AMERICAN BITTER: konszachty z diabłem

szpunt american bitter

Piwna rewolucja to przełamywanie granic, także tych sprzętowych. Dla ludzi, którzy mają fach w ręku i olej w głowie nie ma w tej materii rzeczy niemożliwych. Ot, na ten przykład są w stanie uwarzyć niezłe piwo w browarze Koreb.

Położony w miejscowości Łask (woj. łódzkie) rodzinny browar Koreb to temat na osobny artykuł. Rodzinna firma zaczęła warzyć piwo jeszcze zanim ktokolwiek usłyszał o rewolucji. Sęk w tym, że jego jakość mówiąc oględnie mocno odbiegała od rewelacji.

Kilka lat później, gdy fala hejtu na Koreb nieco ucichła (skoro mamy tyle dobrych innych browarów, to po co zawracać sobie nim głowę?), jego nazwę odświeżył nam nowy browar kontraktowy – Szpunt. Założony przez trio Piotr Tomaszewski, Paweł Dukiel i Dawid Głuszczyński wybrał tę cieszącą się niezbyt dobrą sławą firmę głównie ze względów logistycznych. Ekipa wyjaśniła szczegóły w czasie wywiadu z Docentem.

Nie da się ukryć, że ta decyzja szybko zwróciła uwagę środowiska na Szpuntową ekipę. Czy uda im się uwarzyć cokolwiek dobrego w Korebie? Czy dobrzy piwowarzy domowi będą w stanie ogarnąć kontrowersyjny sprzęt? Bo że ze sprawnymi browarnikami mamy do czynienia niech świadczy choćby fakt, że Piotr Tomaszewski wygrał w zeszłym roku kategorię RIS w konkursie piw domowych.

Panowie nie czekali, aż ich debiutancki American Bitter dotrze do Wrocławia, tylko przysłali mi jeden ezgemplarz wraz z firmową koszulką oraz prośbą o opinię. Służę uprzejmie!

ZAPACH: słyszałem już z kilku źródeł, że w pierwszym piwie Szpuntu Ameryki jest jak na lekarstwo. Owszem, na pierwszy rzut nosa daje o sobie znać tradycyjny bitterowy karmel, jednak jest on tylko uzupełnieniem dla całej palety zapachów – ananasa, lasu sosnowego oraz cytrusów (w roli głównej: limonka). W tle majaczy delikatna nuta diacetylu.

PIANA: niezbyt efektowna biała powłoczka.

KOLOR: ciemna miedź, zmętniona.

SMAK: American Bitter jest piwem wytrawnym i goryczkowym – niech was nie zwiedzie spora ilość karmelu, która rzuca się na gardło w pierwszym akordzie. Dominuje tu bowiem cytrusowo-sosnowa rześkość, z wydatną rolą ananasa.

Szpuntowy debiut to pierwszy od dawna bitter, który w pełni zasługuje na tę nazwę. Jest gorzki, a przy tym charakterny. Niezłe otwarcie!

AMERICAN BITTER
Szpunt
American Bitter
Warka: 15G
Skład: woda, słody pale ale, karmelowy; chmiele Centennial, Simcoe, Citra, Magnum; drożdże US-04
Skład: alkohol 5,6% obj., ekstrakt 12,1%

piwo6

Soundtrack: gdy słyszę słowo „szpunt“, z miejsca zaczynam nucić kawałek „Komu dzwonią, temu dzwonią“. Najlepiej w wersji Kolegów: Maleńczuka i Waglewskiego:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *