KROMBACHER WEIZEN: średnia pszeniczna

Krombacher Weizen

„A co mi powiesz Jerry o pszenicznym z Krombachera, które ostatnio Żabka u mnie na osiedlu eksponuje?” – pyta ziom. No to odpowiadam.

Pszeniczniaki (weizeny) to grupa piw, które koncernówki opychają nam jako „te inne”. Słusznie zresztą, bo różnią się one dość sporo, od pilsów i european lagerów, z którymi mamy do czynienia na co dzień – po pierwsze mają inny zasyp. Słód pszeniczny może stanowić nawet do 80% zbożowego składu, a w połączeniu z drożdżami stosowanymi do jego warzenia daje kapitalną pianę, oraz aromat i smak o bardzo charakterystycznych cechach (o nich za chwilę, bowiem Krombacher większość z nich ładnie obrazuje). Po drugie – górna fermentacja, a więc warzenie w wyższej temperaturze, takowe serwowanie. Dodajmy do tego obecność drożdżowego osadu, znikomy udział chmielu.

Tyle że te podstawowe weizeny są piwami już bardzo oklepanymi, można je spotkać wszędzie i tak naprawdę ciężko oczekiwać od nich rewolucyjności. Zdecydowanie rozsądniej jej szukać w owocowych witbierach czy wędzonych grodziskich. Okej, to już wiecie, zajmijmy się więc Krombacherem. To jeden z największych niemieckich browarów, więc szykujcie się na masówkę i nutkę bylejakości pod hasłem „dla każdego”.

Ich Weizen prezentuje się całkiem ładnie: zdobi go wspaniała biała piana, gładka, drobno pęcherzykowa, długo utrzymująca się na powierzchni, ładnie zdobiąca szkło – pszeniczny standard. Kolor tego piwa jest dość ciemny, ale mieści się w normie: złoto-miodowy, zamglony drożdżowym osadem.

Zapach to także wypadkowa wszelkich oczekiwań: dominują banany i goździki od drożdży, może gdzieś tam znać lekką nutkę tropików w postaci mango czy papai. Trzeba jednak przyznać, że aromat mógłby być bardziej intensywny. Natomiast smak to już niestety lipa – płaski i wodnisty, lekko cierpki, o sporym wysyceniu. Taki to ani wielce nie orzeźwi, ani do degustacji się nie nadaje. Owszem, wyczujemy drożdżowe estry i lekką słodowość, ale daleko tu do rewelacji.

Krombacher Weizen to więc bardzo, bardzo przeciętne piwo nawet w swojej kategorii. To już lepiej sięgnijcie po Ciechana Pszenicznego, albo – jak radziłem wcześniej – zainteresujcie się witbierami i grodziskimi. Z pożytkiem dla kraftu i siebie.

KROMBACHER WEIZEN
Krombacher
Pszeniczniak
Skład: słody pszeniczny, jęczmienny; chmiel; ekstrakt chmielowy; drożdże; woda
Cyferki: 5,3% obj. alkoholu
Cena: 4,95 zł (Żabka, Kraków)

piwo5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *