Diggler, Bilet Do Frisco, Morelove, Mrok – noworoczny czteropak

noworoczny czteropak

Pierwszy weekend 2016 = pierwsze degustacje w nowym roku. Dr Jerry przebadał czterech pacjentów. Oto diagnoza.

Noworoczne wolne postanowiłem wykorzystać na wreszcie porządny odpoczynek (w okolicach Bożego Narodzenia nie bardzo mi się to udało) oraz naukę fotografowania. Siedziałem ze swoim najmłodszym dzieckiem (aparatem) przez całe godziny, z manualem pod ręką rozkminiając poszczególne funkcje. Czytałem poradniki w necie oraz książki podrzucone przez Maćka. Ziom przeszkolił mnie na szybko w obrabianiu zdjęć na kompie, zapisanych w RAWach, by wycisnąć z nich jak najwięcej dobra.

Daleki jestem od poziomu choćby zadowalającego, ale jakieś postępy niewątpliwie zaliczyłem. Mam nadzieję, że mój poziom będzie nieustannie szedł w górę, by wasze oczka mogły radować się nie tylko wybitnym tekstem (hue hue), ale i dobrymi fotkami.

Za modele w trakcie moich ćwiczeń posłużyły oczywiście piwa. I muszę przyznać, że z robieniem zdjęć jest jak z warzeniem – najprzyjemniejsza jest degustacja piw. W sumie na tapetę wziąłem cztery trunki. Jeden znakomity, jeden bardzo dobry, jeden niezły i jeden słaby. Czyż nie wspaniale się to rozłożyło?!

Diggler Kingpin

DIGGLER
Kingpin

Brown Porter
Warka: 01 16/06/2016
Skład: woda; słody Pale Ale, Special B, Biscuit, czekoladowy, barwiący, żytni; chmiele Admiral, Columbus, EKG, Citra; orzechy laskowe; drożdże S-04
Cyferki: alkohol 5,1% obj., ekstrakt 13,1 Blg
Cena: 8,30 zł (Świat Piwa, Kraków)

Zaczynam od najlepszej pozycji w zestawie – Porteru z dodatkiem orzechów laskowych, który zaserwował nam Kingpin. Co ciekawe – to nie owoce leszczyny wychodzą tutaj na pierwszy plan. Po zrzuceniu kapsla z butelki i przelaniu piwa do szkła dają o sobie znać przede wszystkim… chmiele, a konkretnie Citra, która cieszy cytrusową nutką. Dopiero, gdy przyzwyczaimy nos do pomarańczy i idących za nią ziół, do gry wchodzą orzechy, a także coś na modłę masy kakaowej. Fajny, kompleksowy aromat i co ważne – niezamulający.

Diggler Kigpin

Pierwszy akord Digglera zdowinowany jest przez pomarańczę z chmielu, przez co trunek jawi się najpierw jako słodko-kwaśny. W drugim akordzie uwypuklają się już orzechy oraz andrut z masą kakaową. Całość zaś wieńczona jest wytrawnym finiszem, z ziołowo-orzechową goryczką, która podkręca i tak niemałą pijalność tego trunku. Ciało gładkie, wysycenie minimalne, drobne. Bardzo udany wywar! [9]

Gloger Bilet Do Frisco

BILET DO FRISCO
Gloger

American IPA
Warka: 01.12.2016
Skład: woda; słody pilzneński, monachijski, karmelowy jasny; chmiele Tomahawk, Simcoe, Centennial, Cascade; drożdże US-05
Cyferki: alkohol 6% obj., ekstrakt 15%, 51 IBU
Cena: 8,90 zł (Świat Piwa, Kraków)

Mój pierwszy kontakt z Glogerem nie zakończył się zbyt dobrze. Ichniejszy „Stout dolnej fermentacji” to jedno z niewielu piw w moim życiu, których nie zmęczyłem do końca. Postanowiłem browarowi dać drugą szansę, tym bardziej, że w między czasie zmienił się piwowar.

Póki co zmiana nie wyszła na lepsze jeśli chodzi o wykonawstwo piwa (bo jeśli chodzi o recepturę – wygląda rozsądnie). Zacznijmy od piany – tak cienkiej na AIPA dawno nie widziałem. Wytrzymała bodaj 3 sekundy i opadła niczym impotent, zostawiając po sobie jedynie cienką obwódkę.

Bilet Do Frisco Gloger

Zapach także nie powala. Jeszcze wstęp jest całkiem przyzwoity, z cytryną, pomarańczą oraz czerwonym jabłkiem (to chyba od zbyt wysokiej temperatury fermentacji – ale pasuje!) w rolach głównych, a w tle pojawia się coś na modłę pieprzności. Niestety, pozytywy toczą ostatecznie przegraną walkę z mdłą landrynką oraz kukurydzianym DMSem. Było używać pilzneńskiego do IPA?

W smaku dominują karmel i spód od ciasta, tylko w niewielkim stopniu przełamane owocami. W posmaku wyraźnie wyczuwalna jest taka DMSowa zbożowość. Na plus mocna, szlachetna goryczka oraz przyjemne, umiarkowane ciało. Jednak jako całość Bilet do Frisco zdecydowanie do poprawy. [4]

Morelove Summer Wheat Pracownia Piwa Browariat

MORELOVE
Pracownia Piwa/Browariat

Summer Wheat
Warka: 21 04 2016
Skład: woda; słody jęczmienne, pszeniczne; chmiel; morele; drożdże
Cyferki: alkohol 4,9% obj., ekstrakt 11 Blg
Cena: 5,90 zł (Świat Piwa, Kraków)

Summer Wheat w środku zimy? A w sumie dlaczego nie? Skoro nasi rzemieślnicy serwują RISy w lecie. 😉 Tym bardziej, że to piwo nietuzinkowe z dwóch powodów: użycia hop guna, który przyjechał do Krakowa wraz z ekipą Browariatu oraz dodania moreli. Nie przypominam sobie, by ktoś w Polsce żywcem władował ów owoc do kotła*. Poprawcie mnie, jeśli się mylę.

Pracownia Piwa Browariat Morelove Summer Wheat

Cóż dały owe zabiegi? Przede wszystkim znakomity aromat! Genialnie owocowy na modłę słodką, a rześką. Królują oczywiście morele, choć nie brakuje pomarańczy, cytryny, mango, a także żywicy i kwiatów. Wyczuwalna jest także zbożowość, przyjemnie uzupełniająca bukiet zapachowy.

Smak już tak bardzo nie olśniewa, ale trzeba podkreślić jego solidność i rześkość. Gładkie ciało, niskie wysycenie oraz umiarkowana słodycz sprawiają, że Morelove jest piwem niezwykle pijalnym. Za słodkie, ale w nie nachalny sposób, akcenty odpowiada właśnie posmaczek moreli, cytryny, pomarańczy i mango oraz niewielka słodowa podbudowa. Całość zostaje skontrowana krótką, elegancką goryczką. [7]

*edit: odkryłem, że nie mam racji. Morele do piwa dodało przecież Hopium!

mrok baba jaga

MROK
Baba Jaga
Black Wheat IPA
Warka: 23-04-16
Skład: woda; słody Pale Ale; pszeniczny; pszeniczny czekoladowy, pszeniczny prażony, Carafa III Special; chmiele Zeus, Simcoe, Citra, Amarillo; drożdże US-05
Cyferki: alkohol 6,5% obj., ekstrakt 16,5 Plato, 65 IBU
Cena: 9,10 zł (Świat Piwa, Kraków)

Nie ukrywam – polowałem na inne piwo. Konkretnie na powszechnie chwaloną Black Widow. Ale albo przeoczyłem ją na półce, albo w sklepie, w którym robiłem w ów dzień zakupy Whisky Stoutu zabrakło. No to niech będzie Mrok, który także zapowiadał się ciekawie.

Zapach jest jednoznacznie „black”, a za to prawie w ogóle „IPA”. Niby po zrzuceniu kapsla nad butelką roztacza się aromat limonki, pomarańczy i iglaków, ale po chwile zostaje zdominowany ciemne słody. Mrok pachnie żywcem jak słód czekoladowy i Carafa III razem wzięte. Wąchając piwo mam wrażenie, jakbym właśnie rozerwał torebkę z ziarenkami. Niby wow, ale cały czas przypominam, że to ma być IPA. Tymczasem aromat prezentuje się jednoznacznie Stoutowo: czekolada, kawa zbożowa, kakao i prażony słonecznik.

baba jaga mrok

W ustach wywarowi Baby Jagi już zdecydowanie bliżej do obiecywanego stylu. Owszem, rządzi paloność i czekolada (znów ten smaczny słód Carafa III – polecam pogryźć samo ziarenko, to tak BTW), do tego kawa zbożowa. W drugim akordzie wreszcie wjeżdżają chmiele: melon, pomarańcza i mango – oto nuty, które wnoszą. Finisz stanowi mocna, wyrazista goryczka. No i to rozumiem. [6]

Soundtrack: w nowy rok zawsze wchodzę z Lemmym. Szkoda, że tym razem przy okazji żegnając jego doczesne szczątki. Szczęśliwie jego muzyka zostanie w mym rock’n’rollowym serduchu na zawsze 🙂

4 komentarze na temat “Diggler, Bilet Do Frisco, Morelove, Mrok – noworoczny czteropak

  1. Hm, no i spojlerować mogłem, a odbiór jeśli chodzi o „bilet do Frisco” mamy diametralnie różny. Sama AIPA budziła nadzieję (owszem, karmel, ale sporo cytrusa i zielonych nut trawy i żywicy, całkiem sympatycznie się zapowiadało), natomiast zniszczył ją mocny zapach emulsji do drewna i diacetyl w smaku. Gdyby nie to to mam wrażenie że mogłoby to być niezłe, rześkie piwo, chociaż raczej w stylu „zielono-cytrusowym” niż eksplozja tropików.
    BTW masz cały czteropak?

    • Nie – wziąłem AIPA na pierwszy ogień zakładając, że tym najłatwiej jest zrobić dobre wrażenie. Skończyło się na tym, że w najbliższym czasie po Glogera na pewno nie sięgnę 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *