Sprzęt dla początkującego piwowara

Sprzet piwowarski

Chcesz zacząć warzenie piwa w domu? W ten sprzęt zainwestuj w pierwszej kolejności.

Piwowarstwo domowe to jedna z najciekawszych przygód, jaka trafiła mi się w życiu – wiem to już na jej starcie. Grzebanie w niuansach, szukanie odpowiedzi na kolejne problemy/wyzwania, wreszcie – rozkoszowanie się produktem finalnym to jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Jestem przekonany, że i Tobie się spodoba.

Jednak zanim ruszysz z zabawą, musisz zaopatrzyć się w wiedzę i sprzęt. Gdzie szukać tej pierwszej pisałem tutaj, zaś o ekwipunku słów kilka poniżej. Uprzedzając pytania: piszę na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji. Być może koleżanki i koledzy z większym stażem byliby skłonni wskazać jeszcze jakieś niezbędne elementy, z kolei inne by odrzucili. W takim wypadku uprasza się o stosowny komentarz. O tam, pod artykułem.

ZESTAW STARTOWY

Na dzień dobry radzę zaopatrzyć się w zestaw startowy – większość sklepów internetowych ma taki na stanie. Znajdziecie je m.in. w ofercie Browamatora, Twojego Browaru Homebrewing. A ponieważ ten pierwszy uchodzi za najpopularniejszy w Polsce, na jego przykładzie zobaczmy, co wchodzi w skład startera:

  • fermentor uniwersalny (30l) wraz z pokrywą i kranikiem spustowym – ja używam go podczas filtracji i wysładzania, w trakcie fermentacji burzliwej oraz rozlewu do butelek;
  • drugi fermentor uniwersalny (30l) wraz z pokrywą i rurką fermentacyjną (ale bez kranika) – oczywiście pokrywki można używać zamiennie. Rurka fermentacyjna przydaje się do zabezpieczenia fermentowa przed paskudztwem, które może do niego wlecieć. Osobiście ten rodzaj fermentora używam wyłącznie do fermentacji cichej;
  • reduktor osadów – wkładany do kranika od strony fermentora, zatrzymuje część chmielin i innych osadów;
  • termometr ciekłokrystaliczny – do naklejenia na fermentor (polecam najpierw oblepić ten z kranikiem). Pozwala sprawdzać temperaturę fermentacji;
  • łyżka piwowarska – pozwala mieszać brzeczkę w czasie zacierania i warzenia, a także utworzyć stożek z chmielu przed dekantacją;
  • aerometr – proste urządzenie do pomiaru wysokości ekstraktu po warzeniu i w trakcie fermentacji oraz butelkowania;
  • menzurka pomiarowa – to do niej pobierasz brzeczkę/piwo, by użyć aerometru
  • dwa węże elastyczne – niezbędne w trakcie dekantacji, przelewania brzeczki i rozlewu piwa do butelek;
  • rurka do rozlewu – tworzy zestaw z jednym z wężów. Posiada automatyczną „zatyczkę” na końcówce, dlatego rozlew piwa przy jej użyciu jest wprost banalny;
  • myjka do butelek – jeszcze jej nie użyłem. Wystarczy płukanie butelki po wypiciu piwa oraz późniejsze wyparzenie/wysterylizowania lub skorzystanie ze zmywarki;
  • środek dezynfekujący OXI – służy do sterylizacji fermentora, a także węża i rurki do dekantacji;
  • kapslownica Gerta – najpopularniejsza wśród piwowarów domowych kapslownica, banalna w użyciu, ale mająca swoje wady…
  • 50 kapsli – taki tam, bonusik. Pewnie, że się przyda.

WAŻNE SPRZĘTY SPOZA ZESTAWU

Jak się pewnie domyślasz, powyższy zestaw zdecydowanie nie wyczerpuje Twoich potrzeb. Szczególnie wtedy, gdy chcesz od razu warzyć z zacieraniem (a zapewniam Cię, że chcesz). Co jeszcze musisz kupić?

piwo transpoter

  • garnek 30l + pokrywka – potrzebny w czasie zacierania oraz warzenia. TIP: nie kupuj go w sklepie piwowarskim. Poszukaj na Allegro, albo czyhaj na dostawę w Lidlu;
  • wkład filtracyjny – niezbędny w trakcie filtracji zacieru i wysładzania. Wkładasz go w fermentor z kranikiem, co znacznie ułatwi ci pracę z brzeczką. Niektórzy piwowarzy zamiast wkładu polecają wężyk z oplotu;
  • termometr piwowarski – przydatny przede wszystkim w czasie zacierania oraz schładzania brzeczki – by sprawdzić jak blisko/daleko ci jeszcze do osiągnięcia pożądanej temperatury;
  • drugi termometr ciekłokrystaliczny – skoro w zestawie są dwa fermentory, to i drugi miernik temperatury też się przyda;
  • rurka do dekantacji – umówmy się, dekantacja piwa przy pomocy samego wężyka to zło, dlatego ja polecam używać do tego celu rurki, tyle że już bez końcówki (jak to w przypadku rozlewu). Ja sprawę rozwiązałem tak, że kupiłem drugą rurkę do rozlewu, a następnie wyciągnąłem „zatyczkę”;
  • suszarka na butelki – to opcja dla osób, które nie mają zmywarek. Po dokładnym umyciu i dezynfekcji pozwoli szybko obcieknąć butelkom;
  • transporter na butelki – rzecz nieobowiązkowa, ale na pewno przydatna w przechowywaniu zabutelkowanego piwa. Wystarczy przejść się do pobliskiego sklepu i zapytać, czy ci odsprzedadzą. Ja i Kokos kupowaliśmy w Auchan – 8 zł za sztukę;
  • jodowy wskaźnik skrobido przeprowadzenia próby jodowej, która informuje nas o postępach w zacieraniu (i poziomie scukrzenia);
  • więcej OXI – ilość dostarczona w zestawie startowym wystarcza na jedną dezynfekcję, więc będzie ci potrzebna większa ilość tego środka lub jemu podobnych;
  • Desprejkolejny środek dezynfekujący, tym razem w spreju. Pozwala dotrzeć do trudnych miejsc, np. zakamarków kranika.

COŚ JESZCZE?

Na dobry początek tyle powinno ci wystarczyć, nie licząc oczywiście butelek (ok. 40 sztuk na warkę) i surowców. Po dalsze zakupy ruszymy na wyższym poziomie wtajemniczenia. 🙂

5 komentarzy na temat “Sprzęt dla początkującego piwowara

  1. Pomyślcie nad taboretem gazowym. Moim zdaniem o niebo lepszy od zwykłej kuchenki gazowej w kuchni. Sam zapłaciłem ok. 100 z reduktorem i wężem, dochodzi do tego koszt butli (ew. tylko napełnienie). Palnik o mocy 8,5 kW (przynajmniej tak moc u mnie) pozwala na szybsze zagotowanie brzeczki niż na najmocniejszym palniku kuchenki (u mnie 3,2 kW).
    Dodatkowo taboret możesz ustawić na polu (lub dworze :P), w garażu, altance, co przy takich upałach jak dziś nie spowoduje zrobienia sauny z kuchni.
    Ja jeszcze używam woreczków muślinowych (czyt. siateczka do gotowania chmielu).

    Ale ja tam się nie znam, dziś dokonana dopiero 4-ta warka zacierana (8-ma w ogóle) 😀

    • W moim wypadku taki jest plan. Natomiast nie uważam palnika za sprzęt niezbędny, dlatego w tym tekście go pomijam 😉

      • Fakt, w całym tekście pominąłem słowo „niezbędny”.

        A myślicie coś o chłodnicy? Sam zrobiłem z rurki miedzianej (takiej do instalacji gazowej, fi 8mm), kupionej na Allegro.
        Wg. mnie dużo bardziej praktyczniejsza, zwłaszcza w sytuacji gdy łazienka z wanną jest przez żonę zajęta 😛

  2. Reduktor osadu uważam za zbędny bajer podobnie rurke do rozlewu. Termometr na fermentor też nie jest zbyt dokładny. I dadam też rzecz z spoza zestawu : pończochy. Do filtrowania chmirlin po chmieleniu na zimno;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *