URBAN IPA: dla mnie ma stajla

Kurczę, właśnie kupiłem sobie najwygodniejsze buty w życiu! Postanowiłem uczcić je buteleczką Urban IPA z browaru Tiny Rebel. Muszę się nieskromnie pochwalić, że mam fajne stopy. Twierdzę tak, ponieważ zachowują się bardzo miło wobec mnie i niemal niemożliwym jest ich obtarcie. Ot, raz po 360 kilometrach pielgrzymki pieszej zrobił mi się odcisk na pięcie, korki obtarły mi kostkę, a chiński but nagniótł podbicie.…

RACIBÓRZ KSU: punkowe stereotypy

Kolejne dedykowane muzykom piwo i kolejna etykietkowa ściema. KSU dorobiło się swojego piwa, którym raczej nie powinno się nikomu chwalić. Odkąd Iron Maiden wypuścili swojego Troopera, kolejni artyści dołączają do grona dumnych posiadaczy sygnowanego własną nazwą piwa. W Polsce sygnał do natarcia dał Ten Typ Mes ze swoją Alkopoligamią. Po krótkim badaniu, które przeprowadziłem już po degustacji owego specyfiku, okazało się, że mamy do czynienia z warzonym…

ZARZECZE PIERWSZA WARKA: zabawa na boku

Warto czasami wyrwać się ze znanych sobie ram i spróbować czegoś zupełnie nowego. Tak uczyniłem zarówno ja, jak i inwestorzy z branży budowlanej, którzy otworzyli browar w Zarzeczu. Już od blisko 10 lat bawię się w muzykę. Parałem się wieloma gatunkami, to melodyjnie śpiewając, to drąc ryja, to znów mieszając wpływy. I choć lubię to, co robię z Dust Bowl, to jednak czasami mam ochotę zabawić się z innymi dźwiękami. Tak się złożyło,…

BAMBER: balkon, banan i siarka

SzałPiw – reaktywacja! Rozpoczynający nowe życie piwowarzy z Poznania buszują w pszenicy rosnącej w Wąsoszu. Jak im idzie? W chwili, gdy piszę te słowa, z nieba leje się żar, a dobre wróżki podpowiadają mi: „Jerry, w taką pogodę jedyne piwo, jakie powinieneś spróbować, to jakiś dobry pszeniczniak.” Zanurkowałem do lodówki i wyciągnąłem Bambra (Bambera?), po czym usiadłem na balkonie i delektowałem się cieniem drzew padających na me lico. Najnowsze dzieło…

Co oni zbierają?

Człowiek to zwierzę mające w sobie instynkt zbieracza. Piwo zaspokaja go w sposób lepszy, niż wam się wydaje. Zastanawiałem się jakiś czas temu, dlaczego homo sapiens zbierają przeróżne bezużyteczne rzeczy: znaczki, modele samolotów, stare monety… Po co zadają sobie tyle trudu, by zdobyć jakiś nieraz horrendalnie drogi eksponat, kiedy mogą czas i pieniądze na ten cel przeznaczone wydać w inny sposób? Ot, na książkę…

TAP HOUSE: mnóstwo Przyjaciół

Piwny Kraków rośnie jak na drożdżach. Raduje się me serce, że kolejny akt kreacji odbył się w czasie mojego pożegnania z Małopolską. Pracownia Piwa. Beż żadnej wazeliny, ani bez względu na potrzebę chwili powiem, że to jeden z trzech moich ulubionych polskich browarów. Ciężko mi sobie przypomnieć piwo, które by im nie wyszło, za to bez zająknięcia wymienię wybitne. Na dzień dobry Hadra, Mr. Hard Rocks i 6th Joseph Street wystarczą. Gdy więc dowiedziałem się,…

PRÓBA STAJL: Black Hope

Salka prób to z pewnością nie jest najlepsze miejsce do degustowania nowych piw, za to do edukowania kolegów z kapeli i owszem. Degustacja i próba to pojęcia zupełnie się wykluczające. W salce jest głośno, ciemno, śmierdzi męskim potem oraz zepsutą kanalizacją z sąsiedniego budynku. Pięciu chłopa myśli głównie o tym, by płodzić muzykę, gadać o pierdołach, a nie o ocenianiu piwa. Browarek ma służyć za przepoję oraz miłe uzupełnienie płynów, których hektolitry wylewamy w czasie każdego spotkania. Pomyślałem sobie…