AMERYKAŃSKA PSZENICA: co pan pieprzysz?

BNJ Amerykańska pszenica

Browar Na Jurze wyrasta na czołowego eksperymentatora polskiego kraftu, przynajmniej jeśli chodzi o przyprawy. Po ostropeście przyszła kolej na czerwony pieprz.

Położony w Zawierciu zakład do tej pory kręcił miłośników rewolucji tylko ze względu na browar Pinta, który kontraktowo warzy właśnie tam. Autorskie piwa Browaru Na Jurze z kolei nie interesowały prawie nikogo: nie było w nich nic szczególnego, ot mało odkrywcza średnia krajowa, choć także bez większych wad.

Być może to obecność utalentowanych kolegów, a może po prostu któryś z piwowarów wpadł do kotła Panoramixa i zyskał niezwykłe moce i pomysły. Faktem jest, że od jakiegoś czasu w Zawierciu dzieje się dobrze – drużyna Browaru Na Jurze kombinuje, dzięki czemu rośnie w oczach piwnych fanatyków. Kilka miesięcy temu zadbał o naszą wątrobę dzięki lagerowi z dodatkiem ostropestu i amerykańskiego chmielu. Tym razem przyszła kolej na american wheat, niezbyt oryginalnie nazwanym Amerykańska Pszenica, do którego dosypano czerwony (jak kto woli różowy) pieprz. Oto, co z tego wyszło.

Zapach: teoretycznie klasyka american wheat, czyli mango i białe owoce, mandarynka, ciut korzennych (imbir) nut od chmielu Saaz. Niemniej gdy zaciągam się dokładniej, wyraźnie wyczuwam pieprzność, nie taką znów intensywną, ale jednak wyraźną. Minus za miodową mdłość – nie dam sobie głowy uciąć, czy to kwestia utlenienia (raczej nie), czy któregoś ze składników.

Amerykańska pszenica płyn

Piana: gęsta, biała, średniej wysokości. Ładnie się utrzymuje, nieźle zdobiąc szkło.

Kolor: dojrzałe mango.

Smak: skupmy się na pieprzu – jest go tu całkiem sporo, bez żadnego wkręcania sobie jego obecności. Czuć go nie tylko na kubkach smakowych, ale też w przełyku, gdzie troszkę pali. Poza nim w Amerykańskiej Pszenicy pojawia się sporo nut tropikalnych, ziołowych i kwiatowych oraz bardzo delikatna goryczka. Drażni (znów) miodowa mdłość i brak pszenicznych akcentów.

Ciekawy eksperyment z pieprzem, ale sądzę, że jego miejsce jest raczej w jakichś ciężkich, ekstraktywnych piwach, choćby w RISie (przecież browar Olimp dodał doń papryczki chilli). Natomiast lekkie, letnie, sesyjne piwka potrzebują rześkości, której Amerykańskiej Pszenicy trochę brakuje.

AMERYKAŃSKA PSZENICA
Browar Na Jurze

American Wheat
Skład: woda; słody pilzneński, pszeniczny; pszenica; chmiele Saaz, Styrian Goldings, Citra, Amarillo; czerwony pieprz; drożdże S-33
Cyferki: alkohol 4% obj., 15 IBU
Cena: 8,10 zł (Drink Hala, Wrocław)

piwo6

Soundtrack: jeśli pieprz, to tylko The Beatles i „Sgt. Pepper”:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *