Polskie piwne skarby narodowe

Flaga_polska

Jestem dumny z bycia Polakiem. Także ze względu na nasz wkład w rozwój piwowarstwa.

W mediach zwykło przeprowadzać się szturm na wszystko, co biało-czerwone. Mozil nienawidzi Polski rzekomo z miłości do niej, Masłowska widzi w nas jedynie cebulaków, Wojewódzki dostrzega zawiść. Jakby w innych krajach było diametralnie inaczej…

Nie chcę udawać, że Polska nie ma wad, przekonywać, że wszyscy nasi rodacy są fajni i że jako kraj nie mamy się czego wstydzić. Sęk w tym, że w głównym dyskursie (modne słowo) rzadko wspomina się o naszych sukcesach, osiągach, którymi możemy się chwalić.

No to ja się pochwalę. Mamy świetną scenę piwną i wspaniałe osiągnięcia w piwowarstwie, z powodu których powinniśmy być dumni. Chcecie przykładów? Proszę bardzo!

1. Piwne style – to naszym piwowarom świat zawdzięcza takie trunki, jak coraz popularniejsze grodziskie czy rosanke (jego popularność niedługo nadejdzie – mam nadzieję). Co więcej, nasi rodacy maczali palce w udoskonalaniu takich gatunków, jak porter bałtycki czy piwa miodowe, które do dziś cieszą się popularnością po obu stronach Atlantyku.

2. Chmiele – polskim plantatorom udało się wyhodować dziewięć odmian chmielu. Od lat tradycjonaliści cenią sobie chmiel Lubelski (na aromat) i Marynkę (głównie na goryczkę), a to za sprawą klasycznych, ziołowych nut. Jednak nasze szyszki – takie jak Sybilla (aromatyczna) czy Iunga (goryczkowa) – powoli zbliżają się do standardów rewolucyjnych i mam nadzieję, że, wraz z naszymi piwami, wypłyną w świat. PS: polecam świetny artykuł o polskich odmianach na portalu Piwo.org.

3. Produkcja i spożycie piwa – 9. miejsce na świecie, 3. w Europie (jeśli nie liczyć Rosji) pod względem produkcji piwa – blisko 40 mln hl. 4. na świecie jeśli chodzi o ilość spożycia na głowę – blisko 100 l rocznie. Jak widzicie piwo w Polsce jest jednym z najważniejszych napojów i pod względem miłości do niego wybijamy się wśród innych narodów. O jego jakość jeszcze musimy walczyć, ale spokojnie, krok po kroku, wraz z powstawaniem kolejnych browarów będzie coraz lepiej.

4. Birofilia – wiecie jaki jest największy festiwal piwa w Europie pod względem liczby dostępnych marek? To żywieckie Birofilia! W tym roku zwiedzający mogli spróbować piwa z ponad 600 browarów!

5. Potencjał i tempo rozwoju – mowa oczywiście o liczbie powstających browarów. W tej chwili, wliczając kontraktowców, liczba polskich browarów przekroczyła 100. Samych komercyjnych warzelni już wkrótce będzie 111. Ta liczba stale rośnie! Przecież wyłącznie w 2014 roku liczba nowych browarów oscyluje wokół 20. Rewolucja pędzi i wcale nie zamierza stanąć w miejscu.

6. Hades Gone Wild – to żadna przesada, że wymieniam piwo z Olimpu w oddzielnym podpunkcie. Może nie będzie najlepszym, jakie w życiu wypijecie, może i nie najbardziej efektownym w smaku. Za to na 99,9% jest to pierwszy dziki Russian Imperial Stout, do którego warzenia użyto także papryczek chilli i ziaren kakaowca. Hej, Amerykanie, macie u siebie takie cudeńko?

7. Tomek Kopyra – to nie żadna szydera z kolegi po fachu (troszkę sobie słodzę). Z Kopyry możemy być dumni, gdyż nie dość, że reprezentuje nas na większości najważniejszych konkursów piwnych na całym globie, to jeszcze niedawno stał się najpopularniejszym piwnym YouTuberem na świecie. Brawa!

A Ty z czego jesteś najbardziej dumny?

Jeden komentarz na temat “Polskie piwne skarby narodowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *