GOLDEN MONK: gen dominujący

„Ojcze, przebacz mi, bom naobiecywał cudów, a w rzeczywistości jestem całkiem zwyczajnym mnichem” – takoż w pierś uderzyć winien się Golden Monk z AleBrowaru. Braciszek tyleż smaczny, co niekoniecznie zaskakujący. Zakapturzony trunek pojawił się jesienią zeszłego roku i od samej zapowiedzi był piwem wyjątkowym. Dla pomorskiego browaru był to dziesiąty produkt, więc by uczcić ten mały jubileusz, postanowił wypuścić na rynek coś specjalnego.…

KOMES POTRÓJNY ZŁOTY: medalu nie będzie

Skoro zakupiłem Komesowego czteropaka, to wypada wykorzystać okazję i przedstawić Państwu pozostałe piwa ze sztandarowej serii Browaru Fortuna. Pora na tamtejszego tripla, Komesa Potrójnego Złotego. Jeśli mam być szczery, zaskoczył mnie wybór stylów belgijskich, wywodzących się od specyfików trapistów (szerzej pisałem o tym tutaj) – to właśnie z nich firma z Miłosławia chce utkać swoją piwowarską koronę. Sęk w tym, że nie są to piwa łatwe do ogarnięcia,…

Westvleteren XII: w imię ojca i syna

Piwo totalne wylądowało w moim przełyku, zatem można umierać. Krzyż mi na drogę! Westvleteren XII to piwo kultowe, ubóstwiane przez wszystkich, no może poza tymi, którym belgijskie wynalazki się już znudziły. Skąd wziął się ten hajp? Bo przecież nie tylko z faktu okupowania pierwszego miejsce na portalu RateBeer w klasyfikacji stylu quadrupel. Pomijając fakt walorów smakowych, wszystko rozbija się o dostępność. Przez wiele lat browar mieszczący…

CHIMAY BLEU: warzone z boską pomocą

Święta, więc i piwo musi być wyjątkowe. Sięgam więc po klasyka od trapistów, Chimay Bleu. Najpierw szybko odpowiem na pytanie, co sprawiło, że akurat to piwo jest wyjątkowe? Po pierwsze mamy do czynienia z największym browarem trapistów w Belgii, którego tradycje sięgają 1863 roku. Poza tym niebieski wyrób z miejscowości Chimay to opcja najbardziej hardcore’owa ze wszystkich – najmocniejsza, najdłużej leżakowana, najbardziej „ą ę”. To typowo degustacyjne piwo – odpalasz sobie…

ŻYWIEC BIAŁE: robi ze mnie barana

Żywiec obiecywał nam wycieczkę na Bahamy, a tymczasem trafiliśmy do Lądka Zdroju… To było tak: jakiś czas temu Grupa Żywiec ogłosiła, że wypuści trzy „nowe” piwa w limitowanej serii. „Konsumenci piwa w Polsce poszukują nowych piwnych doświadczeń i smaków, a Żywiec doskonale zna ich potrzeby” – chełpił się rzecznik prasowy firmy w piątkowym wywiadzie z Wp.pl. „Nasi piwowarzy zawsze chętnie eksperymentowali z nowymi gatunkami i wzajemnie się inspirowali. Dziś…

Dubbel, Tripel, Quadrupel – czyli co?

Chwyt marketingowy czy może pasjonująca historia? Co kryje się za nazwami pochodzących z Belgii piw? Postanowiłem zbadać tę kwestię. Trapiści – od nich trzeba zacząć. Ci sympatyczni zakonnicy, stacjonujący głównie w Belgii (wspominałem o nich już TUTAJ) wykoncypowali sobie, że będą warzyć piwo o oryginalnej, autorskiej recepturze, które dziś zwane po prostu „piwem trapistów”, przerabiane jest na setki sposobów przez browary nie mające nic wspólnego ze zgromadzeniami zakonnymi.…