Blogerskie Podsumowanie Kraftu 2016 – cz.1

Największe podsumowanie minionego roku, przygotowane przez polskich blogerów piwnych, pod moim okiem.

Wszyscy kochamy pod­sumowa­nia, a już szczegól­nie takie, które przed­staw­ia­ją wiele różny­ch punk­tów widzenia. Dzięki nim może­my odświeżyć sobie pamięć, przy jed­ny­ch wypowiedzi­ach poki­wać głową na znak zgody, z innymi drasty­cznie się nie zgodz­ić.

Dlat­e­go wzorem zeszłe­go roku postanow­iłem przepy­tać towarzyst­wo blogerst­wo o jego wraże­nia z min­ione­go okre­su. Otrzy­małem mnóst­wo odpowiedzi, dlat­e­go tek­st postanow­iłem podzielić aż na trzy częś­ci. Dru­ga już jutro, trze­cia pojutrze.

Wszys­t­kich anki­etowany­ch poprosiłem o wypowiedź na następu­jące tem­aty:

  1. Najlep­sze pol­skie piwa min­iony­ch 12 miesię­cy.
  2. Pol­ski browar, który zro­bił na Tobie najlep­sze wraże­nie.
  3. Najbardziej obiecu­ją­cy debi­ut 2016 roku.
  4. Najwięk­sze piwne plusy min­ione­go roku.
  5. Najwięk­sze minusy min­ione­go roku.
  6. Two­ja prog­noza dla rynku kraftowe­go w 2017 roku.

Michał Dublaga (BeerRunnowski, ex. Piwny Politolog)

Ad. 1. Wybór jest jak zawsze trud­ny. W tej chwili piw kra­towych jest tak dużo, że nie sposób wypróbować nawet połowy nowoś­ci, jakie pojaw­ia­ją się na rynku. W moim przy­pad­ku, gdy łączę piwo z bie­ganiem, to w jak­iś sposób też ogranicza moje zapędy, bo staram się zachować umi­ar. Dlat­e­go w tym roku (2016) miałem okazję spróbować nie więcej niż 250 nowych piw. Gdy­bym miał jakieś wyróżnić, to na pewno: Porter Węd­zony z Widawy, Buba Extreme Jack Daniels BA, Pod­wójny Naf­cia­rz Dukiel­ski, cała seria piw Whisker, Mazal Adar Dag­im z Gole­ma – wiem, że to piwo zero-jedynkowe, u mnie aku­rat to moc­na jedynka. Duże wraże­nie zro­biło też na mnie Shire z Rocha oraz Ver­mont IPA (Pin­ta) z beczki.

Ad. 2. Oczy­wiś­cie Brokreac­ja, bo zobaczyłem jak pracu­ją oraz jakie jest ich pode­jś­cie do tem­atu. A gdy­bym miał oce­ni­ać po samym piwie, to również Brokreac­ja byłaby w pier­wszej trójce obok Trzech Kumpli i Gole­ma. Zaraz za nimi byłby King­pin, który usta­bi­li­zował for­mę i już (przy­na­jm­niej mnie) nie zawodzi.

Ad. 3. Tutaj znów ciężko wskazać jeden browar/inicjatywę, przy tak dużej ich iloś­ci. Ja wiąże spore nadzieje z Browarem Okrę­towym — zro­bili na mnie dobre wraże­nie zarówno pode­jś­ciem do tem­atu, kon­sek­wencją, jak i samymi piwami, odważnie ale smacznie. Ciekawy jest też Browar Łań­cut, wes­zli na rynek z solid­nymi warkami i jak to utrzy­ma­ją to super. No i Browar Zakład­owy.

Ad. 4. Przede wszys­tkim, przy­na­jm­niej ja zauważyłem, że wiele browarów już nie trak­tu­je wprowadza­nia nowoś­ci i dzi­wnoś­ci jako pri­o­ry­te­tu. Widzę za to chęć pra­cy nad pow­tarzal­noś­cią, czyli to czego wielu z nas sobie życzyło w zeszłym roku. Z drugiej strony pojaw­iło się kilka prób interpretacji/odtworzenia zapom­ni­any­ch piw, i to nie tylko za sprawą Marka Puty z Piwoteki, to również cieszy. Poza tym kraft wciąż jest na top­ie a ilość fanów piwa rośnie. Ja mogłem to zaob­ser­wować cho­ci­ażby po wzroś­cie iloś­ci klien­tów w Napi­wek Pub, co nie odbi­jało się na iloś­ci ludzi w inny­ch mul­ti­ta­pach w Poz­na­niu, oni też mieli pełne lokale – czyli ludzie chęt­nie o kraft się­ga­ją. Coraz więk­szy wybór piw w sty­lach Gose, Berlin­er Weis­se i Whisky Stout – dla mnie aku­rat to ważne bo wszys­tkie je szczegól­nie lubię J

Ad. 5. Trud­no powiedzieć. Obser­wu­ję wśród beergeeków coraz więcej snobowa­nia się, tworzenia sztuczny­ch podzi­ałów i grup, wymyśla­nia opozy­cji. Dobrym przykładem jest tutaj to co dzieje się z grupą Jepi­wka, gdzie ta społeczność też zaczy­na się dzielić, pojaw­ia­ją się jakieś dys­puty i dyskus­je aka­demick­ie, trochę w tym wszys­tkim zapom­i­nany, że owszem kochamy piwo – ale to tylko piwo i trze­ba mieć do tego pewien dys­tans.
Trochę też afery związane z Browarem Bro­dacz, bo to ogól­nie było słabe. Poza tym lekka zadyszka doty­chcza­sowych poten­tatów – Ale­Browar miał kilka gorszy­ch wypustów, czy też zawod­ników nieco mniejszy­ch ale doty­chczas solid­ny­ch – tutaj wymienię cho­ci­ażby Radugę (tutaj jest w kratkę), ale też np. Hop­kin­sa, który dobrze zaczął ale później trafiłem na dwa piwa, którymi mnie zrazili.

Ad. 6. Myślę że w 2017 roku będzie mniej pre­mier piwa niż w 2016. Coraz więcej browarów będzie pra­cow­ać nad pow­tarzal­noś­cią warek. Na pewno kilku rzemieśl­ników pójdzie „na swo­je”. Pojawi się pewnie ze 30–40 nowych inic­jatyw. Zostanie zor­ga­ni­zowany­ch o kilka więcej fes­ti­wali i więk­szy­ch imprez piwny­ch, ale maksy­mal­nie 4–5 z nich utrzy­ma sta­tus ogólnopol­ski, resz­ta raczej będzie miała charak­ter region­al­ny (trochę jak z pół mara­ton­ami i mara­ton­ami – tam moż­na zaob­ser­wować podob­ny trend). Na pewno poz­namy z 3–4 kole­jne zapom­ni­ane style piwa. To będzie też kole­jny rok budowa­nia dobre­go PR Pol­skiego Kraftu za granicą, gdyż niek­tóre browary coraz śmielej ekspery­men­tu­ją z eksportem i to może nam wyjść na dobre. Myślę też, że w 2017 roku, rzesza sym­pa­tyków kraftu pow­ięk­szy się o kole­jne kilka-kilka­naś­cie tysię­cy osób.

Kuba Gryz (BrowarQ)

Ad. 1. Ciężko mi powiedzieć jakie były najlep­sze, jed­nak takie, które mi zapadły w pamięć to: The Blog­ger 2016, Kawko i Mlekosz, 4 Latka od Artezana, Freestyle Pol­ish IPA, Luna, Naf­cia­rz Dukiel­ski, 1 na 100.

Ad. 2. Chci­ałbym napisać, że PiwoWarow­n­ia ponieważ ich Kawko i Mlekosz powal­ił mnie na kolana, ale nieste­ty jest to jedyne piwo jakie piłem do tej pory z tego browaru. Jeśli jed­nak musi­ał bym wybrać to był by browar Baba Jaga ze wzglę­du na ciekawe i przedewszys­tkim dobre piwa.

Ad. 3. Piwo, a zarazem pro­jekt, The Blog­ger 2016. 🙂

Ad.4. Wysyp piwny­ch fes­ti­wali i imprez. Mnóst­wo pre­mier, browarów. Apogeum wybuchu pol­skiego piwa rzemieśl­niczego.

Ad. 5. — brak -

Ad. 6. Wyda­je mi się że rok 2017 będzie rok­iem wery­fikacji rynku piwne­go. Zacznie się przesyt piw, browary o sil­nej pozy­cji zaczną domi­nować i przesła­ni­ać mniejszy­ch. Coraz częst­sza dyw­er­sy­fikac­ja w kierunku włas­ny­ch pub­ów lub syg­nowany­ch nazwą browaru. Rok 2017 będzie rok­iem zmi­an. 🙂

Maciek Hus (No To Po Piwku)

Ad. 1. Wybór nie jest łatwy, ale na pewno zasługu­ją na to w mojej oce­nie następu­jące piwa: „Piwo z Grodziska” — edy­c­ja Piwo­branie 2016. Okaza­ło się, że śmi­ałe (ale prze­myślane) ekspery­men­ty z piwem grodziskim mogą dać naprawdę ciekawy i smaczny efekt. Drugim jest „Pils Tomyski” z Browaru Nepo­mu­cen. Nie ukry­wam, że jako osoba zain­tere­sowana bur­zli­wą his­torią tej odmi­any, musi­ałem spróbować tego piwa. Było ono bard­zo pijal­ne i, przede wszys­tkim, smaczne z nutami typowymi dla pil­sa oraz ziołowo-kwia­towymi akcen­tami chmielu Tomyskiego. Jako trze­cie chy­ba najbardziej zapadło mi w pamię­ci „To Young To Be Herod” z Browaru Artezan. Mam na myśli edy­cję zeszłoroczną, bo tegorocznej (z ziar­nami tonka) jeszcze nie piłem. Piwo smakowało jak gorzka czeko­lada ze skórkami pomarańczy. Naprawdę smaczne, i jed­nocześnie zdradzieck­ie, bo jego woltaż to 8% alk.

Ad. 2. To bard­zo trud­ne pytanie. Trud­no jest mi wskazać jeden browar, który by mnie jakoś „oczarował”. Jest też wiele rzeczy, za które szanu­ję poszczegól­ne browary, a i pewnie trud­no mnie zaskoczyć, bo „z niejed­ne­go pieca już chleb jadłem”. Z dłużej ist­nieją­cy­ch na rynku – Artezan i Pra­cow­n­ia Piwa – na nich zawsze moż­na liczyć – mam tu na myśli wysoką jakość ich­nich piw. Są w ich ofer­cie pozy­c­je stałe, kul­towe, a także sporo nowoś­ci i ekspery­men­tów. Szanu­ję Piwotekę za ich pode­jś­cie do piwowarst­wa – oni nadal potrafią zadzi­wić piwoszy. Z nowszy­ch inic­jatyw na pewno wraże­nie zro­bił na mnie Browar Golem, który debi­u­tował w 2015 roku, ale ten rok był okre­sem, w którym rozwinął skrzy­dła. Dobre piwa z ciekawymi dodatkami – to lubię. Podoba mi się też pode­jś­cie Browaru Zakład­owe­go – jest w nim coś z Brew­Do­ga, ale – na szczęś­cie – robi lep­sze piwa.

Ad. 3. Jak w przy­pad­ku powyższe­go pyta­nia – trud­no wskazać wyłącznie jed­ne­go pre­tenden­ta do tego tytułu. Z browarów rzemieśl­niczy­ch moim typem jest Browar Zakład­owy. Jest tu pomysł, ener­gia, bezkom­pro­misowe pode­jś­cie, ale wszys­tko zasadza się na fun­damen­cie jakim jest dobre piwo. Z kon­trak­tow­ców moim typem jest Browar Okrę­towy – tworzy go dwóch ludzi zna­ją­cy­ch się na rzeczy i chcą­cy­ch pójść mniej udep­tanymi ścieżkami, jeżeli chodzi o war­zone przez nich piwa. Wspól­nym mianown­ikiem oby­d­wu inic­jatyw jest skupi­e­nie się na piwie, a nie kładze­nie uwagi wyłącznie na tworze­nie szu­mu wokół siebie.

Ad. 4. Na pewno wielopłaszczyznowość piw spod znaku nowej fali. To już nie tylko ipy-sripy, ale cała pale­ta dostęp­ny­ch na rynku opcji, z których każdy zna­jdzie coś dla siebie. Pol­skie piwowarst­wo rzemieśl­nicze udowad­nia, że jest otwarte i kreaty­wne. Dru­ga sprawa to pojaw­ie­nie się piw rzemieśl­niczy­ch w mniejszy­ch miejs­cowoś­ci­ach. O ile duże mias­ta są bas­tion­ami piwnej rewolucji w Polsce, o tyle poza nimi wyglą­da to różnie.

Ad. 5. Moje zarzu­ty skierowałbym do tych wszys­t­kich „znaw­ców”, którzy jeszcze kilka miesię­cy temu żłopali euro­lagery, a ter­az są tacy „bard­zo w krafty”. Cza­sem mam wraże­nie, że dla co poniek­tórych nie liczy się piwo per se, ale zwycza­j­na chęć bycia innym na tle grupy rówieśniczej. Nie podoba mi się pozy­cjonowanie się środowiska kon­sumen­tów piw spod znaku nowej fali jako pewnej eli­ty, spoglą­da­jącej z góry na „Januszy” (zapom­ni­ał wół jak cielę­ciem był). Tak samo na moją deza­pro­batę zasługu­ją te wszys­tkie gównoburze, dok­tryn­er­skie spory o charak­terze czys­to aka­demickim i moc­no odsep­a­rowanym od real­iów. Cza­sem miałem wraże­nie, że bardziej chodzi o „mojszą rację” niż kon­struk­ty­wną dyskusję.

Ad. 6. Przy­puszczam, że uwa­ga skupi się na drożdżach. Casus kveika pokazu­je, że to ele­ment warty jest eksplo­racji. Pewnie niewidzial­na ręka rynku zacznie robić swo­je i niek­tóre inic­jaty­wy „się zwiną”. Przy­puszczam, że piwne fes­ti­wale zaczną pojaw­iać się w coraz to nowych mias­tach, bo jest na to popyt.

Michał „Docent” Maranda (Polskie Minibrowary)

W kwestii pier­wszy­ch trzech punk­tów to tytuł Browaru Roku ogłoszę w sty­czniu na pod­staw­ie punk­tacji za piwa, które uzyskały tytuł i wyróżnienia w zestaw­ie­niu Debi­ut Miesią­ca. Może pow­stanie też aktu­al­ny Rank­ing Piw, ale to już więk­sze wyzwanie. Także śledź­cie PolskieMinibrowary.pl. 🙂

Ad. 4.

  • Coraz więk­sza pop­u­larność i dostęp­ność piw kwaśny­ch i słony­ch. Również piw sesyjny­ch, o zawartoś­ci ok. 5% alko,
  • Budowanie włas­ny­ch browarów przez kon­trak­towych weter­anów: Pin­ta, Ale­Browar, choć nie tylko – patrz Perun, Waszczukowe,
  • Gen­er­al­nie rozwój rynku – pow­stawały nowe browary rzemieśl­nicze, nowe inic­jaty­wy kon­trak­towe, nowe lokale. To był chy­ba ostat­ni tak obfi­ty w nowoś­ci rok.

Ad. 5.

  • Prob­le­my ze sta­bil­noś­cią wer­sji butelkowych spowodowane przes­tarza­łym lub półam­a­torskim sprzętem (lin­ie rozlewnicze, pasteryza­to­ry),
  • Wpad­nię­cie w pułap­kę per­ma­nent­ny­ch nowoś­ci – jest ich tak dużo, że przes­tały wywoły­wać zain­tere­sowanie,
  • Cena butelki rzemieśl­niczego piwa zbyt wysoka w porów­na­niu do ceny piwa lane­go w lokalu. Z drugiej strony moż­na powiedzieć, że to ceny w lokalach są względ­nie niskie 😉

Ad. 6. W branży mówi się, że rok 2016 był rok­iem sta­bi­liza­cji. Rok 2017 z jed­nej strony będzie rok­iem wery­fikacji, a z drugiej prób szuka­nia nowych klien­tów. Chci­ałbym, aby na rynku utrzy­mały się te pod­mio­ty, które zapew­ni­a­ją jakość, ale równie kluc­zowe może okazać się skuteczne docieranie do niezagospo­darowany­ch seg­men­tów rynku. Tacy niewyro­bi­eni klien­ci mogą przez jak­iś czas akcep­tować prze­cięt­ność sku­pi­a­jąc się na ele­men­tach marki.
Na rynek jest coraz trud­niej wejść nowym grac­zom. Nowe przed­sięwz­ię­cia odniosą sukces ‚o ile angażować będą postaci w branży znane i szanowane. Albo zna­jdą swo­ją unikalną grupę docelową lub zaan­gażu­ją solid­ne środ­ki w mar­ket­ing. Nieste­ty, łat­wo już było. Cią­gle podtrzy­mu­je swo­ją prog­nozę całkowitej liczby ok. 500 browarów w Polsce jaką osiąg­niemy w prze­ciągu 10 lat. Nie będą to jed­nak browary o ogólnopol­skim zasięgu lecz pro­duku­jące przede wszys­tkim na lokalny rynek zapew­ni­a­jąc najkrót­szy łańcuch dostaw do koń­cowe­go odbior­cy.
Oczy­wiś­cie cała ta sytu­ac­ja jest dla klien­ta korzyst­na. W obliczu sporej konkurencji trze­ba będzie cią­gle polep­szać jakość ofer­owane­go piwa. Może też dojść do cenowej korek­ty na rynku (patrz punkt 3 minusów).
Ci, którzy zaczy­nali co najm­niej dwa lata temu, są w najlep­szej sytu­acji. Ich marka jest znana, nie ginie w gąszczu kole­jny­ch otwier­any­ch browarów i kon­trak­towych inic­jatyw. Najbardziej znani weterani sto­ją przed kilko­ma wyzwa­ni­ami. Przede wszys­tkim zapewnie­nie utr­walone­go butelkowe­go piwa pozwala­jące­go na export i szer­sze zaist­nie­nie na zagraniczny­ch rynkach. Doskonale­nie parku maszynowe­go – coraz częś­ciej pojaw­ia­ją się Hop­Guny, zaraz wejdą wirówki. Monobloki i pasteryza­to­ry (w tym oparte o metodę HTST) – to zapewni real­iza­cję punk­tu pier­wsze­go. Odd­ziel­ne tanki na piwa dzikie, składy drew­ni­any­ch beczek z leżakowanym w nich piwem – to co było życze­niem jeszcze dwa lata temu, obec­nie jest rzeczy­wis­toś­cią.
W tej sytu­acji zapy­tać moż­na o ewen­tu­al­ne akwiz­y­c­je browarów rzemieśl­niczy­ch przez kon­cerny lub fun­dusze pri­vate equi­ty. Na razie nic nie wskazu­je na to, by ist­ni­ało zain­tere­sowanie takim rozwiązaniem ze strony duży­ch graczy, wolą oni rozwi­jać swo­je „crafty” piwa, które imi­tu­ją smak rzemieśl­niczego piwa. Ten seg­ment na pewno rozwi­jać też będą mar­ke­towo-dyskon­towe sieci. Spodziewać się zatem może­my kole­jny­ch IPA za 4–5 PLN. Całkiem możli­we, że przełom (i nie tylko w tym seg­men­cie) zro­bią chmielowe aro­maty mogące dać lep­szy efekt niż utle­niony gran­u­lat.
A czego ja bym sobie życzył w kole­jnym roku? Cią­gle w mias­tach braku­je mi brew­pub­ów czyli mały­ch rzemieśl­niczy­ch browarów ser­wu­ją­cy­ch świeże nowofalowe piwo na miejs­cu. W Warsza­w­ie mamy kilka­dziesiąt wielokranów, ale żad­ne­go tego typu przed­sięwz­ię­cia. Z małymi wyjątkami tak jest też i w całej Polsce. Najwyższy czas to zmienić. 

Łukasz Matusik (Piwolucja)

Ad. 1. Buba Fest Extreme, Lilith z Gole­ma, 1 na 100 z Kor­morana, RIS Bour­bon ze Stu Mostów, domowe jope­jskie od Kami­la z alechanted.pl, Soł­tys z Goś­cisze­wa, Balios z Browaru Roch, Wine Cake z Brokreacji.

Ad. 2. Browar Osowa Góra i Browar Roch są najbliżej określe­nia “zro­bił na Tobie najlep­sze wraże­nie”, a po za tym niewiele jest takich browarów, które w tym roku raz za razem ser­wowały coś, co byłoby za każdym razem świet­ne. Kor­moran poza­mi­atał pre­mierą i oprawą Imperi­um Prunum i pode­jś­ciem do piwa na lato.

Ad. 3. To ktoś debi­u­tował? Strasznie cicho było o debi­u­tan­ta­ch w tym roku, chy­ba nikt nie zrzu­cił na rynek kraftu żad­nej bom­by, która wysunęłaby kogoś na prowadze­nie w batalii o pier­wszeńst­wo w tym światku.

Ad. 4. Coraz lep­sze RIS-y, coraz śmiel­sze wchodze­nie w kwasy i myśle­nie do przo­du o piwach na lato, jesień czy zimę, zami­ast pory­wa­nia się z motyką na słońce. Podoba mi się także pode­jś­cie nieco więk­szy­ch browarów, które zaczy­na­ją śmielej kom­bi­nować.

Ad. 5. Masa ekspery­men­tów, z których nie wychodz­iło nic ciekawe­go. Prze­ha­jpowane piwa i społeczność, która oce­nia wyżej piwo, bo jest w ład­nej butel­ce i ma świet­ną oprawę graficzną (patrz: Imperi­um Prunum). Doc­tor Brew i ich słabe bar­rel ejdże za kro­cie, jak także inne piwa z cenami dorównu­ją­cymi impor­towanym petar­dom. Nowe browary wychodzą też częs­to z ohyd­nymi etyki­etami, ale to ich prob­lem, bo piwo nie wyróżni się na półce.

Ad. 6. Nie jestem w stanie nic ciekawe­go powiedzieć. Od kilku­nas­tu miesię­cy węszymy sta­gnację, która coś nie może nade­jść. Nadal są prob­le­my ze stałoś­cią warek, a ta sta­gnac­ja może by ten prob­lem rozwiąza­ła. Otworzy się trochę mul­ti­tapów, kilka browarów zniknie i nadal okazu­je się, że rynek nie wery­fiku­je jakoś­ci, bo browary słabe jak były, tak się utrzy­mu­ją, a znika­ją albo chowa­ją się na jak­iś czas te niezłe. W 2017 roku chci­ałbym zobaczyć więcej porząd­ny­ch pre­mier, z całą oprawą jak w Imperi­um Prunum i pięknym mar­ketingiem. Nowych browarów, które mają do zaofer­owa­nia świet­ny final­ny pro­dukt, okras­zony ład­ną etyki­etą, na który jak patrzę, to ręka sama chwyta za port­fel i wycią­ga kartę płat­niczą. 🙂

Bartek Nowak (Małe Piwko)

Ad. 1. Ciężko przy­wołać z pamię­ci wszys­tkie bard­zo dobre piwa, ponieważ było ich w tym roku naprawdę sporo. Jeśli chodzi o pier­wsze półrocze to oczy­wiś­cie wybi­ja się zde­cy­dowanie Imperi­um Prunum z Kor­morana, później oprócz niego były jeszcze: Art 9 Oat­meal Hop­tart ze 100 Mostów, Fresh IPA z Bir­ban­ta, Kwas Epsilon z Pin­ty, Lilith z Gole­ma, wszys­tkie Buby Extreme z Sza­łPiw, Jope­jskie z Olimpu. Z najświeższy­ch rzeczy zach­wyciła mnie NEIPA z Bazyliszka, no i oczy­wiś­cie tegorocz­na warka Too Young to be Herod Artezana. Bard­zo ważnym piwem było też niskoalko­holowe 1 na 100 z Kor­morana. Na pewno nie wymieniłem wszys­t­kich.

Ad. 2. Myślę, że warto tu docenić browary, które na początku swo­je­go ist­nienia nie wzbudza­ły wśród beergeeków jakichś duży­ch emocji, a obec­nie wyszły na bard­zo dobrą drogę. Do tej grupy zal­iczyłbym szczegól­nie Browar Jan Olbracht z Piotrkowa i Browar 100 Mostów z Wrocław­ia. Poza nimi, ten rok należał trady­cyjnie do Artezana i Pin­ty. Te dwa browary od początku kon­sek­went­nie przecier­a­ją szlaki innym, kreu­ją trendy i trzy­ma­ją stałą, wysoką jakość. Oprócz nich dodałbym także Piwne Podziemie, choć tu nieste­ty jeszcze kule­je dostęp­ność. Z kon­trak­towych, poza Pin­tą, najlepiej wypada Sza­łPiw, Deer­Beer i, tak tak, Brokreac­ja:)

Ad. 3. Bard­zo rzetel­ny start zliczyły browary Zakład­owy z Poni­a­towej i Browars z Limanowej, z uwagą przyglą­dam się poczy­nan­iom Piekarni Piwa z Niezdary. Jest jeszcze kilka ciekaw­ie zapowiada­ją­cy­ch się nowych browarów, z którymi jed­nak jeszcze nie miałem możli­woś­ci obcow­ać.

Ad. 4. Przede wszys­tkim więk­sza sta­bi­liza­ja jakoś­ci. Oczy­wiś­cie, jest w tym tema­cie jeszcze sporo do zro­bi­enia, szczegól­nie w kwestii piw butelkowych, jed­nak ilość piw zakażony­ch czy moc­no wadli­wych zde­cy­owanie spadła. Królu­je popraw­na prze­cięt­ność, ale też pojaw­iło się sporo prawdzi­wych perełek. Drugim optymisty­cznym tren­dem jest staw­ian­ie włas­ny­ch browarów przez bardziej doświad­c­zone inic­jaty­wy kon­trak­towe. Trzec­im jest według mnie coraz więk­sza reno­ma i dostęp­ność pol­s­kich piw craftowych za granicą.

Ad. 5. Najwięk­sza bolączka to brak pomysłu na dal­szy rozwój rynku piw craftowych w Polsce. Przy­na­jm­niej w dwóch aspek­tach rynek zda­je się dobi­jać do szk­lane­go sufi­tu. 1) Nowych odbior­ców nie przy­by­wa w takim tem­pie jak nowych inic­jatyw, przez co rynek jest coraz trud­niejszy. 2) Pomysły na nowe piwa bard­zo częs­to ogranicza­ją się do coraz bardziej udzi­wniony­ch, nie zawsze prze­myślany­ch dodatków. Częs­to odby­wa się to na zasadzie zrób­my piwo i doda­jmy do niego coś, czego nikt jeszcze nie dodał. Z drugiej jed­nak strony, wiele browarów ekspery­men­tu­je z dodatkami w bard­zo prze­myślany i udany sposób, więc to nie jest też tak, że zupełnie nie wynika z tego tren­du nic dobre­go.

Ad. 6. Bru­tal­na wery­fikac­ja. Myślę, że zapowiadane od jakiegoś cza­su krwawe żni­wa nade­jdą właśnie w przyszłym roku. Ucier­pią głównie inic­jaty­wy kon­trak­towe, które mają już za sobą efekt nowoś­ci, a jeszcze nie wyro­biły sobie odpowied­niej reno­my, rozpoz­nawal­noś­ci na rynku i nie mają mar­ketingowe­go pomysłu na siebie. Będzie to najtrud­niejszy rok dla pol­skiego craftu w his­torii.

Marcin Stefaniak (Piwolog)

Ad. 1. Kwas Epsilon — roz­je­bało mnie swoim owocowym charak­terem, który do złudzenia przy­pom­i­na sok pomarańc­zowo-tropikalny — kwaśno słod­kie, owocowe, z tropikalnym sznytem od amerykańskiego chmielu. Dla mnie Ameryka. Funky Wild Fruit Wiś­nia — pol­ski lam­bik w doskon­ałym wyda­niu. Może do bel­gi­js­kich mis­trzów jeszcze trochę braku­je, ale nie jest aż tak daleko. Krak­eny od Setki — jak wyżej. Dżordż i Ziemia Obiecana — w listopadzie było to najlep­sze, naj­mod­niejsze Ver­mont IPA na rynku, a prze­cież browar dopiero co wys­tar­tował. Obiecu­jące piwo z obiecu­jące­go browaru.

Ad. 2. Może to kogoś zaskoczy, ale debi­u­tan­ci — Browar Zakład­owy, Łań­cut, Ziemia Obiecana, Cztery Ściany, Pala­tum. Świet­ne debi­u­ty, świet­ne piwa, widać, że jest zapał i chęć namiesza­nia na rynku. Jest nadzie­ja, że może dzięki “Młodym Wilkom” starzy wyjadacze ock­ną się z letar­gu.

Ad. 3. Ten najs­tarszy z najmłod­szy­ch, czyli Browar Zakład­owy. Debi­ut był dobry, a później już tylko lep­iej. Aktu­al­nie to już czołówka kra­jowa, a prze­cież pier­wsze piwa pojaw­iły się raptem na przełomie lute­go i mar­ca. Pon­ad­to, o czym wspom­ni­ałem wcześniej, Łań­cut, Pala­tum, Cztery Ściany, Ziemia Obiecana, czyli zde­cy­dowanie domin­u­ją piwowarzy dawniej domowi. Nie ma innej możli­woś­ci.

Ad. 4. Plusy… Pier­wszym z nich jest na pewno dynamika wzros­tu pol­skiej sceny kraftowej. Mnóst­wo nowych browarów i kna­jp, ciekawe piwa, słusz­na pogoń za świa­towymi tren­dami. Drugim na pewno jest jakość piwa, która idzie do przo­du, choć doty­czy to nieste­ty tylko niek­tórych browarów.

Ad. 5. Minusy? No cóż, nadal są tacy, którym mar­ket­ing jest bliższy od rzemiosła, a pro­dukt final­ny .. hm .. hmm … powiedzmy, że daleki od ideału.

Ad. 6. Jak­iś czas temu stanąłem po zupełnie innej stron­ie baru i widzę jak świat piwa rzemieśl­niczego wyglą­da w rzeczy­wis­toś­ci. Widzę mianowicie, że podaż zaczęła przewyższać popyt. Co to znaczy? Rok 2017 będzie cza­sem cywiliza­cji “dzikiego wschodu”. Czas na zmi­any iloś­ciowe i jakoś­ciowe. Coraz mniej jest miejs­ca na piwną miz­er­ię i ktoś będzie musi­ał ustąpić miejs­ca i zamknąć biz­nes. Mam nadzieję, że unor­mu­je się też kwes­t­ia dys­try­bucji, która ma obec­nie for­mę fry­wol­nej par­tyzan­tki. Zyska­ją na tym wszyscy, ale przede wszys­tkim klient koń­cowy, tzw. kraftopi­j­ca, który zasługu­je na świeże, dobrej jakoś­ci piwo, za które płaci prze­cież cen­nymi talarami. Inny trend, który widać już dziś, to migrac­ja w kierunku piwa sesyjne­go. Po sza­lonej pogo­ni za tym co nowe, kon­trow­er­syjne, innowa­cyjne, inten­sy­wne, czas na piwa do picia. Bo prze­cież piwo to ele­ment szer­szej rozry­wki, którą są spotka­nia w pub­ach, roz­mowy, zabawa. Czas wró­cić do korzeni, czas na nud­ne style, typu lager, bit­ter, gold­en czy blond ale. Nadal chce­my dobre­go smaku, ale chce­my też cza­sami niezobow­iązu­ją­co napić się piwa bez rozkłada­nia go na czyn­niki pier­wsze, na wady i zale­ty.

Michał Stemplowski (Chmielobrody)

Ad. 1.

  1. Browar Kor­moran — Imperi­um Prunum
  2. Browar Sza­łpiw — Buba Extreme Whiskey BA
  3. Browar Golem — Lilith

Ad. 2. Brokreac­ja — nie boją się wyzwań i nowych pomysłów, jed­nocześnie ciąglę dopra­cowu­ją wcześniejsze recep­tu­ry.

Ad. 3. Browar Cameleon — mło­da ekipa, a dwoma piwami (Zielony i Karmi­nowy) pokaza­li najwyższa klasę i jakość.

Ad. 4. Stale pod­noszą­cy się poziom pol­s­kich piw rzemieśl­niczy­ch, jaki w niek­tórych wypad­kach zahacza już o poziom świa­towy.

Ad. 5. Pogoń za pre­mierami oraz ich zatr­waża­ją­ca liczba.

Ad. 6. Moja prog­noza to jed­nocześnie życze­nie — powin­na następować więk­sza dyw­er­sy­fikac­ja wśród wypuszczany­ch stylów piwny­ch, co moż­na było zaob­ser­wować już w końców­ce 2016 roku. Sto­sunek pre­mier wszelkiej maś­ci odmi­an IPA do pozostały­ch stylów winien prze­suwać się na korzyść tych drugich.

4 komentarze na temat “Blogerskie Podsumowanie Kraftu 2016 – cz.1

  1. Wolałbym powtór­zone pyta­nia zami­ast ad1, ad2, w ten sposób to się trud­no czy­ta i trze­ba cią­gle scrol­lować, żeby sobie przy­pom­nieć pytanie.

    • Dzięki za głos! Ja oso­biś­cie wolę właśnie taką for­mułę, dosta­ję też sporo pozy­ty­wne­go feed­backu, ale pomyślę, jak to udoskon­al­ić przy następ­nej ankiecie 🙂

    • Masz rac­je trud­no zapamię­tać 5 pytań pow­tarza­ją­cy­ch w kółko — bid­ulek… Chłopina się napra­cow­ał i dlat­e­go prop­sy się należą 🙂 Alfa­bet zaje­biś­cie wyszedł … Poz­dro

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *