POLSKA PSZENICA, ALE NYSA! i BABIE LATO: 27

27 urodziny piwa

Ognisko, kraftowe piwo i mnóstwo dobrych ludzi. To były udane urodziny.

Kiedy to się w ogóle stało? No przecież jakby wczoraj narwany 10-latek do upadłego kopał piłkę w przydomowym ogródku, a dziś łysy, brodaty koleś prowadzi bloga, warzy piwo i wpisuje w metryczkę 27. cegiełkę. Na tę okoliczność, mówiąc szczerze, życzę sobie tylko jednego. By nie dołączyć do Klubu 27 – jeśli wiecie o czym mówię.

Kolejne urodziny trzeba odpowiednio uczcić. Tak się składa, że mój Przyjaciel z licealnej ławy, imć Maćko „Pucan” świętuje tydzień przede mną. A że kilkoro jego znajomych również urodziło się w okolicach połowy lipca, zaproponował, byśmy urządzili wspólną imprezę.

Ekipa wybrała zupełnie nieznane mi miejsce w Lasku Wolskim. Okazuje się, że rzut beretem od krakowskiego ZOO położona jest polana, a na niej ktoś przygotował altanę, ławki i miejsce na ognisko. Przychodzisz i imprezujesz – po prostu.

Ja na tę okoliczność wziąłem ze sobą kilka piw. Bynajmniej ze względu na to, że jestem największym piewcą polskiego kraftu w towarzystwie. Po prostu od pewnego czasu nie toleruję wódki. Czyścioszka wywołuje u mnie odruch wymiotny, a z kolorowych z jako taką ochotą wleję w siebie jedynie Finlandię. Nie ma co jednak żałować – mogłem wykorzystać okazję i zdegustować trzy wywary: jedną powtórkę oraz dwie nowości.

POLSKA PSZENICA
Reden
Weizen
Cyferki: alkohol 4,5%, ekstrakt 12 Blg

reden polska pszenica

Jeśli się nie mylę to pierwsze piwo na tym blogu, które recenzuję po raz drugi, ale tylko dlatego, że pierwsza warka była według mnie nieudana. Nie do końca z winy browaru Reden, raczej z braku obeznania z polskimi płynnymi drożdżami od Fermentum Mobile. Jeśli się nie mylę, było to pierwsze piwo komercyjne uwarzone na tym szczepie.

Powtórka wypada już zdecydowanie lepiej. Polska Pszenica wreszcie pachnie i smakuje tak, jak dobry Weizen powinien: bananami i goździkami. Aromat nie jest może porywająco wyraźny, za to wymagane nuty estrowe i fenolowe robią swoje. Podobnie w smaku – czuć przyjemną pszeniczną pełnię i gładkość, jest dobre nagazowanie i bananowo-przyprawowe naleciałości.

Reden wyciąga wnioski ze swoich doświadczeń i idzie z Polską Pszenicą w dobrym kierunku. Brawo.

piwo7

ALE NYSA!
Browary Nyskie
American Pale Ale
Cyferki: alkohol 5,6% obj., ekstrakt 12,5%, 32 IBU

browary nyskie ale nysa

Debiutancki tytuł Browarów Nyskich jest piwem nieco innym, niż ekipa pierwotnie zakładała. Z tego co mi wiadomo, celowano w oldschoolowy trunek dolnej fermentacji, który docelowo miał być dostępny jedynie w okolicy rodzinnego miasta twórców. Jednak słusznie poszli po rozum do głowy i przygotowali piwo nowofalowe, rozdystrybuowane również do innych miast, w tym Krakowa.

APA uwarzona w browarze Jan Olbracht intensywnie pachnie cytrusami, ale ma też w sobie pewną niepokojącą nutę kociego moczu. Minimalną, pochodzenia mi niewiadomego, wszak to raczej nie utlenienie. Internet sugeruje, że użycie Citry na goryczkę może „wzbogacić” wywar o aromat kocich siuśków. A może to po prostu okoliczności przyrody mnie omamiły.

W smaku od razu rzuca się „w usta” dość agresywna goryczka, na pewno wyższa, niż 32 IBU. Wyczuwalne są posmaki granulatu, cytrusów oraz iglaków. Nie jest źle, ale kilka aspektów trzeba koniecznie poprawić.

piwo6

BABIE LATO
Artezan
Saison
Cyferki: alkohol 6% obj., ekstrakt 14%, 60 IBU

artezan babie lato

Na koniec części degustacyjnej zostawiłem sobie nowalijkę z Artezana. Co prawda do prawdziwego Babiego Lata jeszcze daleko, ale dobrych saisonów nigdy dość. A że ten będzie smaczny to byłem pewien, wszak podwarszawska ekipa słabych piw nie wypuszcza praktycznie wcale.

Zapach to solidny miks fenolowej przyprawowości, cytrusów oraz subtelnego mydełka kolendrowego. Jako antyfan owego dodatku stwierdzam, że Artezan mógł go sobie podarować, choć generalnie jego obecność nie jest dla mnie przesadnie męcząca.

Babie Lato jest piwem przyjemnie słodkim, dość pełnym, łączącym w sobie akcenty pochodzące z fermentacji oraz dobrą, wyrazistą goryczkę. Propsuję i polecam.

piwo8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *