SEAN: parcie na szkło

Sean

Wąs ciągle w modzie, więc żeby jeszcze bardziej się wyróżnić, Irlandczyk Sean zapuścił kudłatą brodę i wypachnił chmielem.

Każdy tydzień przynosi nam-piwoszom kolejnych kilka nowych piw do wypróbowania. Kraft zapieprza jak szalony i pewnie niedługo dojdzie do sytuacji, że będę musiał sobie powiedzieć: Jerry, nie ogarniesz wszystkich premier, a część recenzji będziesz musiał puszczać kilkanaście dni po konsumpcji.

Nie wszystkie browary ruszają pełną parą. Część z nich warzy jedno piwo na kilkanaście tygodni, przez co brać piwna chcąca nadążyć za rynkiem nieco traci ich z oczu. Oczywiście znam przyczyny takiego stanu rzeczy – większość z nich to kontraktowce, muszące czekać na swoją kolej w browarze,

Wąsosz nie musi, gdyż ma swój własny sprzęt. Sypie więc piwami jak z rękawa, a kolejnym jest trunek z wąsatej serii – dry stout Sean. Dzięki temu załoga cały czas krąży w głównym obiegu, swoją pozycję gruntując nie tylko regularnością, ale i jakością trunku.

Zapach: to w jakimś sensie najsłabszy element Seana. Pierwsze wciągnięcia cieszą palonością, czekoladą i kawą z mlekiem. Niestety, dłuższe obcowanie z Wąsoszowym stoutem zdradza jego drobne, ale wkurzające wady: aromat mokrego słodu oraz sporo diacetylu.

Piana: drobna, gęsta, jasnobrązowa. Bardzo dobrze się trzyma, przy okazji efektownie oblepiając szkło.

Kolor: czarny, nieprzejrzysty.

Smak: zgodnie z nazwą stylu, Sean jest bardzo wytrawny, nieco oleisty i umiarkowanie nisko wysycony. Bardzo dobrze spisuje się tu Marynka, nadając piwu miłą, ziołową goryczkę. Oprócz tego, oczywiście, mleczna czekolada i trochę palonej kwaskowości. Tej ostatniej mogłoby być mniej, ale i tak nie narzekam

Co tu dużo mówić – Sean to kolejny udany trunek z Wąsosza. Ocena byłaby wyższa, ale te nosowe nieprzyjemności nieco ją obniżają.

SEAN
Wąsosz

Dry Stout
Skład: woda; słody pilzneński, Caramunich II, Carafa Special III, Cararoma; jęczmień palony; płatki jęczmienne błyskawiczne; chmiel Marynka; drożdże S-04
Cyferki: alkohol 5% obj., ekstrakt 13%, 25 IBU
Cena: 5,90 zł (Drink Hala, Wrocław)

piwo7

Soundtrack: Sean Paul, to obok Shaggy’ego i Tatiany Okupnik, posiadacz najbardziej drażniącego głosu w tej części galaktyki, acz ten jego numer zawsze lubiłem:

0 komentarzy na temat “SEAN: parcie na szkło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *