, że będzie słodko: cytrusy buchają jak szalone, przede wszystkim grejpfrut i oczywiście słodka pomarańcza. Swoje robi kolendra, która na szczęście została podana w ilościach rozsądnych i – co za tym idzie – nie straszy mydliną.

W smaku Nigami także jest przyjemne, jednak nieco brakuje mu rześkości. Może to brak gorzkiej skórki pomarańczy, a może po prostu (jak przyznają sami autorzy piwa) trochę zbyt płytkie odfermentowanie sprawiły, że to White IPA reprezentuje słodką stronę mocy. Mnóstwo tu pomarańczy, sporo przyprawowości, jest też przyjemna, krótka goryczka na finiszu. To dobry trunek na początek przygody z kraftem. [7/8]

NIGHT WOLF
Szpunt

Whisky Stout
Warka: 21.03.2016
Skład: woda; słody Pale Ale, Whisky, czekoladowy, Black; chmiel Magnum; drożdże US-05; płatki owsiane, płatki pszenne
Cyferki: alkohol 5,9% obj., Ekstrakt 14,9 Blg, 55 IBU

szpunt night wolf

Night Wolfa, jako się rzekło, piłem już dwa razy: w wersji domowej oraz beczkowej. Butelkowa zachowuje wszystkie walory poprzedniczek: intensywnie pachnie paloną gumą, bandażami i wytrawnym alkoholem, a do tego oferuje potężną czekoladową kontrę.

W smaku numerem jeden jest właśnie czekolada, podbita torfowymi akcentami (guma). Cieszy wyrazista goryczka oraz charakterystyczne grzanie whisky w przełyku. Jedyne, co bym zmienił, to wysycenie. IMO mogłoby być trochę mniejsze. [8]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *