Targi Piwa w Łodzi 2018 – relacja

Coraz bardziej kraftowe, coraz liczniej obsadzone i przyciągające coraz więcej osób. Targi Piwa w Łodzi zdecydowanie na fali wznoszącej. Odnoszę wrażenie (subiektywne), że Łódź to ziemia tyleż żyzna, co jeszcze nie do końca dobrze wypielęgnowana. Staram się śledzić i – jak czas pozwala – uczestniczyć w wydarzeniach piwnych w całym kraju i nie mogę pozbyć się wrażenia, że ruch, który tak świetnie rozbujał się w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Katowicach czy Lublinie,…

PIWOWARY 2017 – relacja

Nowe miejsce, trzy razy więcej ludzi, więcej znanych twarzy oraz dobrych piw – łódzkie Piwowary wykonały znaczący krok do przodu. Piwowary, 24-25 marca 2017 r., Łódź Zeszłoroczna edycja Targów Piwa w Łodzi okazała się być całkiem sympatyczną imprezą, głównie ze względu na mnóstwo sympatycznych osób, które spotkałem, natomiast sama jej lokalizacja, frekwencja czy poziom piw trochę odbiegały od standardów najlepszych wydarzeń piwnych w Polsce. Dziwiło mnie…

Piwowary 2016 – relacja z imprezy

Czyli 24 intensywne godziny z życia głosiciela piwnej dobrej nowiny. Piwowary, 1-2 kwietnia 2016, Łódź, Targi Expo 1.04, 5:00 – Pobudka! Zachciało mi się, cholera, mieszkać na końcu świata. Zamiast spokojnie pospać jeszcze z pół godziny muszę wstać, by zdążyć na pociąg. Szybki prysznic, pakowanie i można ruszać na dworzec. 7:03 – Pociąg Sukiennice relacji Kraków-Szczecin, z „międzylądowaniem” na stacji Łódź Widzew rusza z dworca Kraków Główny.…

Piwowary 2016 – zapowiedź imprezy

Łódź ma już dobre browary, w tym także stacjonarne, i znany na całą Polskę multitap. Pora więc na imprezę piwną z prawdziwego zdarzenia. Tegoroczna edycja Piwowarów może okazać się przełomowa. Targi Piwowary, który w tym roku odbędzie się po raz trzeci, w dniach 1-2 kwietnia w łódzkiej hali Expo (al. Politechniki 4), to inicjatywa nietypowa wśród największych imprez piwnych. Nietypowa, ponieważ bezpośrednio nie stoi za nim żaden browar, pub czy członkowie PSPD.…

ŚLEPY MAKS: złapany na gorącym uczynku

„Prześladowanie, szantaż, groźby, pobicia” – Menachem Bornsztajn, czyli Ślepy Maks, może i działał w dobrej wierze, ale ciężko poklepać go po pleckach za, mówiąc delikatnie, brak społecznej ogłady. A jak będzie z piwem nazwanym na jego cześć? Państwo wybaczą, ale nigdy nie czaiłem popularności Robina Hooda. Okej, miał wesołą kompanię, pomagał biednym, ale jakim kosztem? Czy okradanie bogatszych tylko dlatego, że mają pieniądze jest powodem do chwały? Czy ludzie ze sporym…