PILS SINGLE HOP HM: niezbędnik podróżnika

PILS hallertauer

Browar Gościszewo postawił sobie za punkt honoru uwarzenie najlepszego pilsa w Polsce. Ta sztuka jeszcze im się nie udała, za to spłodzenie dobrego piwka na rowerowe przejażdżki – i owszem.

Gościszewie zawarto układ: warzący tam kontraktowo AleBrowar skoncentruje się na piwach górnej fermentacji, a właściciele, rodzina Czarncekich – na dolnej. Zdrowo i mądrze. Podczas Wrocławskiego Festiwalu Dobrego Piwa rodzinne przedsiębiorstwo zaprezentowało swoje najnowsze dzieło, Pils Single Hop Mandarina Bavaria, które posmakowało mi na tyle, że postanowiłem sięgnąć po jego poprzednika, Pilsa Single Hop Hallertauer Mittelfruh.

Piwo powstało z założeniem stania się najlepszym pilsem w Polsce, co oczywiście dobrze świadczy o browarnikach z Pomorza – jak stawiać sobie cele, to naprawdę wysokie. A skoro ma być najlepsze, a przy tym klasyczne, to do czynienia mamy z typowo niemiecką odmianą chmielu Hallertauer Mittelfruh, nierewolucyjną, za to miło pachnącą ziołami i kwiatami. Owe przymioty czynią Pilsa z Gościszewa piwem tak rześkim i pijalnym, że z miejsca wpisuję go na moją listę „piw idealnych na letnią podróż”. Okej, pora na szczegóły.

Zapach: jak na niemiecką odmianę pilsa przystało jest bogato i nie tak ostro, jak u naszych południowych sąsiadów. Dominuje kwiatowość i rześka ziołowość oraz szczypta przypraw korzennych, a w tle majaczą słodowe naleciałości, w tym karmel. Niestety, pojawia się lekka siarka, ale w stopniu dopuszczalnym przez standardy.

Piana: wysoka i gęsta biała czapa, która bardzo dobrze utrzymuje się na płynie. Lacing nieco chaotyczny, ale trwały.

Kolor: ciemnozłoty ze słomkowymi przebłyskami. Pils Single Hop HM jest nadspodziewanie mętny, pewnie z powodu braku filtracji. Mnie to nie przeszkadza, ale obawiam się, że pilsowym ortodoksom może i owszem.

Smak: z jednej strony bardzo bogaty, bo uświadczymy tu i wyraźną słodowość, a także sporo kwiatów i ziół. Piwo osiada chmielową goryczką i czymś na wzór ostrości goździków. Jednak uważam, że w pilsie goryczka i ziołowość powinny być w pilsie zdecydowanie wyraźniejsze, z przytupem. Wnoszę o poprawę w tej materii.

Mimo pewnych wad jestem kontent po wypiciu Pilsa Single Hop HM. Raz, że mi smakował, dwa, że orzeźwił. Tego mi było trzeba!

PS: jak zauważyliście, nieco zmieniłem formę podawania poszczególnych parametrów piwa. Dlaczego? Ponieważ uznałem, że jest ona bardziej czytelna dla was i przyjemniejsza dla mnie. Aha, będę zaczynał od opisu zapachu – od niego należy rozpoczynać ocenę, gdyż to zaraz po odkapslowaniu najłatwiej wyłapać część wad oraz dominujący aromat (tako rzekli mądrzejsi ode mnie, w tym m.in. Randy Mosher).

PILS SINGLE HOP Hallertauer Mittelfruh
Gościszewo

Niemiecki Pils
Skład: słód; chmiel Hallertauer Mittelfruh; drożdże; woda
Cyferki: alkohol 4,5% obj., ekstrakt 11,6° Blg, 37 IBU
Cena: 5,30 zł (Pod Wiaduktem, Kraków)

piwo7

0 komentarzy na temat “PILS SINGLE HOP HM: niezbędnik podróżnika

  1. Pingback: BOCK HALLERTAU CASCADE: wystawiony na próbie | Jerry Brewery

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *