N°14.B: czekając na błogosławieństwo

Ninkasi 14B

Sumeryjska bogini piwa Ninkasi zawitała do Polski wraz z nowym browarem kontraktowym. Czym obdarza swoich wyznawców?

Wybór na patronkę dla swojego browaru właśnie bóstwa Sumerów nie jest przypadkowe. Według wielu rysów historycznych to właśnie ich uważa się za lud, który wymyślił piwo – chwała im za to! Pod czujnym okiem bogini Ninkasi mieszkańcy południowych krańców Mezopotamii dali początek najlepszemu trunkowi na świecie, teraz ich dzieje jako żywo stają przed oczętami, kiedy sięga się po piwa warszawskiego małżeństwa, Moniki i Marcina Ladra.

Duet wystartował w listopadzie zeszłego roku i nie dość, że błysnął znajomością historii, to jeszcze zaintrygował nazwami swoich piw. Otóż odnoszą się one do klasyfikacji międzynarodowej organizacji sędziów piwowarskich, BJCP, w której to każdy gatunek ma przyporządkowane swoje oznaczenie – kolejny dobry pomysł. Ja dziś sięgam po N°14.B, czyli zgodnie z rozkładem American IPA.

Odkapslowuję i zaczynam mieć pewne obawy, ale o nich później. Przelewam trunek do nabytego na WFDP teku i cieszę oko ciemnobursztynowym, lekko mętnym kolorembiałą, drobnopęcherzykową pianą. Trzyma się świetnie, takoż zdobi szkło – biały puch na tym cudownym szkle wygląda szczególnie pięknie!

Wróćmy do obaw – kapsel zszedł nad wyraz lekko, jakby w browarze niezbyt dokładnie go docisnęli. I faktycznie, w aromacie pojawia się (tyci tyci, ale jednak) mokry karton, zwiastujący utlenienie. Gdyby nie on, zapach 14.B uznałbym za podręcznikowy: dominują w nim owoce tropikalne (mango i liczi), brzoskwinia i gejpfrut, a w tle przewija się zbożowość słodu monachijskiego.

smaku uwydatnia się inna wada N°14.B: cierpka mleczność. Nie jakaś wielka, Boże broń! Niemniej diacetyl niestety gdzieś się pałęta po gardle. Na szczęście zbytnio nie przeszkadza on w konsumpcji, nie tłumi nut mango, brzoskwini i cytrusów, a także ziołowej goryczki. Tak na marginesie to uważam, że warto uczynić kolejne warki tego piwa intensywniejszymi i nieco bardziej zbalansowanymi, brakuje tu bowiem słodyczy kontrującej gorycz.

Jednak nie jest źle – moja pierwsza randka z boską Ninkasi może nie skończyła się fajerwerkami, ale jestem pewien, że umówimy się na kolejną. Śledźcie bloga uważnie 😉

N°14.B
Ninkasi

American IPA
Skład: słody pale ale, karmelowy, monachijski, Carapils; chmiele Magnum, Amarillo, Centennial, Citra; drożdże US-05, woda
Cyferki: alkohol 6,6% obj., ekstrakty 14,5%, 55 IBU
Cena: 8 zł (Piwnica, Wrocław)

piwo6

0 komentarzy na temat “N°14.B: czekając na błogosławieństwo

  1. certainly like your website however you need to 
    take a look at the spelling on several of your posts.
    Many of them are rife with spelling issues and I find it very bothersome to 
    inform the reality on the other hand I will certainly come
    again again.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *