Californication: finisz z impotencją

Dobrnąłem do końca serialu, który na początku uwielbiałem, a później modliłem się, by wyzionął ducha. Mam to do siebie, że gdy już rozpocznę oglądanie danego serialu, to będę śledził go do samego końca emisji. Wszak puenta, finałowe uderzenie są przecież najważniejsze, czyż nie? Z tego powodu dzielnie trwałem przy Hanku Moodym, buhaju w średnim wieku tyleż inteligentnym i w jakimś sensie genialnym, co zupełnie nieogarniętym życiowo, powtarzającym ciągle te same…

Jak degustować piwo – 9 kroków

Kto z Państwa wie, jak pić piwo? Ha ha, wszyscy się zgłaszają. A teraz: kto wie, jak robić to dobrze? „Pieprzysz pan, panie Jerry” – może sobie gawiedź pomyśleć szukając w głowie odpowiedzi na drugie z zadanych pytań. „Cóż to za filozofia pić piwo? Kupujesz butelkę lub puchę, względnie idziesz do knajpy, po czym wlewasz zawartość do gardła. Koniec, kropka.” Nikomu z was nie bronię w ten sposób podchodzić…

PIKNIK Z DZIKIEM: z dziką rozkoszą

Browar Gzub powinien wydać poradnik, jak w efektowny sposób zadebiutować na rynku. Na piwnej mapie Polski nowe browary wyrastają jak grzyby po deszczu, co oczywiście cieszy serce i podniebienie każdego fana najlepszego trunku na świecie. Nowe przedsiębiorstwo chce się jak najefektowniej zaprezentować już na starcie, błysnąć ładnym logo, charakterystyczną etykietą, a przede wszystkim dobrym piwem. Na pierwszy ogień nowe browary serwują zazwyczaj American India…

METROPOLIS: herbatka Supermana

Superman podobno czerpał moce ze słońca, ale ja wiem swoje. Koleś jechał na piwie i herbacie. Tak przynajmniej wnioskuję z debiutanckiego piwa browaru Raduga. Ekipa pomachała do nas już w marcu, obiecując rozpoczęcie prac nad pierwszym piwem, a teraz oddaje w nasze ręce swój premierowy produkt, American IPA o nazwie Metropolis. Jego nazwa pochodzi podobno od niemego, futurystycznego niemieckiego filmu z 1927 roku, jednak mnie osobiście kojarzy się z przygodami Supermana. Miasto,…

WARMIŃSKIE REWOLUCJE: lagerowy przełom

Kolejny piwny mit obalony! Można stworzyć smacznego i oryginalnego lagera mając do dyspozycji jedynie polskie chmiele oraz piwowarski kunszt. Piwna rewolucja ma w dupie europejskiego lagera. Gatunek ów skundlił się przez lata ekspansji wielkich koncernów, nie oferując sobą nic oprócz orzeźwienia. Powód jest prosty: masowa produkcja i oszczędności. Słód uzupełniamy cukrem albo kaszką kukurydzianą, chmiel zastępujemy ekstraktem, albo w ogóle go olewamy. W efekcie otrzymujemy wodniste…

POWRÓT KRÓLA: warto było czekać

Podobno cierpliwość to cecha ludzi wielkich, zatem wkrótce powinienem urosnąć o kilka centymetrów. Jak już wam pisałem, czekałem kilka miesięcy na wydanie pierwszego materiału mojego zespołu. Trochę to trwało, zanim w końcu wszystko przygotowaliśmy, zebraliśmy środki i wysłaliśmy zamówienie. Przyznam, że po drodze miałem kilka chwil zwątpienia, czy da się tę sprawę doprowadzić do końca, ale w końcu się udało. Cierpliwie przyszło mi czekać także na dostawę jakiegokolwiek piwa…

WIEWIÓR i ALBRETCIK: urodzinowe premiery w Szynkarni

Serdecznie dziękuję Artezanowi, że zdecydował się wręczyć mi urodzinowy prezent w postaci premiery dwóch piw. Podobno rocznicę narodzin należy świętować do 18. roku życia, a później skoncentrować się na imieninach. Ot, taka polska tradycja. I owszem, jestem człekiem o pozytywnym podejściu do owej, ale akurat w kwestii urodzin pozostaję niewzruszony – wciąż są dla mnie świętem ważniejszym. Planowałem w sobotę udać się na tę okoliczność do Obornik Śląskich…