NUTA DO PIWA #39: Top 2016

Czyli subiektywny wybór 12 płyt, które w ciągu ostatnich 12 miesięcy zrobiły na mnie największe wrażenie.

Hej malkon­tenci — nie chcę Wam nic mówić, ale ten rok w muzyce był równie zaje­bisty, co poprzed­ni. Obrodz­iło doskon­ałymi pły­tami hiphopowymi, popowymi, rock­owymi, alter­naty­wnymi i met­alowymi. Jarały nas nowe marki, jak i stare wygi, które w najlep­szy możli­wy sposób pod­sumowywały swo­ją prze­bo­gatą kari­erę. Powyższe uwagi tyczą się zarówno Polaków, jak i resz­ty świata.

2016 rok był udany muzy­cznie także dla mnie. Po dwóch lat­ach względ­ne­go wyciszenia wró­ciłem do słucha­nia na pełnym gazie. Jak pod­powiada last.fm, w tym cza­sie prze­r­o­biłem pon­ad 600 albumów, a wszys­t­kich odsłuchów — za pomocą urządzeń sprzężony­ch z rzec­zoną maszynką — zan­otowałem pon­ad 13 000. Może i bez sza­leństw, jed­nak i tak uważam, że to całkiem niezły wynik. Zwłaszcza, że dzi­en­nikarst­wem zaj­mu­ję się ostat­nio bard­zo spo­rady­cznie.

MOJE ULUBIONE PŁYTY 2016

Spośród tych kilkuset krążków, które przesłuchałem, postanow­iłem wybrać 12. Tak mi jakoś wyszło, że to właśnie ich słucham/łem z najwięk­szą atencją i cały czas robią na mnie piorunu­jące wraże­nie. Część z nich pewnie nie porusza­łaby tak moc­no (River­side czy Bowie), gdy­by nie okolicznoś­ci ich pow­stawa­nia. Ale czy to ma znacze­nie? Ważne, że się w nich zakochałem.

No właśnie — i to jest tak naprawdę jedyny istot­ny fak­tor tego zestaw­ienia. Moje widz­imisię. Z pewnoś­cią nie ma tu nawet 1/10 wartoś­ciowych albumów, a osoby, które siedzą ter­az w muzyce na co dzień pewnie wyśmi­ały­by część moich wskazań. Ale mam to gdzieś.

Oto 12 płyt, które zostaną ze mną po 2016 roku (kole­jność nie do koń­ca przy­pad­kowa):

Trzy pier­wsze pły­ty na “ripicie” słucham do dziś, choć od ich pre­miery minęło już kilka miesię­cy. Goji­ra na “Mag­mie” osiągnęła wyżyny artyz­mu, znakomi­cie równoważąc met­alowe uderze­nie z tajem­niczą atmos­ferą i zad­umą. Rus­sian Cir­cles z kolei bard­zo złagod­nieli w sto­sunku do poprzed­nich płyt, ale efek­tem tego są najpiękniejsze utwory w his­torii grupy, w tym moja ukochana “Afrika”. Najnowsze dzieło Explo­sions z kolei na początku w ogóle mi nie podeszło (jakaś dzi­w­na ta elek­tron­ika), ale gdy roze­brałem je na czyn­niki pier­wsze, pokochałem z mocą równą poprzed­nim albu­mom.

Kole­jną trójkę stanow­ią pły­ty pol­skie. Furia znów rozsz­erzyła hory­zon­ty muzy­czne i właś­ci­wie ciężko jed­noz­nacznie określić, co ter­az gra. To już nie tylko black met­al, post-met­al czy awan­gar­da. Sporo tu folku, etno, cholera wie czego. Ważne, że “Księżyc Mil­czy Luty” jest genial­ną płytą. Podob­nie jak drugie wydawnict­wo Niechę­ci. To krążek, który uczy ludzi “nie­jaz­zowych” pokochać jazz. Pasjonu­ją­cy, pełen pozy­ty­wne­go ner­wu i energii krążek. River­side staw­ia z kolei na wycisze­nie. “Eye Of The Sound­scape” to ambi­en­towy skok w bok, ale jakże udany, przekonu­ją­cy. Album zamyka kole­jny rozdzi­ał w kari­erze warsza­w­ian. Szko­da, że kole­jny otworzą już bez Piotrka Grudz­ińskiego…

Następ­ne dwa albumy to piękne pożeg­na­nia Leonar­da Cohena i Davi­da Bowiego z rodz­iną, fanami i w ogóle tym łez padołem. Oba ukaza­ły się na kilka/kilkanaście dni przed śmier­cią artys­tów. Oba są porusza­jące nieza­leżnie od okolicznoś­ci, jed­nak ich świado­mość tylko pod­nosi wartość artysty­czną i uwrażli­wia na odbiór zawartej muzyki i słów.

Ostat­nia czwórka to dzieła z dziedziny post-met­alu. O ile znakomi­ty “Mariner” Cult Of Luna jest płytą relaty­wnie typową (o ile taki przymiotnik do tego gatunku w ogóle przys­ta­je), o tyle pozostałe to zbiór dźwiękowych ekspery­men­tów. Ori­anssi Pazuzu czer­pie zarówno z black met­alu, jak i blue­sa, Wrek­meis­ter Har­monies budu­je ścianę dźwięku na wzór dokon­ań Swans, z kolei The Body wymyka sie wszelkim kon­wencjom, się­ga­jąc po dark ambi­ent i noise.

**

Po tak udanym roku wypada mi życzyć sobie i Wam, by kole­jny przyniósł równie wiele muzy­czny­ch ekscy­tacji. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *