NUTA DO PIWA #54: składam się z ciągłych powtórzeń

Pięć wydawnictw, z których każde okazało się mniej lub bardziej przewidywalne, ale w tej przewidywalności doskonałe. Tool „Fear Inoculum” Pierwszy odsłuch „Fear Inoculum” to była dla mnie zabawa w wyłapywanie autocytatów. „Pneuma” -> „The Patient”. „Invincible” -> trochę „Right In Two”, ciut „Reflection”, odrobina „Aenemy”. Mógłbym właściwie cały dzisiejszy tekst poświęcić analizie tychże zapożyczeń z wcześniejszym wydawnictw Tool, ale pozostawię Wam tę przyjemność. Drugie…

NUTA DO PIWA #53: Powrót znajomych

Przyjemny zestaw złożony z płyt zespołów, na które czekałem przynajmniej rok. Dream Theater „Distance Over The Time” Przed Państwem najlepsza płyta Dream Theater z Mikem Manginim. Ba, moim zdaniem najlepsza od czasów „Train Of Thought”. Widać, że kluczem było odzyskanie team-spirit i skoncentrowanie się na dobrych melodiach. Po prostu. Zminimalizowano miłość do onanizmu Petrucciego i Rudessa, a postawiono na zwarte, lotne kompozycje, które czerpią z tego, co w dorobku Amerykanów…

NUTA DO PIWA #52: Back To School

Liceum. Najlepszy okres w życiu. Odświeżyłem go sobie pod względem muzycznym. Bez ściemy, bez chowania głowy w piasek, szczerze o płytach, które najczęściej słuchałem jakieś 12-14 lat temu. Wielkich wtop w tym zestawieniu nie znajdziecie, acz małą listę hańby dałoby się stworzyć. Zapraszam zatem na przegląd płyt, które najczęściej gościły w moim i mojego szkolnego zioma z ławki odtwarzaczu.* Kolejność przypadkowa. *obaj mieliśmy wtedy długie włosy i słuchaliśmy muzyki z iPoda…

NUTA DO PIWA #51: córki, synowie, skamieliny

Pięć różnych oblicz dobrych piosenek: agresywne, spokojne, majestatyczne, pewne siebie i nieoczywiste. Ja kocham wszystkie taką samą miłością. MELA KOTELUK „Migawka” Ja to, proszę Państwa, uwielbiam Melę od zawsze. Tę płytową, bo na żywo jakoś tak średnio mnie przekonuje. Kocham jej piosenki za zwiewność i melodyjność, której ze świecą szukać nawet w radiowym popie. Takie „Fastrygi” to moim zdaniem małe arcydzieło, do dziś nie wiem, dlaczego nie stały…

NUTA DO PIWA #50: różne dźwięki dużych miast

Młodość kontra doświadczenie, radość naprzeciw kryzysu wieku średniego. Ludzie z wielkich miast machają do nas całą paletą emocji. THIS WILL DESTROY YOU „New Others part 1 & 2” Autorzy jednej z moich ulubionych płyt ever („Tunnel Blanket”), stacjonujący obecnie w Los Angeles, nigdy nie śpieszyli się z wydawaniem nowych krążków, ale jak już wracali, to z przytupem. Tym razem mają dla nas dwa albumy na raz,…

NUTA DO PIWA #48: patrz pod nogi

Szybki przegląd płyt zespołów, których gitarzyści lubią gapić się w podłogę, by trafiać w odpowiedni przester. DEAFHEAVEN „Ordinary Corrupt Human Love” Choć przed nami jeszcze gorąca jesień, pełna zapewne znakomitych premier, ja już dziś wiem, że czwarta płyta Deafheaven będzie moją ulubioną w tym roku. Mam do Amerykanów słabość z tego powodu, że napisałem o nich jako jeden z pierwszych polskich dziennikarzy (szkoda, że zaorano T-Mobile Music i nie mam…

NUTA DO PIWA #46: rezurekcja

W moich słuchawkach wreszcie goszczą nowe płyty, więc pora odświeżyć Wasz ulubiony muzyczny cykl w piwnej blogosferze. Dominują mocne dźwięki, ale nie braknie chwili wytchnienia. ILLUSION „Anhedonia” Dokładnie na taką płytę Illusion czekałem od chwili reaktywacji. Mocną muzycznie, niepokojącą tekstowo, bez żadnych udziwnień, walącą z piąchy prosto w twarz. „Anhedonia” to z jednej strony klasyczny dla Lipy protest przeciwko wszelkim przejawom przemocy, z drugiej rozprawa z brudami współczesności, cierpieniem. Acz…