DAS IPA: solidna beznamiętność

Das IPA

Pinta wzięła na tapetę niemieckie chmiele, a piwny lud z niecierpliwością czekał na efekty. Sprawdźmy, czy było warto.

Z czym kojarzy się wam przeciętny Niemiec? Na pewno z solidnością, punktualnością, ułożeniem, trzeźwym spojrzeniem na świat, ale z drugiej strony z połknięciem kija – sztywniactwem i beznamiętnością. Może ten obraz jest niesprawiedliwy i stereotypowy, ale w wielu wypadkach się sprawdza. Także w piwie Das IPA.

Nasz czołowy browar rzemieślniczy Pinta słynie z tego, że lubi bawić się najlepszym z trunków, eksperymentować, serwować konsumentom coś zaskakującego. To ich Atak Chmielu Imperium Atakuje przyczyniły się do zredefiniowania wśród polskich konsumentów pojęcia „goryczka”, to Żytorillo pokazało jaki potencjał ma żyto, to w końcu Dobry Wieczór pokazał potęgę stouta owsianego. Das IPA, niestety, potwierdzi, że Niemcom daleko do przodownictwa w piwnej rewolucji.

Do produkcji swojej najnowszej warki panowie wykorzystali pięć niemieckich chmielów nowofalowych (nie rozumiem obecności amerykańskiego Cascade – ani nie czuć go w smaku czy aromacie, ani nie pasuje tu koncepcyjnie), które w głównej mierze cieszą goryczkowością, acz – wnioskując po opisach – mają zagwarantować sporo doznań owocowych. Po spróbowaniu Das IPA stwierdzam, że Niemcy stoją jednak słodem.

Zacznijmy od początku, czyli wyglądu. Piana zdecydowanie nie zachwyca – mimo że obcujemy z piwem nieźle nasyconym, to na jego czubku tworzy się dość niska, biała powłoka, która szybko zabiera się za znikanie. Chwalę za to lacing i gładką, drobno pęcherzykową fakturę. Kolorem Das IPA zbliża się raczej do niemieckich lagerów, niż do amerykańskich wywrotowców: jest złote i przejrzyste. To pewnie efekt zamierzony, przecież nawiązujemy do królestwa jasnych piw.

Aromat Das IPA jest dość ubogi i mało intensywny, mnie przywodzi na myśl aromat chmieli nowozelandzkich: gładki, kwiatowy, z delikatną nutką mango. Zero żywicy, zero sosny, zero cytrusów. Ułożony Niemiec – nie ma co.

smaku dominują, o dziwo, słody. W pierwszym i drugim akordzie czujemy przede wszystkim zbożowość Carared z delikatnie zarysowaną kwiatowością. W ostatnim pojawia się odrobina mięty i już zdecydowana goryczka, która osiada w przełyku. Znów: wszystko w porządku, ale bez szaleństw.

Takie właśnie jest Das IPA – przyjemne, pijalne, ciekawe swą słodowością, ale nie tego oczekujemy od India Pale Ale. Tu powalić ma nas smak i aromat chmielu – ja jak siedziałem spokojnie przed wzięciem pierwszego łyka, tak siedzę. Wypiłem, zaakceptowałem, proszę o inne piwo.

DAS IPA
Pinta/Browar Na Jurze

India Pale Ale
Skład: słody pilzneński, pszeniczny jasny, Carapils, Carared; chmiele: Polaris, Hallertau, Cascade, T’n’t, Fantasia, Mandarina Bavaria; drożdże Safale S-04; woda
Cyferki: 5,0% obj. alkoholu, 13,1% ekstraktu, 52 IBU
Cena: 7,23 zł (Doran Alkohole Regionalne, Kraków)

piwo6

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *