WIDAWA EQUINOX: wiosna we Wrocławiu

???????????????????????????????

Najlepszy sposób na początek wiosny w stolicy Dolnego Śląska? Dobre piwo dedykowane temu wydarzeniu z browaru oddalonego raptem kilkadziesiąt kilometrów od rzeczonego miasta!

Wiosna przywitała Wrocław piękną pogodą – 21 marca słońce prażyło w najlepsze, a lud całymi rodzinami wypełzł ze swoich nor chwycić pierwsze promienie kwitnącego słońca. Wyspa Słodowa jak zwykle stała się miejscem wielu atrakcji, a także przyczółkiem kordonu policjantów i ochroniarzy, którzy nie wpuszczali na jej teren osób z alkoholem. W ten prosty sposób szlag trafił mój napoleoński plan wykonania kilku „nadrzecznych” fotek piwom, które miałem w planie zdegustować.

Na szczęście Odry ci u nas dostatek. Kilkadziesiąt metrów dalej, na zachodnim brzegu rzeki było już spokojnie: brak państwa władzy i natłoku wrocławian. Mogłem spokojnie sobie usiąść, wyciągnąć aparat i butelki, strzelić kilka zdjęć oraz delektować się okolicznościami przyrody. Nie zabalowałem tam jednak długo, gdyż byłem niezwykle ciekaw jak browarowi Widawa wyszła nowa IPA z zacięciem West Coast – Equinox. Swoją nazwę piwo zawdzięcza nie tylko dniu, w którym trafiło do wrocławskiej Drink Hali, lecz także chmielowi, zeszłorocznej rewelacji, której powodzenie zawdzięcza chociażby Kinky Ale Doctora Brew.

Drogie to cholerstwo (mówię o zgranulowanej roślince), ale nadające piwu charakterystyczny aromat i posmak mandarynki, pieprzu i jabłek, a także podbijające goryczkę (ponad 13% alfakwasów). Co udało się z nim zrobić Wojtkowi Frączykowi?

ZAPACH: oto Equinox w całej okazałości! Słodki i intensywny, wybijający się przede wszystkim aromatem mandarynek, odrobiną ananasa i jabłka, a także odrobiną żywicy i awokado. Bardzo lubię!

widawa equinox

PIANA: wysoka, bujna biała powłoka z bardzo dobrą koronką.

KOLOR: herbata z cytryną i miodem.

SMAK: jak na West Coast IPA przystało, trunek jest wytrawny, mimo nie tak znowu wysokiego odfermentowania. To znów sprawka chmielu, który wypełnia usta leśną świeżością i cytrusową goryczką. Pełno tu mandarynki i limonki. Wysycenie raczej niskie, treściwość umiarkowana.

Bardzo dobre jest to piwo. Rześkie i bez wad. Świetnie sprawdzi się w cieplejsze dni, które – mam nadzieję – zdominują najbliższe pół roku.

EQUINOX
Widawa
West Coast IPA
Warka:
30.04.2015
Skład:
woda; słód jęczmienny; chmiel; drożdże
Cyferki:
alkohol 6,2% obj., 16% ekstraktu
Cena: 7,50 zł (Drink Hala, Wrocław)

piwo8

Soundtrack: z wiosną kojarzy mi się mnóstwo kawałków, ale ostatnio na mojej playliście znów wylądował pseudoromantyczny song Rammsteina, „Fruhling in Paris”:

0 komentarzy na temat “WIDAWA EQUINOX: wiosna we Wrocławiu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *