TENCZYNEK IMPERIAL STOUT: można?

Tenczynek Imperial Stout

Stało się! Browar regionalny wziął na klatę warzenie RISa. Sprawdziłem, jak z królewskim gatunkiem poradził sobie Tenczynek.

Dyskutowaliśmy kilka miesięcy temu razem ze znajomymi o tym, jak oceniać poziom zaawansowania piwnego w danym kraju. Jakie czynniki wziąć pod uwagę? Na pewno wyznacznikiem jest liczba browarów, wielkość produkcji, gatunki, które warzą rzemieślnicy. Ale doszliśmy do wniosku, że bardzo istotne jest portfolio większych, regionalnych browarów. Jakie piwa są skłonne uwarzyć, by być blisko aktualnych trendów.

Jeśli faktycznie ostatni faktor uznać za ważny, to z polskim rynkiem piwa jest naprawdę dobrze. Oto właśnie członek BRJ, browar Tenczynek, zaproponował nam RISa. Najważniejszy i najznamienitszy gatunek piwa, jaki wymyślił człowiek. Ręce same składają się do oklasków za sam pomysł i odwagę.

A jak z wykonaniem? Jeszcze przed degustacją sprawdziłem opinie na temat Imperialnego Stoutu u znajomych. Były mocno rozstrzelone: jedni mówili o sporym maśle i rozpuszczalniku, inni wad nie stwierdzali, choć podkreślali, że piwo jest nieułożone. O tym, jak diametralnie różne mogą być wrażenia z próbowania owego trunku niech świadczy dyskusja na moim fanpage.

Różnice w odbiorze należy zapewnie złożyć na karb różnych partii, pochodzących być może z innych tanków. Ja trafiłem na egzemplarz całkiem przyzwoity.

ZAPACH: przyznam, że jest nieźle. Co prawda od razu czuć nutę alkoholu (to kwestia młodego piwa, a nie acetonu – tak myślę) oraz karmelu (ale nie diacetylu), ale głównym bohaterem bukietu jest kawa, śliwka i… migdały.

RIS Tenczynek

PIANA: beżowa, drobna. Niezbyt wysoka, za to trwała. Lacing przeciętny.

KOLOR: czarny nieprzejrzysty, mętny.

SMAK: Imperial Stout z Tenczynka wyróżnia się dużą gęstością oraz niskim wysyceniem. Na pierwszy plan wychodzi karmelowość i alkohol, ale zaraz za nimi maszeruje kawa, a także owocowa słodycz śliwki, wiśni i miksu cynamonu z migdałami.

Nie jest to RIS wybitny, ale zdecydowanie przewyższa moje oczekiwania. Sądzę, że po roku leżakowania ułoży się jego alkoholowość, a słodycz nieco „uwytrawni”, będzie bardzo dobrze.

PS: na zdjęciu głównym widać trzech żołnierzy imperialnych z kolekcji figurek Warhammer 40 000, które wymalował mój współlokator. Czupa – peace!

IMPERIAL STOUT
Tenczynek

Russian Imperial Stout
Warka: 10 III 2016
Skład: woda; słód pilzneński, Caraaroma, Caramunich, czekoladowy żytni, czekoladowy pszeniczny, pszeniczny; chmiele Magnum, Sybilla; drożdże S-04, T-58
Cyferki: alkohol 9% obj., ekstrakt 24%
Cena: 9,50 zł (Regionalne Alkohole, Kraków)

piwo6

Soundtrack: poza tematem – za sprawą wkładki z „Teraz Rocka” odświeżyłem sobie całą dyskografię Stevena Wilsona, którego zresztą uwielbiam. Z solowych piosenek chyba najbardziej lubię „Postcard” – przypomina mi najlepsze chwile w moim życiu:

3 komentarze na temat “TENCZYNEK IMPERIAL STOUT: można?

  1. Ok, Tenczynek a raczej BRJ za jego sprawą, idzie w ślady Kormorana i bierze się za ambitniejsze style. Pytanie tylko, kto następny? Z Kormorana sobie RISa wyobrażam i czekam, na tę decyzję z ich strony, bo sądząc po poziomie serii Podróże, nie będzie lipy. Jednak nie bardzo wiem, kto jeszcze pójdzie tą drogą? Wąsosz pod własnym szyldem? Nie wiem czy fakt, że dwa większe browary regionalne, wchodzą w kraft, to od razu oznaka dobrej kondycji, dla całego kraju. Chyba wciąż za mało.

    • Kandydatów do warzenia sztosów jest wiele – jak sam zauważyłeś Kormoran (będzie porter bałtycki ze śliwką), Wąsosz (ofertę ma coraz ciekawszą – niedługo piwo bezglutenowe), to tego Zawiercie (kwasiżury) i Gościszewo (wybitny porter wędzony). Może i za mało, ale ja jestem pozytywnie zbudowany. 😉

  2. Na rynku jest do tej pory jedna i ta sama partia Tenczynek Imperialny Stout. Więc wszyscy piją ten sam produkt z tego samego leżaka 🙂 🙂 🙂

    To jest zatem ciekawe i pokazuje jak różne są odbiory sensoryczne u różnych ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *