Blogerskie Podsumowanie Kraftu 2016 – cz.3

Trzecia, ostatnia część największego podsumowania 2016 roku w polskim świecie piw rzemieślniczych z udziałem blogerów piwnych.

Zapraszam Was na finałową odsłonę tegoroczne­go pod­sumowa­nia. Swo­je opinie i spostrzeże­nia przed­stawi kole­jny­ch ośmioro blogerów. Towarzyst­wo to równie zac­ne, co poprzed­nio, także będziecie zad­owoleni. 🙂

Przy­pom­i­nam sześć tem­atów, na które odpowiadali moi rozmów­cy:

  1. Najlep­sze pol­skie piwa min­iony­ch 12 miesię­cy.
  2. Pol­ski browar, który zro­bił na Tobie najlep­sze wraże­nie.
  3. Najbardziej obiecu­ją­cy debi­ut 2016 roku.
  4. Najwięk­sze piwne plusy min­ione­go roku.
  5. Najwięk­sze minusy min­ione­go roku.
  6. Two­ja prog­noza dla rynku kraftowe­go w 2017 roku.

Darek Dmytryszyn (Piwne Degustacje)

Ad. 1. Sweet Nygus BA od Solipi­wko.

Ad. 2. Zde­cy­dowanie Browar Zakład­owy.

Ad. 3. Browar Zakład­owy.

Ad. 4. Coraz więcej mniejszy­ch, kam­er­al­ny­ch fes­ti­wali piwny­ch.

Ad. 5. Ceny piw niek­tórych browarów, nie adek­wat­ne do jakoś­ci.

Ad. 6. Raczej nic się nie zmieni.

Tomek Gąsiorek (Biroholik)

Ad. 1. Kor­moran Imperi­um Prunum ex aequo z ART9 Oat­meal Hop­tart.

Ad. 2. Pra­cow­a­nia Piwa.

Ad. 3. Browar Zak­lad­owy.

Ad. 4. Duża ilość pre­mier i warze­nie wysoko ekstrak­ty­wny­ch piw. Ogrom­na ilość pol­s­kich RIS-ów.

Ad. 5. Brak duże­go piwne­go fes­ti­walu w Krakowie.

Ad. 6. Więk­sza liczba piw leżakowany­ch w beczkach i koop­er­ac­je ze znanymi na świecie browarami. Umoc­nie­nie pozy­cji na pol­skim rynku znany­ch browarów. Upad­ki tych mały­ch craftowych ze słabą renomą.

Kacper Groń (Piwna Zwrotnica)

Ad. 1. Od pre­mier mogła w 2016 roku rozboleć głowa, dlat­e­go przy­taczam tylko te, które najbardziej zapadły mi w pamięć: Ale­Browar — Ale Cocones, Piwowarow­n­ia — Kawa i papierosy, Pro­fes­ja — Basis­ta, Brokreac­ja — The Blog­ger, Deer Bear — Let’s cook — Gose z morelą, Reden — Flan­ders Red Ale, Hefeweizen — Piwni­ca Gawronów, Fab­ri­ca Rara — Pep­per, Nepo­mu­cen — Stout Bour­bon Bar­rel Chips, Olbracht Kuź­nia Piwowarów — Milk Stout, Stu Mostów ART+8 i ART+9, Pro­fes­ja — Piwowar z man­go, Szpunt — Amba, Trzech Kumpli — Starter, Kord, Buba Extreme, Okrę­towy — Karaka… Z pow­tarzany­ch piw ciężko cokol­wiek sobie przy­pom­nieć — było tego zbyt wiele, ale zauważyłem wyraźne wyższy poziom piw z reg­u­larnej ofer­ty browarów.

Ad. 2. W tym roku duże wraże­nie zro­biły na mnie browary: Okrę­towy, Zakład­owy, Łań­cut, Szpunt — każ­da z ekip miała pomysł na to co chce warzyć i robiła to kon­sek­went­nie, utrzy­mu­jąc wysoki poziom warek. Bard­zo rzad­ko trafi­ałem na jakiekol­wiek wady w piwach wymieniony­ch browarów. Z umac­ni­a­ją­cy­ch swo­ją pozy­cję na rynku mogę śmi­ało wymienić: Hop­kins, Golem, Deer Bear, Fab­ri­ca Rara, Brokreac­ja.

Ad. 3. Najbardziej obiecu­ją­cy debi­ut? Zakład­owy, Łań­cut, Okrę­towy — te trzy, niczym trzy osoby boskie. Ekipa z Poni­a­towej na swoim sprzę­cie potrafi zdzi­ałać cuda (tak jak kiedyś Pra­cow­n­ia na tych samy­ch garach), Łań­cut uwarzył naprawdę dobre­go rzemieśl­niczego Pil­sa, a inne pre­miery też są warte uwagi, a Okrę­towy idąc w kierunku piw his­to­ryczny­ch przy­bliża niez­nane style i robi to na poziomie i z klasą.

Ad. 4. Jed­nym z więk­szy­ch plusów jest region­al­iza­c­ja browarów — ich wiązanie się z ter­e­nami na których warzą i z których pochodzą. Dzięki temu rozwi­ja się piw­na turystyka, a nie ma nic lep­sze­go niż świado­mość, że dane­go piwa moż­na spróbować tylko jed­nym miejs­cu w Polsce.
Inne plusy 2016 roku? Dużo piw z dodatkiem owoców, dużo lek­kich piw, pojaw­ie­nie się alter­naty­wy dla kieru­ją­cy­ch (nie mogę pić — jestem samo­chodem) w postaci 1 na 100 czy Nach­mielonej. Cieszą też kwaśne edy­c­je piw (może poza Duk­lą) oraz coraz wyższy poziom stałej i pre­mierowej ofer­ty browarów.

Ad. 5. Na jeden z minusów zwró­cił uwagę już Marcin Chmielarz — na debi­u­tu­jące około 30 browarów kon­trak­towych najwyżej 3 lub 4 są warte więk­szej uwagi — resz­ta prezen­tu­je nieste­ty niski poziom, co wróży (mam nadzieję) ich rychłym zniknię­ciem z rynku. Drugim minusem jest dla mnie ogrom­na pres­ja i ciśnie­nie związane z piwami pokro­ju Sam­ca Alfa, Imperi­um Prunum czy Buba Extreme, a co za tym idzie pręże­nie się w internecie “kto ma dłuższe­go…”. Myślałem, że takie szczenięce konkurowanie ze sobą było tylko w przed­szkolu, ale jak widać niek­tórzy wciąż chcą być lep­si od inny­ch. Oczy­wiś­cie są też pro­fesjon­al­iś­ci, którzy potrafią takie rzeczy robić z klasą, ale to jed­nos­tkowe przy­pad­ki 😉

Ad. 6. Liczę na redukcję słaby­ch kon­trak­tow­ców, mniejszą liczbę tzw. klonów, więk­szą liczbę browarów stacjonarny­ch — mini­browarów i browarów rzemieśl­niczy­ch, dal­szy rozwój dzi­ału piw kwaśny­ch i owocowych, a także prz­erzuce­nie się na inne beczki do piw BA niż tylko Bour­bon i Whisky (bo chwil­ami robi się nud­no).

Piotrek Kleinschmidt (Beerofeel)

Ad. 1. 1 na 100 Kor­morana, Lilith — Golem, Imperi­um Prunum — Kor­moran (końcówka 2015, ale może się łapie), Kawko i Mlekosz — Piwowarow­n­ia, Dou­ble Nygus BA — Browar Solipi­wko.

Ad. 2. Kor­moran, Nepo­mu­cen, Golem, Artezan.

Ad. 3. Browar Cztery Ściany.

Ad. 4. Odszuki­wanie i odt­warzanie his­to­ryczny­ch piw/stylów, dynam­iczny rozwój piwowarst­wa domowe­go.

Ad. 5. Coraz częst­sze waśnie i kon­flik­ty w środowisku browarów, piwowarów i prop­a­ga­torów piwnej rewolucji.

Ad. 6. Nasyce­nie rynku i (nieste­ty) zakończe­nie dzi­ałal­noś­ci najsłab­szy­ch browarów kon­trak­towych.

Kamil „Kowal” Kowalewski (Smaki Piwa)

Ad. 1. Podob­nie jak w roku ubiegłym palmę pier­wszeńst­wa w moim zestaw­ie­niu dzierżą piwa leżakowane w beczkach po inny­ch alko­ho­lach. Kord leżakowany w beczce po Jacku Danielsie czyli pięć­dru­pel autorstwa Krzyszto­fa “Jose­fika” Juszcza­ka z piotrkowskiego browaru Jan Olbracht oraz wym­rażana i leżakowana w beczkach Buba Extreme z Browaru Sza­łpiw to moi tegoroczni faworyci. Z piw lek­kich, nie licząc oczy­wiś­cie Grodziskiego, w tym roku chęt­nie się­gałem po Gose­bustera z browaru King­pin i kole­jny rok z rzę­du po Dwa Smoki z Pra­cowni Piwa.

Ad. 2. Trud­no pisać o jed­nym browarze, który zro­bił na mnie wraże­nie. Na pewno zaplu­sowały u mnie Ale­Browar i PINTA. „Nestorzy” pol­skiego rzemiosła naresz­cie będą mieli włas­ne warzel­nie. Browarowi PINTA należą się też pochwały za ser­ię kwasów. Browar Bir­bant na pewno zaskoczył mnie deter­mi­nacją przy stworze­niu Sheep Szi­ta, czyli piwa w islandzkim sty­lu, węd­zone­go dymem z owczej kupy. Wraże­nie na pewno robi nowy pro­jekt Pra­cowni Piwa czyli Lab­o­ra­to­ri­um Pra­cowni. Myślę, że ta inic­jaty­wa przyniesie nam wiele ciekawych piw. Duże wraże­nie zro­bił na mnie również browar Piwne­go Podziemia. Gdy się ich odwiedzi i zobaczy wszys­tko na włas­ne oczy, zaczy­na do człowieka docier­ać ogrom wiedzy i pra­cy sto­jącej za sukce­sami tego browaru.

Ad. 3. Najbardziej obiecu­ją­cy debi­ut 2016 roku to bez wąt­pi­enia Browar Zakład­owy. Browar sil­nie osad­zony w swoim region­ie, czyli Lubel­szczyźnie, czer­pią­cy z niego to co najbardziej znane, czyli chmiel. Do tego świet­ne etyki­ety, na pewno stanow­ią wyróżnie­nie na pol­skim rynku.

Ad. 4. Najwięk­szym piwnym plusem min­ione­go roku to ilość i różnorod­ność. Doty­czy to zarówno browarów, piw oraz imprez piwny­ch. Ilość świet­ny­ch pol­s­kich piw wyp­i­ty­ch przeze mnie w tym roku naprawdę dobrze roku­je na przyszłość. Kon­sument ma w czym wybier­ać. Browary nie boją się ekspery­men­towa­nia i się­ga­ją coraz chęt­niej po świa­towe trendy.

Ad. 5. Z kolei najwięk­szy minusy, a może lep­iej pasu­je słowo skan­dal to Browar Cieszyn. Porter Jubileuszowy jest świet­nym przykładem jak moż­na skopać wszys­tko, od pro­dukcji po mar­ket­ing i sprzedaż. Jak się chwilę później okaza­ło, Cieszyn nie poradz­ił sobie również z tegorocznym Grand Cham­pi­onem. Widać wyraźnie, że browar stoi w dużym rozkroku, z jed­nej strony chci­ałby być ważnym graczem na rynku piw rzemieśl­niczy­ch z drugiej strony w dzi­ałal­noś­ci browaru wyraźnie widać myśle­nie znane z browarów kon­cer­nowych.

Ad. 6. Nieste­ty moja prog­noza raczej skupi się na kwes­t­i­ach negaty­wny­ch. Ilość nowych browarów i piw w tym roku moc­no przekroczyła możli­woś­ci dys­try­bucyjne piwny­ch kna­jp i sklepów. Dlat­e­go coraz moc­niej zacznie dawać o sobie znać niezdrowa rywal­iza­c­ja, objaw­ia­ją­ca się np. zaniżaniem ocen piw konkurencji na piwny­ch por­ta­lach takich jak Rate­beer czy Untap­pd. Właś­ci­wie pier­wsze tego symp­to­my widać już ter­az a w przyszłym roku skala zjawiska zapewne się pow­ięk­szy. Do tego nie jakość będzie odgry­wała kluc­zowe znacze­nie a mar­ket­ing i PR. Przez to coraz trud­niej będzie wys­tar­tować i prze­bić się na rynku nowym browarom, z dobrym piwem bez duży­ch pieniędzy na pro­mocję.

Tomek Kulig (Dzikie Drożdże)

Ad. 1. Sza­łPiw — Buba Extreme Jack Daniels BA, Olimp — Bac­chus, Perun — Młot Swaro­ga.

Ad. 2. Wyrów­nanie poziomu więk­szoś­ci “wyjadaczy” zro­biło na mnie najwięk­sze wraże­nie — Pra­cow­n­ia Piwa, King­pin, Ale­Browar i Trzech Kumpli w jed­nym rzędzie.

Ad. 3. Browars.

Ad. 4. Zwięk­szona craftowa świado­mość i cieka­wość pośród coraz szer­szy­ch kręgów odbior­ców.

Ad. 5. Nam­noże­nie browarów wypuszcza­ją­cy­ch prze­cięt­ne piwa przez co — zagęszcze­nie rynku i łat­wość pominię­cia czegoś wartoś­ciowe­go.

Ad. 6. Rozwój uznany­ch firm, usta­bi­li­zowanie jakoś­ci (pow­tarzal­noś­ci) więk­szoś­ci browarów i upadek mniejszy­ch, nien­adąża­ją­cy­ch za gigan­tami browarów.

Marcin Kwil (Hoppy News/Oko Na Piwo)

Ad. 1. Ten rok obfi­tował w wiele wspani­ały­ch piw. To tylko te, które wryły się w moją pamięć: Lazy Bar­ry — Nepomucen/AleBrowar, Space Sheep — Podgórz, Kiwi and Lime Gose — Piwne Podziemie, Primus — Pala­tum, Pan IPAni — Trzech Kumpli, Kwas­si­flo­ra — Beer Bros, Maja — Olimp, Hunc­wot — Pra­cow­n­ia Piwa, Mod­ern Drink­ing i Table Brett — Pin­ta, Too Young to Be Herod 2016 — Artezan, Labirytm — Nepo­mu­cen, Buba Extreme BA Cal­va­dos — Sza­łpiw, Piotrek z Bagien Funky Wild Fruit Wiś­nia — Jan Olbracht Rzemieśl­niczy, Puchacz — Markowy, Kawko i Mlekosz — PiwoWarow­n­ia, Piwo z Grodziska Piwo­branie 2016 — Browar w Grodzisku Wielkopol­skim. A także nasze koop­er­a­cyjne z Piwnym Podziemiem: Mad Grodzisz i Katas­tor­fka. 🙂

Ad. 2. Tu znów kilka browarów. Przede wszys­tkim Piwne Podziemie, nie tylko dlat­e­go, że mamy wspól­ny pub 🙂 , ale za pomysłowość Darka i dostar­czanie piwa na najwyższym poziomie. Pala­tum i Cztery Ściany za udane debi­u­ty. Trzech Kumpli za utrzy­manie wysok­iej jakoś­ci piw, mimo kilku zmi­an browarów, w których warzyli. Podgórz za stałość warek. Sza­łpiw za ser­ię kwasów. Nepo­mu­cen za grodzisze i Nach­mieloną.

Ad. 3. Pala­tum — w sum­ie to debi­ut warzel­ni, bo Łukasz warzy równocześnie w kon­trak­towej Fak­torii. Od Primusa jego każde piwo jest co najm­niej dobre lub bard­zo dobre. Cztery Ściany — Wojtek i Karoli­na przeskoczyli z domowej warzel­ni na więk­szą i wyszło im to całkiem dobrze. Na razie wszys­tkie ich piwa były bard­zo solid­ne.

Ad. 4. Rozwój i posz­erzanie pol­skiego kraftu, ros­ną­ca pop­u­larność piw niskoalko­holowych w tym grodziszy, dobra jakość piw beczkowych.

Ad. 5. Kole­jny rok nies­nasek w kraftowym półświatku, zapom­i­nanie, że piwo to też alko­hol, słaba jakość piw butelkowych.

Ad. 6. Jako branża jesteśmy wciąż na drodze wzros­tu. Mamy szan­sę by w 2017 otworzyło się jeszcze więcej browarów i mul­ti­tapów oraz pow­stały kole­jne fes­ti­wale, cho­ci­ażby przy­browarne, jak np. 100% Craft w Artezanie. Świado­mość piwoszy powin­na ros­nąć, jakość piwa także. Czego wszys­tkim serdecznie życzę. 🙂

Patryk Piechocki (Piwny Brodacz)

Ad. 1. Ciężko będzie, bo jeżeli miałbym wierzyć inter­ne­tom nie piłem paru sztosów z tego roku (patrze na was Buby Extreeem). Jeżeli jed­nak miałbym wybier­ać spomiędzy tych wyp­i­ty­ch craftów to na pewno: Impe­ri­al­ny Naf­cia­rz Dukiel­ski z Brokreacji, Lilith od Gole­ma, Karaka z Browaru Okrę­towe­go i Amerikan Sze­jk z Bir­ban­ta. Na wyróżnie­nie zasługu­je też na pewno Bar­rel Nygus od SoliPi­wko. Jak widać góru­ją ciężkie kli­maty, no ale taki już ze mnie ciężki człowiek.

Ad. 2. Tutaj będzie jeszcze ciężej… prak­ty­cznie każdy browar (a przy­na­jm­niej z tych, które mnie intere­su­ją) pokazał podob­ną for­mę mając swo­je wzlo­ty i upad­ki. Jeżeli jed­nak miałbym wybrać jeden… Brokreac­ja. Mają piwa dobre, mają piwa słab­sze, ale co najważniejsze mają też sztosy. Utrzy­mu­ją poziom jakoś­ciowy no i… całkiem zabawne z nich chłopaki.

Ad. 3. Debi­u­ty nie są już takie co kiedyś… Mogłem zabrzmieć jak stary człowiek, które led­wo co może, ale tak jest. Nie przy­pom­i­nam sobie huczny­ch imprez debi­u­tan­tów ani ich super duper mega wyje­bisty­ch piw 100/100 All-Time Rate­beer. Dlat­e­go wymienię browar, który jako pier­wszy przyszedł mi na myśl czyli Browar Okrę­towy.

Ad. 4. Jakość idzie do góry, cho­ci­aż niek­tórzy myślą, że utrzy­manie niskiej jakoś­ci też moż­na zal­iczyć do plusów… Dodatkowo coraz więcej browarów zaczy­na ekspery­men­tować z kwasami i solą, co ja uwiel­bi­am i uwiel­bi­ać będę po wsze cza­sy.

Ad. 5. Mar­ket­ing. Nie ma nic gorsze­go od robi­enia brei, której się nie da pić i wydawanie duże­go pieniądza na reklamę, żeby się jed­nak ta bre­ja sprzedała. Już nawet nie będę wspom­i­nał o wygórowany­ch cenach za piwa, które są zwycza­jnie prze­cięt­ne, ale dostały nakle­jkę “spe­cial pre­mi­um edyszyn” jak w jakimś kon­cernie.

Ad. 6. Prog­noza? Bardziej życze­nie… Więcej piw sesyjny­ch (w tym na pewno kwasów) a mniej kopii IPA, których mamy już kazylion na naszym rynku. A tak na mar­gin­e­sie chci­ałbym też, aby Ale­Browar Wrocław miał wygod­niejsze siedziska…

Bartek Senderek (Mój Kufelek)

Ad. 1. I mam prob­lem. W tym roku próbowałem wiele bard­zo dobrych piw, ale chy­ba nic nie wywołało szczegól­ne­go wow. Dobrze wspom­i­nam RISa z Radugi, Kor­da z Olbrach­ta, a z lże­jszy­ch pieprzowe ARA ze Spółdziel­czego.

Ad. 2. Podob­nie jak wyżej — wiele trzy­mało wysoki poziom, ale tego jedyne­go nie wskażę.

Ad. 3. Ciężko ocenić, bo może miałem kon­takt z 1/3 browarów pow­stały­ch w tym roku. Ostat­nio piłem milk stouta z Czterech Ścian — idą w dobrym kierunku.

Ad. 4. Najwięk­szy plus min­ione­go roku to fakt, że ile razy bym nie przyszedł do mul­ti­ta­pu to na kranach jest coś, czego jeszcze nie próbowałem.

Ad. 5. Z kolei najwięk­szy minusy to to, że ostat­nio mam trochę za mało cza­su na blo­gowanie.

Ad. 6. Będzie jeszcze więcej RISów i piw moc­ny­ch, a kto wie czy kole­jni piwowarzy nie pójdą w “coś innego” (whisky, miody pit­ne).

Dawid Siedlecki (Browar Paragraf)

Ad. ​​1. Bez chwili zas­tanowienia powiem, że były to Kwas Epsilon z Pin­ty oraz Art9 Oat­meal Hop­tart czyli koop­er­a­cyjne piwo Browaru Stu Mostów oraz Bris­tol Brew­ing. Na pewno wyróżnić trze­ba abso­lut­ny hit początku 2016 roku czyli Imperi­um Prunum, Too Young to be Herod 2016 od Artezana oraz koop­er­ację Pra­cowni Piwa i Podgórza — Barana z Jajem. Oczy­wiś­cie mówię tylko o piwach które dane było mi spróbować.

Ad. 2. Artezan. W tej kwestii aku­rat nic się nie zmienia.

Ad. 3. Najbardziej obiecu­ją­cy debi­ut 2016 roku to Browar Zakład­owy i Browar Łań­cut. Debi­u­tanck­ie browary ze wschodu pol­ski od początku trzy­ma­ją naprawdę solid­ny poziom.

Ad. 4. Najwięk­sze piwne plusy min­ione­go roku to coraz lep­sza dostęp­ność kraftu. Już nie tylko sklepy spec­jal­isty­czne i mul­ti­tapy. Dobre­go piwa moż­na napić się w wielu kna­j­pach nie kojar­zony­ch z kraftem, a butelki znaleźć moż­na w osied­lowych sklepikach spoży­w­czy­ch, a nawet w hiper­mar­ke­tach. To bard­zo dobre zjawisko, dzięki które­mu piwa rzemieśl­nicze trafi­a­ją do szer­sze­go audy­to­ri­um.

Ad. 5. Z kolei najwięk­sze minusy to nadal brak pow­tarzal­noś­ci i nierówne warki poszczegól­ny­ch piw. Doty­czy to zarówno debi­u­tan­tów jak i starych wyjadaczy.

Ad. 6. ​​Rok 2017 będzie bard­zo podob­ny do 2016. Obstaw­iam, że może też być to pier­wszy rok gdzie rynek dokona pewnej korek­ty. Zda­je się, że podaż przekroczyła popyt i w jak­iś sposób ta kwes­t­ia będzie musi­ała zostać rozwiązana. Uważam więc, że w 2017 roku pow­stanie mniej browarów i otworzy się mniej kon­trak­tów niż w 2016.

Wojtek Trząski (Piwo, Z Piwem i O Piwie)

Ad. 1. Cóż. Przy tak ogrom­nej obstrukcji pre­mier mimo chę­ci bycia na bieżą­co po pros­tu nie da się spróbować wszys­tkiego; musi­ałbym właś­ci­wie przez całe dni nic nie robić, tylko próbować nowych piw. Co jest propozy­cją całkiem kuszącą, tylko musi­ałbym znaleźć kogoś, kto na te wszys­tkie piwa, a także na mieszkanie i jedze­nie dla mnie, zaro­bi… Jed­nak udało mi się spróbować wielu fajny­ch piw, recen­z­je częś­ci z nich zamieś­ciłem na blogu, pamięć o inny­ch z kolei siedzi wyłącznie w mojej głowie, a o jeszcze inny­ch zaś — w szczegól­noś­ci tych pity­ch na fes­ti­walach — już dawno z tej głowy wyparowała. Wytężę więc resztki tego, co nazy­wam mózgiem i spróbu­ję przy­pom­nieć sobie, co zro­biło na mnie najlep­sze wraże­nie w tym roku.

Ale najpierw szy­bkie spo­jrze­nie do włas­ny­ch recen­zji i wychodzi na to, że w tym roku najwyższą ocenę spośród pol­s­kich piw wys­taw­iłem porterowi bał­ty­ck­iemu z Browaru Podgórz — 652 m n.p.m. Cóż, uwiel­bi­am portery bał­ty­ck­ie, a ten był jed­nym z najs­maczniejszy­ch, jakie piłem — mimo pojaw­ia­ją­cy­ch się gdzie­niegdzie raportów mniejs­zoś­ci, jakoby miał pach­nieć i smakować sosem sojowym. Ale abso­lut­nie się z tym nie zgadzam. Dla mnie to piwo było pyszne — potężnie czeko­lad­owe, kawowe, moc­no palone, pojaw­iały się smaki i aro­maty typowe dla por­to czy sher­ry, nuty owocowe sugeru­jące wiśnie, śli­wki… Do tego niskie wysyce­nie pod­kreśla moc­no gęstą tek­sturę piwa. Pychota.

Drugim najwyżej oce­nionym przeze mnie piwem było Apol­lo 19 uwar­zone w Wąsoszu przez Browar Setka. I znowu porter, cho­ci­aż tym razem nie bał­ty­cki. A za to węd­zony. Cóż, nic na to nie poradzę — jestem psem na węd­zonki, a do tego lubię ciężkie, treś­ci­we piwa. Nic dzi­wne­go więc, że to piwo mi bard­zo smakowało: jak utrzy­mu­ją moje notatki, piwo było tak gęste, że miałem wraże­nie, iż jak­bym wsadz­ił do niego pio­nowo łyżkę, to by stała.

I na trzec­im miejs­cu… Tym razem quadru­pel. Sza­łpiw, Fest Buba czy też Buba Fest. Nieste­ty — nie dane mi było pos­makować wym­rażanej wer­sji leżakowanej w beczkach po inny­ch alko­ho­lach (stanow­iącej aktu­al­nie naj­moc­niejsze pol­skie piwo), ale i ta “zwykła” wer­s­ja zro­biła na mnie spore wraże­nie. 11% alko­holu, a piło się jak coś znacznie lże­jsze­go. Złożony, bogaty smak przy­wodzą­cy na myśl piwa uwar­zone w bel­gi­js­kich browarach z wielowiekową trady­cją. Czy muszę dodawać, że według ser­wisu rate­beer Fest Buba jest wśród 30 najlep­szy­ch piw w tym sty­lu na świecie?

Ad. 2. To pytanie było dla mnie najtrud­niejsze, gdyż nie ma takiego jed­ne­go browaru, ale jed­nak muszę wskazać Pin­tę. Pin­ta kon­sek­went­nie real­izu­je mokre sny chy­ba każde­go piwowara domowe­go: od warzenia w domowych pieleszach, przez browar kon­trak­towy po — już wkrótce — pełno­prawny browar warzą­cy piwo na dużą skalę (oczy­wiś­cie zachowu­jąc pro­por­c­je). Style zarówno bardziej niety­powe jak i te “zwykłe”, zagraniczne koop­er­ac­je, cykl kwasów oraz “Pin­ta Miesią­ca”… Moż­na tak dłu­go.

Ad. 3. Browar Okrę­towy. Właś­ci­wie każde próbowane piwo z tego browaru mi smakowało, niek­tóre (jak np. Karaka) nawet bard­zo. I plus za się­ganie po stare, zapom­ni­ane style lub rzad­ko war­zone style oraz wari­ac­je na tem­at tych bardziej stan­dar­d­owych.

Ad. 4. Piwny kraft w sze­rok­iej świado­moś­ci przes­ta­ją­cy być wymysłem bandy bro­daty­ch, znud­zony­ch życiem świrów o dzi­wny­ch upodoba­ni­ach. Może popeł­ni­am tutaj błąd pole­ga­ją­cy na tym, że każdy obra­ca się w gronie ludzi w jak­iś sposób do nas podob­ny­ch i stąd również wśród moich zna­jomy­ch to włas­nie mul­ti­tap, a nie mod­na kna­j­pa poda­ją­ca piwo w zielony­ch butelka­ch jest nat­u­ral­nym miejscem spotkań w piątkowe wiec­zo­ry, ale “mało­browarowe” piwa pojaw­ia­jące się w mar­ke­tach, (coraz częśćiej) dyskon­tach i osied­lowych sklepach spoży­w­czy­ch, a nawet stac­jach ben­zynowych, sugeru­ją, że “tej siły już nie pow­strzy­ma­cie”.

Ad. 5. Ciągła niesta­bil­ność kole­jny­ch warek tego samego piwa. Przeszkadza mi to, że nie mogę w ciem­no moim zna­jomym dopiero wchodzą­cym w świat piw rzemieśl­niczy­ch pole­cić konkret­ne­go piwa czy nawet piw z konkret­ny­ch browarów, bo nigdy nie wiado­mo, czy nie trafią na egzem­plarz, który smaku­je bardziej jak mieszanka zjełcza­łe­go mias­ta z ekstrak­tem z przepocony­ch skar­petek, a nie fajne, nowofalowe piwo; i nieste­ty spadek jakoś­ci niek­tórych “pew­ni­aków” i duży­ch “firm” na pol­skim rynku, po których piwa kiedyś się­gałem w ciem­no. Oraz zalew RISów, który sam w sobie jest plusem, jed­nak jakość niejed­ne­go z nich pozostaw­iała wiele do życzenia.

Ad. 6. Dal­szy nieskrępowany rozwój. Coraz więcej kon­trak­tow­ców inwes­t­u­ją­cy­ch we włas­ne, fizy­czne browary, coraz więcej blogerów prze­chodzą­cy­ch na drugą stronę mocy, coraz więcej kna­jp i sklepów ser­wu­ją­cy­ch dobre piwo. I tego i sobie i Wam wszys­tkim życzę!

Maciek Wiśniewski (Podchmieleni)

Ad. 1. Najlep­sze pol­skie piwa — Golem — Lilith, Artezan — Too Young to be Herod, Stu Mostów — Art 9.

Ad. 2. Pol­ski browar, który zro­bił na mnie najlep­sze wraże­nie to po namyśle Deer Bear. Browar ten udowod­nił, że radzi sobie zarówno w tema­cie IPA, kwasów, jak i wszelkiej maś­ci piw ciem­ny­ch. Każde z próbowany­ch przeze mnie piw z tego browaru było co najm­niej bard­zo dobre.

Ad. 3. Najbardziej obiecu­ją­cy debi­ut 2016 roku to Browar Zakład­owy i nie prze­maw­ia ter­az przeze mnie region­al­ny patri­o­tyzm 🙂 Browar ma fizy­czną postać, sprawd­zoną insta­lację, dobre pomysły i zazwyczaj bard­zo solid­ne piwa, a wypuszc­zone pod koniec roku bar­ley wine i RIS pokaza­ły, że Zakład­owy radzi sobie też z najbardziej ekstrak­ty­wnymi piwami.

Ad. 4. Dostrzegam trzy istot­ne piwne plusy tego roku. W 2016 r. właś­ci­wie wszys­tkie naj­ciekawsze z per­spek­ty­wy piwnej rewolucji style były sze­roko reprezen­towane — także te dro­gie i niełatwe do uwarzenia — RIS, bar­ley wine czy wszelkie piwa leżakowane w beczkach. RIS kra­jowej pro­dukcji nie jest już wielkim wydarze­niem, a na skle­powych półkach zwyk­le jest co najm­niej kilku przed­staw­icieli tego sty­lu do wyboru. Łączy się z tym drugi plus — duża odwa­ga nowych browarów, które nie boją się zaczy­nać swo­jej kari­ery od naprawdę fajny­ch, ciekawych lub zakrę­cony­ch piw. Przykłady? Choćby browar Golem, browar Okrę­towy czy Pala­tum. Niewąt­pli­wie plusem jest też fakt, że coraz więcej kon­trak­tow­ców budu­je swo­je fizy­czne browaru — tak jak choćby Perun, Pin­ta czy Ale­Browar.

Ad. 5. Stałym już i częs­to wytykanym prob­le­mem jest oczy­wiś­cie brak sta­bil­noś­ci jakoś­ciowej i pow­tarzal­noś­ci warek. Nie przy­pom­i­nam sobie w tym roku jakiegoś total­ne­go kraftowe­go gnio­ta, ale kilka browarów wyraźnie zła­pało zadyszkę, a obec­ne warki ich piw są znacznie słab­sze od poprzed­nich.

Ad. 6. W 2017 będzie tak samo jak w 2016. Albo lep­iej. Na pewno moż­na liczyć na kole­jne kwasy, piwa leżakowane w beczkach po ciekawych alko­ho­lach i między­nar­o­dowe koop­er­ac­je. Coraz bardziej widoczny będzie podzi­ał na rewolucjon­istów “umi­arkowany­ch” — warzą­cy­ch dla mar­ketów raczej typowe style kraftowe oraz “radykalny­ch” — wle­wa­ją­cy­ch do beczek po por­to wym­rażane sour dop­pel­bocki lub ogól­niej — moc­no ekspery­men­tu­ją­cy­ch.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *