PIWO DO WARZENIA: Hajer i Hopkins

Piwo do warzenia Hajer i Hopkins

Dwa końce Polski, trzy zupełnie różne piwa, ale wszystkie na bardzo wysokim poziomie. Ostatnie warzenie spędziliśmy w towarzystwie propozycji browarów Hajer i Hopkins.

Tak, jak piosenka musi posiadać tekst, tak warzenie musi mieć jakiś podkład – piwny oczywiście. Tym razem zabrałem do Kokosa dwa piwa, które otrzymałem w przesyłce od browaru Hajer oraz jedno od Hopkinsa – bardzo chwalony Biohazard. White IPA, American Stout i Peated Porter – a więc trzy zupełnie różne światy, które jednak udało się nam pogodzić w jedno popołudnie. Tym bardziej, że to naprawdę udane wywary.

ZISTA
Hajer
White IPA
Warka:
12-08-16
Skład:
woda; słody Pale Ale, pszeniczny, płatki owsiane, płatki pszeniczne; chmiele Columbus, Progress, Fuggles, Citra, Simcoe; drożdże US-05; skórka Curacao, skórka słodkiej pomarańczy, kolendra
Cyferki: alkohol 6% obj., ekstrakt 15 Blg, 55 IBU

Zista Hajer

Zista co prawda nie jest najlżejszym z trzech omawianych trunków, ale zaczęliśmy od niego ze względu na barwę oraz spodziewaną słodycz. Połączenie Witbiera i IPA to jednak idealny wybór dla wszystkich, którzy lubią owoce, ale do goryczki podchodzą z dystansem.

Wypust Hajera bardzo intensywnie pachnie słodką pomarańczą, której towarzyszy nuta limonki oraz przyjemna słodowa podbudowa. Kolendry praktycznie nie wyczułem. W smaku daje o sobie znać gładkość od płatków, która w połączeniu z wyraźnym, drobnym wysyceniem czyni piwo bardzo pijalnym. Od pierwszego akordu rządzi słodka pomarańcza, a kolendra jedynie muska podniebienie. Na finiszu pojawia się krótka, klasowa goryczka. Bardzo dobre piwo, choć ja osobiście wolałbym nieco mniej słodkie. [7]

FARORZ
Hajer

American Stout
Warka: 24-07-16
Skład: woda; słody Pale Ale, monachijski, karmelowy, palony, płatki jęczmienne; chmiele Marynka, Columbus, Fuggles, Simcoe, Cascade; drożdże US-05
Cyferki: alkohol 5,5% obj., ekstrakt 14 Blg, 45 IBU

Farorz Hajer

Farorz to z kolei klasyczny przykład American Stoutu, który od Black IPA różni się bardzo wyraźnie zaznaczoną podbudową słodową i palonością. Do nosa wpadają jednak głównie „zielone” zapachy odchmielowe: żywica, sosna i zioła oraz odrobina gorzkiej pomarańczy. Dopiero za nimi maszerują czekolada i kawa.

Mimo umiarkowanego odfermentowania, Farorz jest piwem – w moim odczuciu – wytrawnym, choć pełnym. Łyk zaczyna się od gorzkiej czekolady, po czym przechodzi przez cytrusy i zioła, by skończyć na dobrze wypalonej kawie. Na do widzenia pojawia się wyraźna leśna goryczka. [8]

BIOHAZARD
Hopkins
Peated Porter
Warka: 15-07-2016
Skład: woda, słody Chateau Whisky, Caraspecial I; chmiele Admiral, Fuggles; płatki dębowe; drożdże US-05
Cyferki:
alkohol 7,5% obj., ekstrakt 18,5 Blg, 36 IBU

Biohazard Hopkins

Jak słusznie zauważyli koledzy z Hopkinsa, w Polsce jeszcze nie mieliśmy Porteru ze słodem wędzonym torfem, zatem panowie postanowili to zmienić. Skutek nie różni się praktycznie niczym od Peated Stoutu, może kawy jest troszeczkę mniej.

Królują oczywiście spalone kable owinięte w bandaże. Do tego dochodzi aromat czekolady i gdzieś tam w tle – kawy. Wyczuwam również nutę orzecha włoskiego. Jeśli chodzi o smak to pierwsze co mi się rzuciło w usta, to niskie wysycenie. Może nawet trochę za niskie. Biohazard jest bardzo gładki, orzechowo-czekoladowy, z bandażowym posmakiem i ziołową goryczką na finiszu. Dobre. [7,5]

Soundtrack: tym razem w tle grały nam dwie piosenki – „Hymie Weiss Blues” mojego składu Selfburst, który to wałek Kokos miksuje i masteruje (niedługo usłyszycie efekty). Drugi to pewien cover przygotowany przez jakiegoś psychopatycznego geniusza zła. Zazwyczaj mnie takie sztosy nie bawią, ale to jest MISZCZ!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *