Hop Hooligans – przegląd piw

Co tam Panie u moich Ziomków z Rumunii słychać? Dzięki ich uprzejmości miałem okazję zbadać kilka niedawnych warek Hop Hooligans.

Jakiś miesiąc temu w Polsce zameldowała się panela z piwem Banana Split Machine, czyli efektem kooperacji Brokreacji z Hop Hooligans (Rumunia). W odwrotnym kierunku poleciał Coffee Hooligan. Transport głównych trunków umożliwił obu stronom wymianę uprzejmości w postaci pakietu piw spod naszych marek.

Ekipa spod Bukaresztu zachwyca mnie od ponad dwóch lat, o czym dawałem Wam znać już dziesiątki razy, dlatego ilekroć mam okazję, z wypiekami na twarzy testuję ich wyroby. Chłopaków cenię zwłaszcza za potężne RISy oraz piwa piwa chmielone po nowofalowemu. Szczególnie tych ostatnich nie zabrakło we wspomnianej wcześniej paczuszce.

BANANA SPLIT MACHINE
Kooperacja z Brokreacją
Hefeweizen z truskawkami i wanilią
Cyferki: alk. 5,0% obj., 12 Plato

Na dobry początek krótki opis naszego kooperacyjnego piwa, którego kształt powstał w mojej głowie na trasie Szczyrzyc-Kraków. Pomyślałem sobie, że Weizenowa baza, połączona z „szejkiem” truskawkowo-waniliowym to idea wręcz genialna. No cóż, może i jest ona świetna, natomiast efekt finalny, nie owijam w bawełnę, nieco mnie rozczarował. Finalnie ziomale wycisnęli z tanka po prostu niezłego Weizena, odpowiednio wytrawnego i kwaskowego, z bardzo nikłym posmakiem niezbyt słodkiej truskawki oraz ledwo muśnięciem wanilii w aromacie. Wniosek na przyszłość: Jerry, skończ wymyślać piwa, których sam nie warzysz. 😛

SALTY SOURPUSS
Gose z ogórkami
Cyferki: alk. 4,0% obj.

W tym trunków również powstrzymam się bez oceny, ponieważ… nie lubię wody spod ogóra, szczególnie tego surowego. Koszmarem dzieciństwa była mizeria, gdy za wcześnie sypnięto do niej sól, przez co ogóry wypluły z siebie soki i w efekcie pływały w luźnej brei, zamiast zbitej śmietanie.
Salty Sourpuss ma właśnie smak takiej wody z ogórków, ponieważ Hooligani władowali jej (wraz z ogórem) chore ilości na gotowanie. Efekt, nie powiem, udało się uzyskać zgodnie z zamierzeniem, a to wszystko w towarzystwie naprawdę dobrego, rasowego Gose. Umiarkowanie słonego, z lekka kwaskowego, ciut przyprawowego. Chwalę więc umiejętności piwowarskie i klasowe wykonanie, ale wracać do tego połączenia nie mam zamiaru. Gąskę Birbinkę poproszę!

SENCHA
Pale Ale z zieloną herbatą
Cyferki: alk. 5,0% obj.

Ciągle nie rozumiem, dlaczego herbata jest tak rzadko eksplorowanym tematem w piwie. A może inaczej – rozumiem: rynek tego nie chce. Nie rozumiem więc rynku. 😉 Pamiętacie doskonałe wyroby ś.p. Fabrica Rara? Ziomeczki z Cieszyna pokazali, jaka potęga tkwi w mariażu liści camilia sinensis (oraz oczywiście naparu z nich) z piwem.
W Rumuni temat bangla zdecydowanie lepiej niż u nas, czego dowodem jest fakt, że Sencha to piwo z – mniej lub bardziej – stałej oferty Hop Hooligans. Bazę stanowi tu smukłe, rześkie Pale Ale, skromnie nachmielone na goryczkę, nieco mocniej na aromat. Kluczem jest zaś herbata, która z jednej strony pięknie wykleja taninami gardło, a z drugiej przynosi te ziemisto-drewniane, odrobinę owocowe nuty zielonej koleżanki.
Przyznam, nie wiem, czy chłopaki pakują do piwa liście, czy może wlewają napar, ale to, co piję, każe stawiać na drugą z opcji, a konkretnie Senchę z drugiego parzenia. Goryczka wyfruwa wtedy przy pierwszym, krótkim zalaniu, liście dłużej leżakują w gorącej (ale nie wrzącej!) wodzie, wnosząc to, co mają najlepsze. Propozycja Hooliganów czerpie z tego dobrodziejstwa pełnymi garściami! [7,5]

SUMMER PUNCH
American Pale Ale
Cyferki: alk. 5,0% obj.

CROWD CONTROL
New England IPA
Cyferki: alk. 6,0% obj.

SMALL TALK BIG BREW
Kooperacja z Dogma
DDH DIPA
Cyferki: alk. 8,0% obj.

Pozwalam sobie opisać powyższe piwa na raz, ponieważ sprawiają one wrażenie, jakby zostały ulepione z tej samej gliny (zasypu, chmieli i drożdży), jeno przy innych ekstraktach, zawartości alkoholu, a co za tym idzie, zmieniających się proporcjach składników. Cristian i Mircea nie chcieli mi tego powiedzieć wprost, ale najpewniej moje przypuszczenia są prawdziwe. 😉

Mamy więc do czynienia z trzema piwami w duchu Hazy IPA: bardzo intensywne w zapachu, bliższe słodkiej strony mocy, świetnie smakujące chmielem, soczyste, ale przy tym umiarkowanie goryczkowe. Oferowany miks aromatyczny pozwalam nam zaciągnąć się mango, marakują, melonem, cytryną, liczi, żywicą i troszkę naftą (Mosaic pozdrawia). Wszystko się tu więc, psze Państwa, zgadza.

Summer Punch, najlżejszy, jest zarazem najmniej goryczkowy, miejscami może nawet wodnisty, ale przez to świetnie pijalny. Trzy-cztery łyki i piwo wyparowuje ze szkła! [8]

Crowd Control to takie Pan IPAni w wykonaniu Hooligansów. Ten sam poziom, ta sama intensywność, tak samo godna chwały soczystość i genialny aromat. Co ciekawe, CC początkowo było klasycznym American IPA, ale stopniowo zmieniało się, pozostając flagowym produktem Rumunów, by w końcu stać się New Englandem. [9,5]

Small Talk Big Brew, kooperacja z serbską Dogmą, to po prostu mocniejsza wersja Crowd Control. Pełniejsza w odczuciu, odrobinę bardziej słodowa, ale równie aromatyczna i soczysta. [8,5]

**

Hooligani potwierdzają, że w chmielenie to umieją jak mało kto w Europie. Ja wiem, to trochę wyświechtane hasło i można by je przykleić do wielu browarów, ale zaprawdę powiadam Wam: moja opinia nie jest na wyrost. Jeśli więc kiedyś traficie na Summer Puch czy Crowd Control, polecam ochoczo przytulić.

Soundtrack: osoby, które czytały ostatnie wydanie „Nuty Do Piwa” zapewne wiedzą, że ostatnio na pętelce mam m.in. nową płytę Russian Circles. Tak się ładnie składa, że jeden z numerów nosi tytuł od nazwy jednego z rumuńskich miast…

(Visited 117 times, 3 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *