ORTODOX MILD: piesek nad wodą

Ostatnia kwietniowa niedziela ucieszyła słoneczną pogodą, zatem postanowiłem zabrać pieska z AleBrowaru na spacer nad zalew. Obrońcy praw zwierząt pewnie załamią ręce, ale muszę się przyznać, że przez całą podróż trzymałem psinę, która wabi się Ortodox Mild, w plecaku. Siedziała cicho, co jakiś czas tylko chlupocząc w butelce, jakby dawała znać, że rozumie, iż paradowanie po mieście z piwem w ręku to raczej zajęcie dla Pana Żula, a nie blogera spacerującego w towarzystwie…

WESTVLETEREN BLOND: zakonnicy i babcia

Moja babcia nie pijała piwa, ale Westvleteren Blond nieodzownie mi się z nią kojarzy. Trunek, o którym chcę dziś napisać, to kolejny produkt otrzymany od mojego zioma, który miał okazję wizytować słynny browar trapistów z opactwa św. Sykstusa we Vleteren (Belgia). Nie będę rozpisywał się o szczegółach – te podałem we wczorajszym wpisie dotyczącym Westvleteren XII. Blond Ale od belgijskich braciszków już nie cieszy się taką estymą, jak wspomniany quadrupel, ale nie ma co się…

Westvleteren XII: w imię ojca i syna

Piwo totalne wylądowało w moim przełyku, zatem można umierać. Krzyż mi na drogę! Westvleteren XII to piwo kultowe, ubóstwiane przez wszystkich, no może poza tymi, którym belgijskie wynalazki się już znudziły. Skąd wziął się ten hajp? Bo przecież nie tylko z faktu okupowania pierwszego miejsce na portalu RateBeer w klasyfikacji stylu quadrupel. Pomijając fakt walorów smakowych, wszystko rozbija się o dostępność. Przez wiele lat browar mieszczący się…

PLON CZERWONY: Ameryka w Polsce

Misja: polskie IPA. Cel: uwarzyć piwo na polskim chmielu, które dorówna zagranicznikom. Rezultat: może być. W browarze Kormoran lubią kombinować, tworzą charakterystyczne serie piw, z miejsca stające się ich znakiem rozpoznawczym – o Podróżach Kormorana napisałem już chyba wszystko. Pora zająć się drugą – PLON  (czyli PL jest ON). Cóż w niej takiego szczególnego? Otóż w 2011 roku państwo wymyślili sobie, że założą…

KORMORAN WEIZENBOCK: powrót do początku

Zwiedziłem z Kormoranem kawał świata, ale zapomniałem o jego pierwszej podróży. No to fru – nadrabiam. Okoliczność jest znakomita – niedawno w sklepach pojawiła się kolejna edycja Kormoran Weizenbock, sprzedawana razem z gustowną szklanką do piw pszenicznych. Cena za zestaw (dwa napoje i naczynie) zachęcała, 22,20 zł, więc nie mogłem sobie odmówić tego zakupu. Pewnie nie będę z owego szkła zbyt często korzystał, ale co tam – dobrze je mieć.…

KROMBACHER WEIZEN: średnia pszeniczna

„A co mi powiesz Jerry o pszenicznym z Krombachera, które ostatnio Żabka u mnie na osiedlu eksponuje?” – pyta ziom. No to odpowiadam. Pszeniczniaki (weizeny) to grupa piw, które koncernówki opychają nam jako „te inne”. Słusznie zresztą, bo różnią się one dość sporo, od pilsów i european lagerów, z którymi mamy do czynienia na co dzień – po pierwsze mają inny zasyp. Słód pszeniczny może stanowić nawet do 80%…

BROWN FOOT: całuję stópkę

Sporo chmielu,  sporo słodowości, ale wszystko ładnie zbalansowane – takie jest India Brown Ale z AleBrowaru. Lubię sięgać po produkty tej firmy nawet wtedy, gdy już je degustowałem. Szczególnie po takie, których nie miałem okazji opisać na blogu. AleBrowar ma to do siebie, że nie zawodzi. Browarnicy warzący w Gościszewie nigdy nie skasztanili roboty, zawsze warzą piwa z serduchem, jedne wybitne, inne po prostu dobre. Mają tę iskrę bożą, która pozwala ślepo zawierzyć ich…