BROWAR PROBUS: aktywność z piwem w tle

Browar Probus 1

Multitap, restauracja, a wkrótce wystawy, koncerty i zajęcia fizyczne – właściciele Browaru Probus z Oławy mają rozmach.

Mimo że z Dolnym Śląskiem mniej lub bardziej jestem związany od trzech lat, to jednak o miejscowościach położonych w bliskiej okolicy Wrocławia wiem tyle, co nic. Według relacji znajomych większość z nich to typowe sypialnie stolicy województwa, bardzo dobrze skomunikowane z centrum aglomeracji. Dość powiedzieć, że do Dworca Głównego szybciej dojedziesz pociągiem z Oławy, niż autobusem z osiedla, na którym mieszkam.

I pewnie na tym moja wiedza na temat położonego ok. 30 km na południowy-wschód od Wrocławia miasta by się skończyła, gdyby nie CKTiR Browar Probus Oława. Kilka lat temu grupa śmiałków postanowiła sięgnąć do tradycji piwowarskich tego miejsca (BTW: na Dolnym Śląsku właściwie każde miasteczko może się takowymi pochwali) i na terenie dawnej ujeżdżalni koni postawiła kompleks turystyczno-rekreacyjny, którego jednym z głównych bohaterów jest właśnie browar, nazwany na cześć księcia wrocławskiego Henryka IV Probusa, panującego na tych ziemiach w XIII w.

Browar Probus 2

SOBOTA W OŁAWIE

Browar wystartował kilka tygodni temu, zdążył się już pokazać podczas WFDP oraz wysłać kilka beczek do wrocławskich knajp, ale ja do tej pory nie miałem okazji zdegustować jego wyrobów. Gdy więc wreszcie udało mi się wygospodarować trochę czasu, ruszyłem w sobotę (16 maja) do Oławy, by przekonać się, co tam w tankach słychać.

Probus położony jest w bliskim sąsiedztwie dworca autobusowego – 5 minut żwawego marszu i już byłem na miejscu. Budynek, w którym mieści się całe centrum zrobił na mnie duże wrażenie – wygląda, jakby został wzniesiony od podstaw, jedynie na modłę dawnych budowli. Ekipa remontowa odwaliła kawał dobrej roboty, by ceglany kolos prezentował się atrakcyjnie. Propsy!

Po przekroczeniu głównego wejścia moim oczom ukazało się przestrzenne wnętrze: po lewej restauracja, po prawej piwny pub, a na górze sale wystawowe. Te dopiero nabierają właściwego kształtu. Według informacji, których udzieliło mi dwoje miłych barmanów z części „browarniczej”, na terenie Centrum Kultury, Turystyki i Rekreacji będzie znajdował się hotel, wspomniane sale wystawowe, miejsce na koncerty, a nawet klub fitness. Biorąc pod uwagę, że tuż obok znajduje się kino, a niedaleko przepływa Odra, oblewając kilka wysepek z Kanałem Młyńskim pośrodku, Probus okazuje się być świetną miejscówką na weekendowy wypad za miasto – o ile ktoś lubi takie klimaty.

Ja oczywiście wizytę rozpocząłem od zwiedzania browaru. Niestety, piwowar, Jacek Przywara, nie mógł być tego dnia na miejscu, więc nie mogłem podejść bliżej tankofermentorów – te podziwiałem zza szyby. Za to warzelnia, umiejscowiona tuż za barem, stanęła przede mną otworem dzięki uprzejmości wspomnianej obsługi.

Browar Probus 8

STUFF OD KASPARA

Instalacja Browaru Probus pochodzi z niemieckiej firmy Kaspar Schulz, a w jej skład wchodzą 2 kotły warzelne po 10 hl, z których jeden robi za kocioł zacierny, a drugi za filtracyjny. Obok znajduje się zbiornik na ciepłą wodę. Za szybą znajduje się leżakownia wyposażona w 5 tankofermentorów o pojemności 20 hl. Sporo. Coś czuję, że to będzie dobre miejsce do kontraktowego warzenia, choć na razie ekipa skupi się oczywiście na swoich wypustach.

Na miejscu ma bowiem do zagospodarowania 10 kranów, a w ofercie póki co 5 piw (z czego jedno obecnie niedostępne). Są to lager, pils, weizen, amber ale i dry stout (właśnie jego nie było). W tanku znajduje się też nowalijka – angielski porter. Większość wypustu trafi zapewne do miejscowego pubu, ale w planach jest też wysłanie beczek do wrocławskich multitapów, a także butelkowanie. Zresztą, na miejscu także można zakupić piwo w jednolitrowej butli, do której trunek lany jest z kranu.

Ponieważ mój czas był ograniczony, postanowiłem spróbować tylko dwóch piw z oferty: amber ale oraz weizena. Oto wrażenia.

Browar Probus Amber Ale

JANTAR
American Amber Ale
Cyferki: ekstrakt 13 Plato, 35 IBU

Na pierwszy ogień zaserwowałem sobie piwo nowofalowe, czyli bursztynowe ale z dwoma amerykańskimi chmielami: Simcoe i Centennial. Na barze dowiedziałem się, że póki w browarze nie szaleją z ich ilością – goryczka i aromat mają być podkręcane stopniowo. Nie do końca kumam tej opcji, ale niech i tak będzie.

I faktycznie, w aromacie chmielu jest jak na lekarstwo – gdzieś tam w tle pałętają się tropiki spod znaku mango i marakui oraz homeopatyczna ilość sosny, natomiast całość zdominowana jest przez przypalony karmel oraz sporą dawkę siarki.

W smaku Jantar okazuje się piwem przyjemnie wytrawnym, ale zdecydowanie brakuje mu goryczkowego kopa. Znów numerem jeden jest karmel oraz wyraźna siarka. Do poprawy. [3]

Browar Probus Weizen

RYCZYN
Weizen
Cyferki: ekstrakt 11,8 Plato, 12,5 IBU

Na drugą nóżkę wziąłem tradycyjnego pszeniczniaka. Początek przygody nie był zbyt obiecujący: piana dość niska, no i znów – jajeczko w zapachu. Mój nos szybko się do niego przyzwyczaił (a może aromat po prostu uleciał) i zaczął wyczuwać zdecydowanie bardziej pożądane aromaty, przede wszystkim niezwykle intensywnego banana, choć nie brakło też goździków. W punkt!

W smaku banan jest już królem absolutnym, który rządzi i dzieli od początku do końca łyku. Na finiszu pojawia się delikatna, przyjemna kwaskowość oraz muśnięcie goryczką. Takie weizeny lubię, dlatego wystawiam dobrą notę. [6]

Browar Probus 4

Karta piw (aby powiększyć: klik w obrazek)

Jeśli piwowarowi uda się opanować pracę drożdży – co na nowym sprzęcie zawsze bywa trudne – i pozbyć się siarkowych naleciałości, a także odważniej podziałać z chmielami, na pewno będzie dobrze.

Po degustacji odwiedziłem jeszcze część restauracyjną, gdzie zjadłem naprawdę niezłego kurczaka, podanego z puree ziemniaczanym, młodą kapustą i gruszką. Dobre! Choć apeluję o wydłużenie listy dań.

Przyznam, że bardzo cieszy mnie, gdy w tak małych miejscowościach (niewiele ponad 30 tys. mieszkańców) powstają browary restauracyjne. Sądzę, że to one w najbliższym czasie będą siłą napędową polskiego piwowarstwa i być może – zachowując odpowiednie proporcje – przybliżą nas do modelu czeskiego, gdzie właściwie każde miasto ma takowy na swoim terytorium. Wtedy piwna turystyka w Polsce nabierze zupełnie nowego wymiaru.

Browar Probus 6 Browar Probus 5

Browar Probus 3

Browar Probus 9

Browar Probus 10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *