KUŹNIA PIWOWARÓW 2016: American Wheat i Saison

Akcja browaru Jan Olbracht nowych talentów raczej nie odkryje, za to potwierdzi klasę już znanych koleżków. Brak doświadczenia – o czym zresztą pisałem na blogu nie raz – to główny powód utyskiwania na jakość polskich piw kraftowych. Jak pewnie zauważyliście, w ostatnich miesiącach poziom naprawdę się podniósł, między innymi dlatego, że piwowarzy nauczyli się ogarniać proces warzenia i – przede wszystkim – fermentacji w dużych naczyniach. Edukacji…

MULTITAP CRAWL: lipiec w Krakowie

Od stoiska piwowarów domowych, po najlepsze piwne miejscówki w Krakowie. Ostatni Multitap Crawl uważam za jeden z lepszych w karierze. Sezon wakacyjny, który wiąże się z brakiem festiwali, daje okazję, by wreszcie nadrobić spotkania towarzyskie i włóczenie się po knajpach. W ostatnią sobotę ustawiłem się więc z dobrymi znajomymi, by pogadać o wszystkim na czym świat stoi i napić się dobrego piwa. Z domu wyciągnęła nas akcja Piwowarzy Charytatywnie, o której pisałem już w poniedziałek. Zawitaliśmy na Dolnych…

7. WFDP – multirecenzja piw

Wiele nie spróbowałem, ale jeśli już, to dobrze. Poziom piw na Wrocławskim Festiwalu Dobrego Piwa utrzymał tegoroczną wysoką średnią. Ponieważ na Stadionie Miejskim we Wrocławiu mogłem być tylko przez 8 godzin, a później czekała mnie podróż do Krakowa, postanowiłem do tematu podejść na spokojnie, bez forsowania tempa. Efekt? 10 spróbowanych piw rzemieślniczych. Inna rzecz, że sporo czasu spędziłem na strefie piwowarów domowych, racząc się tam licznymi smakołykami. O nich poczytacie jutro, dziś biorę…

Wyjazd firmowy: ABW, Krasnale z bram, Hoppy New Year i Piotrek z Bagien

Jak się bawić, to tylko przy dobrym piwie. Przynajmniej na początku imprezy. Nienawidzę wódki. Nie „nie lubię” – nienawidzę. Często mam tak, że nawet będąc absolutnie trzeźwym i czując jej zapach, drze mnie na wymioty. Bania czy dwie – spoko. Ale, na Boga!, bez rycia beretu. Wyszedłem więc z założenia, że jadąc na doroczny świąteczny wyjazd firmowy wezmę ze sobą kilka dobrych piw (także moje domowe), a ewentualny dalszy ciąg wieczoru spędzę…

Opactwo Króla: nowe szaty Jana

Zmieniona nazwa, odświeżona etykieta i ciekawsza receptura – Belgian IPA z Jana Olbrachta weszło na wyższy poziom. Tyleż z nadzieją, co nieufnością przyglądałem się działaniom browaru rzemieślniczego Jan Olbracht w roku 2014. Jawił mi się kraftem na pół gwizdka – etykiety niby z pomysłem (rysunki Mleczki), ale jakoś tak tandetnie wykonane. Piwa niby nowofalowe, ale zazwyczaj „niedorobione”, tu i ówdzie wadliwe. Aż wreszcie przyszedł 2015 rok i wszystko…

PIOTREK Z BAGIEN PUMPKIN ALE: pestki – i z dyni

Pestki i belgijskie drożdże – te dodatki sprawiły, że nowe piwo Jana Olbrachta jest „jakieś”. Właściwie powyższą uwagę można odnieść do każdego Pumpkin Ale. Dla mnie jest to styl z cyklu „sztuka dla sztuki”. Podejrzewam, że gdyby nazwać dane piwo dyniowym i nie dodać do niego ani grama dyni, konsument i tak nie zauważyłby różnicy. W końcu to nie dynia pachnie i smakuje w pumpkinach, a wszelkie zaordynowane dodatki. Mimo to rzemieślnicy na całym świecie uparcie…

PIOTREK Z BAGIEN BROWN IPA: śpiewająco!

Aż mam ochotę zaśpiewać z radości! Nie dość, że piotrkowski Jan Olbracht przygotował piwo, które wreszcie mnie zachwyciło, to na dodatek jest to pierwsze smakujące mi Brown IPA. Być może z powodu ograniczonej ilości brązu. Rzemieślnicze wcielenie „królewskiego” browaru, które ruszyło rok temu w Piotrkowie Trybunalskim, jak dotąd nie skopało mi tyłka żadnym wywarem (no, może poza Grodem Króla), co najwyżej zwróciło na siebie uwagę…