PIWOJAD: Domówka z Suską

Ze zwierzem na koszulkach i słynną śliwką w piwie do polskiej rewolucji dołączył browar Piwojad. Miałem okazję uczestniczyć w premierze jego pierwszego wywaru.

Dwójka PawłówŚwidniewiczTeodorczyk – zaatakowała znienacka, ale za to efektownie. Jeszcze dwa miesiące temu o tworzącym się kontrakcie Piwojad wiedziały chyba tylko rodziny chłopaków (i oczywiście partnerzy biznesowi). Dziś dwaj krakusi, pracownicy korporacji i zapaleni piwowarzy domowi, mają na koncie bardzo udane debiutanckie piwo, trzy kolejne w tankach (lub w bardzo bliskich planach) oraz zaklepane miejsce na Beer Geek Madness.

Ale po kolei. W ostatni piątek (5 lutego) w krakowskiej knajpie Domówka Cafe, położonej na Kazimierzu, o 20:00 odszpuntowano pierwszą beczkę w piwem Suska. Jako że nie miałem wcześniej ustalonych planów na ten dzień, chętnie uderzyłem do pubu. Na miejscu spotkałem Łukasza, który pracuje w sąsiadującym z Domówką sklepie Regionalne Alkohole – często się w nim zaopatruję. Jak się okazało w trakcie spotkania ziom organizował tego dnia imprezę, dlatego w knajpce pojawiło się sporo jego znajomych.

Sawa Bazyliszek

Sawa

Jednak zanim rozsiedliśmy się przy stoliku, chwyciliśmy za White IPA z Bazyliszka Sawa (to było jeszcze przed 20:00). Świetne piwo, zdecydowanie po słodkiej stronie mocy – króluje tu zapach i smak pomarańczy. Po ogrzaniu kontruje ją kolendra oraz przyjemna goryczka. A więc w Natolinie potrafią uwarzyć piwo bez wydziwiania! 😉 [8]

SUSKA – PIERWSZE WRAŻENIA

W czasie sączenia Sawy do kranu podpięto Suskę, czyli Robust Brown Porter z dodatkiem śliwki Suski Sechlońskiej (tej samej, co w Imperium Prunum) – debiutancki wypust Piwojada. Pierwsze wrażenie nie było zbyt dobre – trunek jest cholernie zmętniony, a ze względu na kolor, jako żywo przypomina błoto. Strzelam, że to jeszcze kwestia niedoświadczenia Pawła i Pawła na dużym sprzęcie – jak podkreślają starają się go ogarnąć samodzielnie.

Na szczęście mało elegancki wygląd to jedyny problem Suski. Aromat i smak są już bardzo sympatyczne. Bukiet zapachów rozpoczyna się od śliwki, wbrew moim obawom wcale nie totalnie dominującej, a jedynie uzupełniającej całość. Ta składa się dodatkowo z nut orzecha laskowego, czekolady i dosłownie odrobinki kawy zbożowej.

Suska Piwojad

Suska

W smaku obiecana wędzoność przebija się zdecydowanie wyraźniej, co owocuje skojarzeniem z kompotem z suszu. Tutaj także pojawiają się akcenty czekolady i orzechów, które tworzą zgrabną, smaczną całość. Warto podkreślić pijalność trunku – Suska ma idealnie wypośrodkowaną słodycz i wytrawność, przez co nie zamula, ale też nie brakuje jej ciała. Jeśli tylko uda się dopracować wygląd, piwo będzie mocnym kandydatem do tytułu najciekawszego debiutu roku. [8]

BRANŻOWE POGAWĘDKI 😉

Gdy już zapisałem wszystkie wrażenia związane z degustowanym trunkiem, podbiłem do twórców browaru Piwojad, by trochę pogadać. Przede wszystkim interesował mnie wybór dodatku – śliwki Suski Sechlońskiej. Jak przyznali moi rozmówcy testowali ją już od dawna w domu, jeszcze zanim Kormoran ujawnił swoje plany dotyczące Imperium Prunum. Z ich badań wynikło, że zdecydowanie lepiej sprawdza się wersja bezpestkowa – ta z pestką wzmaga kwaskowość i taniniczną goryczkę. Gdy zapadła decyzja o otwarciu browaru, chłopaki postanowili zacząć właśnie od piwa z tym dodatkiem. Dopiero wtedy, odwiedzając rolników przygotowujących Suskę, dowiedzieli się, że „jakiś browar z Olsztyna” był tam wcześniej i też wykupił pokaźną ilość śliwki. Rad jestem, że Pawłowie-Piwojady nie zrezygnowali z pomysłu.

Piwojad

A że to ambitne chłopaki, świadczą najbliższe plany warzelne. Style chyba mogę zdradzić: Berliner Weisse, Witbier oraz RIS. Każdy – i o tym już w szczegółach nie napiszę, bo to póki co niespodzianka – nietypowo przygotowany. Trzymam kciuki, by rezultat spełnił oczekiwania piwowarów.

Pomysły Piwojada docenili organizatorzy Beer Geek Madness. Daniel Mielczarek postanowił zaprosić chłopaków do Wrocławia, mimo że Ci (wtedy) nie mieli żadnego piwa w ofercie! Dlaczego podjął ryzyko? Ponieważ Paweł i Paweł zanim przyjęli zamówienia na swoje trunki, objeździli knajpy w Warszawie i Wrocławiu, by zaprezentować ich próbki. Do Daniela – który jest obecnie także managerem restauracji Targowa – Suska trafiła po małych perturbacjach, ale ostatecznie wywarła na nim na tyle dobre wrażenie, że zaproponował browarowi udział w wiosennej edycji imprezy.

Jeśli kolejne wywary Piwojada będą tak udane, jak debiutancki, wtedy nikt nie będzie miał wątpliwości, że jego dołączenie do gromady BGM4 jest uzasadnione.

Smoky Joe AleBrowar

Smoky Joe

PS: po miłej pogawędce zaserwowałem sobie jeszcze kolejną warkę Smoky Joe AleBrowaru (jak zwykle trzyma poziom!), posiedziałem ze znajomymi, po czym zmyłem się do domu przed północą, gdyż następnego dnia czekało mnie warzenie. Ale o tym przeczytacie jutro.

SUSKA
Piwojad
Smoked Plum Robust Brown Porter
Cyferki: alkohol 6,4% obj., ekstrakt 16 Plato

Soundtrack: wracając po imprezie na mieszkanie w uszach grała mi zapętlona „Gardenia”, czyli singel z nowej płyty Iggy’ego Popa, którą przygotował dla niego Josh Homme:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *