PROGNOZY 2015: Bednary, Doctor Brew, Faktoria, Kingpin, Kraftwerk, Pinta i Wrężel

2015

Przewidywań na zbliżające się 12 miesięcy ciąg dalszy, Na gorącym krześle siadają przedstawiciele kolejnych siedmiu browarów.

PRZECZYTAJ PIERWSZĄ CZĘŚĆ PROGNOZ 2015

Wszyscy zadają sobie to samo pytanie: czy rok 2015 może być równie udany i intensywny dla fanów dobrego piwa i browarów jak poprzedni? Czy na rynku jest jeszcze miejsce na nowe inicjatywy? Ilu jeszcze nowych piwoszy jest w stanie porwać fala rewolucji?

Na pytania związane z tymi kwestiami tym razem odpowiedzieli mi Rafał Łopusiński z browaru Bednary, Marcin Olszewski z Doctora Brew, Tomasz Tauszyński z Faktorii, Michał Kopik z Kingpina, Mateusz Bortel-Gogoliński z Kraftwerk, Ziemowit Fałat z Pinty oraz Adrian Kukuła z browaru Wrężel. Dla przypomnienia lista trzech pytań:

1. Co przyniesie rok 2015 piwoszom? Myślę o trendach w stylach warzonych w Polsce, a także o imprezach.
2. Jak będzie zmieniał się rynek piw rzemieślniczych?
3. Jakie są Twoje plany związane z działalnością browaru?

Bednary

RAFAŁ ŁOPUSIŃSKI
Bednary

Ad. 1. Trend obecny będzie się utrzymywał, powstanie parę hybryd, ale to nie wpłynie znacząco na rynek. Co do imprez będzie ich więcej, ale z frekwencją przez to może być gorzej, kultura piwna nie rozwija się wszędzie tak szybko jakby niektórzy zakładali.

Ad. 2. Na rynku będzie przybywać inicjatyw kontraktowych jak i browarów rzemieślniczych w tempie dostatecznie szybkim, by nie odróżnić tych, co robią to z pasją od tych, co robią to tylko dla pieniędzy. Kolejne lata to oczywiście zweryfikują.

Ad. 3. Odsyłam do naszego podsumowania na fanpage’u 😉

Doctor Brew

MARCIN OLSZEWSKI
Doctor Brew

Ad. 1. Myślę, że 2015 rok przyniesie parę naprawdę mocnych piw, pojawią się też pewnie style, które do tej pory nie były warzone ale i tak wszystko będzie się kręcić dalej wokół amerykańskiego chmielu. Bo to właśnie ten chmiel jest tym, na czym cała rewolucja stoi i moim zdanie stać będzie. Wszelkiej maści Pale Ale, IPA stają się piwami codziennymi zastępując lagery, a prawie cała reszta ciekawych piw to trunki raczej degustacyjne, pite okazjonalnie.
Jeśli chodzi o imprezy to wydaje mi się, że więcej będzie imprez typowo craftowych jak Beer Geek Madness, a stracą na znaczeniu większe festiwale.

Ad. 2.  Tutaj nie spodziewam się niczego zaskakującego. Będzie coraz więcej nowych browarów. Raczej nie pojawi się zbyt wielu  kontraktowców, gdyż nie ma już za bardzo gdzie warzyć. Razem z coraz większą ilością browarów, coraz lepszą dostępnością będziemy docierać do coraz większej liczby klientów i tak popyt będzie zwiększał się razem z podażą. Myślę, że marki, które zdążyły wypracować dobrą jakość i sympatię klientów, nie mają o co się martwić, natomiast trudniej może być zaistnieć nowym inicjatywom.

Ad. 3. Dalej będziemy robić to co lubimy najbardziej czyli mocno chmielone piwa. Ponadto zabieramy się za style, których jeszcze nie warzyliśmy.

Faktoria

ŁUKASZ KOJRO I TOMASZ TAUSZYŃSKI
Faktoria

Ad. 1. Z pewnością utrzyma się moda na nowofalowe chmiele, aczkolwiek zamiast standardowych AIPA’s zaczną pojawiać się coraz częściej eksperymenty i hybrydy (Lager IPA, New Zeland IPA, pół na pół Polskie i Amerykańskie chmiele, ryżowe/żytnie IPA etc…). Drugim trendem piwnym będzie większa eksploracja styli belgijskich. Być może część rzemieślników zacznie nawet specjalizować się tych stylach (skoro już będą mieli drożdże) – może to oznaczać zwiększoną współpracę pomiędzy malutkimi i trochę większymi browarami (no bo gdzieś trzeba tą belgijską gęstwę namnożyć). Jeżeli chodzi o imprezy to zakładałbym, że w dłuższym czasie (być może już w 2015) zostaną 2-3 duże eventy (Wrocław, Warszawa, Poznań) zbierające wszystkie liczące się browary. Pozostałe imprezy będą musiały myśleć nad bardziej kreatywnymi i nieszablonowymi pomysłami aby ściągnąć gości oraz wystawców.

Ad. 2. Tutaj przewiduję dwa trendy: z jednej strony powstawanie nowych inicjatyw (kontraktowych oraz fizycznych browarów) jak i pierwsze zejścia z rynku. Być może pod koniec roku pojawi się pierwsze przejęcie i/lub fuzja. Jednym słowem zacznie się powolna konsolidacja. Wydaje mi się również wielce prawdopodobne, że istotnie zwiększy się liczba multitapów / miejsc gdzie leje się również piwo rzemieślnicze.

Ad. 3. Jak na razie nie przewidujemy zasadniczych zmian związanych z naszą działalnością. Po prostu będziemy starali się robić to co do tej pory, ale jeszcze lepiej i sprawniej. Gdzieś tam w odległej przyszłości majaczy się pomysł, aby otworzyć własny browar, ale jak na razie nie jesteśmy jeszcze gotowi aby przejść do konkretnych działań.

Kingpin

MICHAŁ KOPIK
Kingpin/Piwny Garaż

Ad. 1. Zdecydowanie dalsze okopanie się w na linii frontu Jankeskiego. Piwa oparte na nowofalowych chmielach są tym co wyróżnia małe browary, jak również w przypadku paru marek – końmi pociągowymi. Co powinno przełożyć się na dalsze prace nad tymi piwami i ciągłe udoskonalanie receptur. Ale to tylko trzon.
Dlatego browary będą kombinować z niekonwencjonalnymi dodatkami, stylami, być może pojawią się piwa leżakowane w beczkach na szerszą skalę. Prawda jest taka, że konsument wymaga teraz cały czas nowych bodźców, a rynek „eventów”. Życie od premiery do premiery, a im bardziej piwo wykręcone tym lepiej.
Przykład Żywca APA sugeruje, że większe browary również będą chciały podłączyć się do tego wesołego korowodu i być można zaczną śmielej eksperymentować z nowościami.
Odnośnie imprez – na pewno dalszy, nieustający rozwój Wrocławskiego Festiwalu Dobrego Piwa. Myślę, że ciekawie również będzie w temacie Warszawskiego Festiwalu Piwa, Poznańskich Targów Piwa oraz oczywiście Beer Geek Madness. Nie mamy na co narzekać.

Ad. 2. Temat trochę zazębiający się z punktem pierwszym. Najlepiej sprzedają się piwa wykręcone, z twistem. Każdy browar kombinuje jak być tym unikalnym płatkiem śniegu i zaoferować coś innego. Bądźmy szczerzy – nawet gdyby zrobić najlepsze możliwe piwo Marcowe, będzie zalegać na półkach. Z wielu względów.  Dalszy rozwój tematycznych lokali – wielokranów, coraz więcej imprez, tych na większą i mniejszą skalę, sklepy. W końcu wysyp nowych browarów i inicjatyw kontraktowych. To wszystko będzie wpływać na rynek piwa w 2015 roku.
Co z kolei sprawi, że część browarów upadnie. Dobór naturalny. Jeżeli browar nie będzie w stanie zapewnić odpowiedniej jakości piwa, czy piwa ciekawego – niewiele osób będzie nim zainteresowanych.

Ad. 3. Jest trochę pomysłów,  na pewno w tym roku mocniej ruszę swój kanał na YT. A co do warzenia piwa to na razie jeszcze niech spowija je mrok tajemnicy 😉

Kraftwerk

MATEUSZ BORTEL-GOGOLIŃSKI
Kraftwerk

Ad. 1. Rok 2015 będzie na pewno rokiem dynamicznym – myślę, że będzie jeszcze więcej browarów, zarówno kontraktowych jak i rzemieślniczych. Uważam, że będzie także dużo kooperacyjnych inicjatyw. Obudzą się także koncerny i pewnie spróbują swoich sił na rynku piwa rzemieślniczego aby uszczknąć coś i dla siebie. Wszystko to spowoduje, że będzie coraz więcej kraftowego piwa na naszym rynku- z czego oczywiście należy się cieszyć. Jeśli chodzi o piwne style- moim zdaniem- dalej będą królować wszelkie odmiany India Pale Ale. Jednak mam nadzieję, że będą pojawiać się także coraz częściej „dziwactwa” czyli piwa w stylu sour ale, barley wine, piwa długo leżakowane w mokrych beczkach oraz wszelkiego rodzaju wędzonki. Mam nadzieję, że Polacy, którzy poznali już smak rewolucji pójdą za ciosem i na festiwalach będą szukać nie tylko już tylko dobrze nachmielonych trunków ale także właśnie czegoś innego. A mówiąc o festiwalach – na pewno będzie ich więcej, z czego również należy się cieszyć. Największa jednak bolączka będzie w tym, który festiwal wybrać i na którym się pokazać.

Ad. 2. Moim zdaniem rynek będzie się dalej rozwijał. Nie będzie jednak tak łatwo zaistnieć nowym inicjatywom, jak do tej pory. To może być ostatni moment aby na scenie kraftowej się pojawić. Tak jak wspominałem, browarów i piwa będzie jeszcze więcej – pytanie tylko czy popyt będzie dalej dużo większy od podaży.

Ad. 3. Po udanej akcji w serwisie wspieram.to i kupnie BeerTrucka czas spędzamy na rozbieraniu samochodu. Niebawem pójdzie do lakiernika, a my zajmiemy się przerabianiem go wóz festiwalowy. Mamy nadzieję, że uda nam się wyrobić ze wszystkim na Festiwal Dobrego Piwa. Jeśli chodzi zaś o piwne plany to po sukcesie naszego debiutanckiego piwa jakim był Bebok – rozwój, rozwój i jeszcze raz rozwój.
Początek roku zaczęliśmy od ustalenia miejsc, w których będziemy warzyć nasze piwa, z czego niezmiernie się cieszymy. W połowie stycznia odbędą się premiery naszego Panzerfausta – IPA na życie z 8 odmianami amerykańskich chmieli (14 stycznia- KinoCaffe Mikołów, 17 stycznia ZUP Wrocław). Pod koniec stycznia do kegów i butelek trafi Dziad Borowy – Silesian Smocked Lager. 11 kwietnia będziemy na Beer Geek Madness, do którego już teraz się przygotowujemy. W planach mamy również kilka kooperacji i pomysłów, których na razie nie chcemy zdradzać- na wszystko przyjdzie czas! Na bieżąco jednak będziemy informować o wszystkich działaniach za pomocą naszej strony na FB.

Pinta

ZIEMOWIT FAŁAT
Pinta

Ad. 1. 1000 nowych piw (w 2014 r. ok. 500) w tym kilka zaskakujących od największych producentów. Powstanie z 50 nowych browarów – restauracyjnych i rzemieślniczych (wliczając inicjatywy kontraktowe).  Będzie się polepszać dostępność piw rzemieślniczych poza dużymi miastami.  Powstaną nowe firmowe puby krajowych rzemieślników.  Będzie rosła popularność rzemieślniczych lagerów oraz chmielu nowozelandzkiego i australijskiego. Może jeszcze nie w 2015 roku, ale jeśli chodzi  imprezy czeka nas regionalizacja, to znaczy już nie będzie tak, że wszyscy będę pokazywali się na wszystkich festiwalach – trzeba będzie wybierać.

Ad. 2. Ten rynek jest w ciągłej zmianie, bo to rynek żywiołowego rozwoju. W przyszłym roku – podobnie jak w 2014 – prawie wszystkie browary postawią na nowości, chcąc zadośćuczynić Klientom, którzy tego oczekują. Nowe style piwa, nowe opakowania, nowe pomysły marketingowe itd.

Ad. 3. Będziemy kontynuowali krajowe i międzynarodowe kooperacje, będziemy warzyli regularnie wszystkie nasze hity, ale też wiele nowości. Wzmacniamy ekipę PINTY, aby sprostać warzeniu w dwóch browarach – w Zawierciu i w Zarzeczu. Zamierzamy odwiedzić kilka bliskich oraz co najmniej jeden daleki kraj, by zaczerpnąć kolejne porcje inspiracji.

Wrężel

ADRIAN KUKUŁA
Wrężel

Ad. 1. Na pewno przyniesie dużo eksperymentów. Ciężko będzie znaleźć na półce piwo stricte w stylu, bez jakichś specyficznych dodatków wyróżniających piwo od konkurencji. Aktualnie najłatwiej sprzedają się nowości, dodatkowo doładowane Ameryką i przyprawami. Zasłyszałem także, że jeśli na ecie nie jest napisane IPA, to już nie jest piwo.
Jeśli chodzi o imprezy, to ciężko nam coś wywnioskować. Wszakże zaliczyliśmy tylko dwa wypady, ale mamy nadzieję że w 2015 roku uda się zaliczyć ich znacznie więcej i wtedy będziemy mogli coś o tym powiedzieć.

Ad. 2. Rzemieślnicy będą warzyć na potęgę, bo zapotrzebowanie stale rośnie, a wygrają Ci, którzy pójdą w pasteryzowaną butelkę i być może puszkę. Tak najłatwiej dotrzeć do klienta, tego spoza dużego miasta.

Ad. 3. My będziemy starali się warzyć dla każdego. Dla tych dla których Ameryka stoi na pierwszym miejscu, ale nie zapomnimy także o innych spokojnych stylach, które nie urywają. Nowe pomysły przychodzą z dnia na dzień, jedynym ograniczeniem wydaje się sprzęt, na którym ciężko uciągnąć gigantyczny zasyp i potężne chmielenie. Ale będziemy walczyć, aby piwna nowa fala zalała całą Polskę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *