Podarunek z krwi

Wystarczy kilka chwil, by pomóc potrzebującym homo sapiens i jeszcze zostać nagrodzonym! Krwiodawstwo – temat niby znany i zgrany, wszak pewnie każdy z nas miał z nim do czynienia, lub przynajmniej o całym procederze słyszał. To nasza krew jest najcenniejszym lekiem, mogącym uratować życie drugiego człowieka. Mam jednak wrażenie, że ciągle brakuje nam, hmmm, obywatelskiej ogłady, bowiem banki krwiodawstwa ciągle cierpią na niedostatek surowca. Jak…

8 rzeczy, których NIE powinieneś wiedzieć o piwie

Każdy Polak zna się na wszystkim, a w obliczu trwającej piwnej rewolucji, także na browarze. Jednakże wiedza ta skalana jest wieloma bzdurami, które warto byś wyplenił sobie ze łba, zanim zbłaźnisz się w towarzystwie. Wokół piwa narosło sporo mitów i półprawd, których źródeł nawet nie chce mi się dociekać. Wiele z nich udało się już naprostować, ale sporo konsumentów ciągle straszy brakiem wiedzy na temat najlepszego z napojów. Pół…

GOLDEN MONK: gen dominujący

„Ojcze, przebacz mi, bom naobiecywał cudów, a w rzeczywistości jestem całkiem zwyczajnym mnichem” – takoż w pierś uderzyć winien się Golden Monk z AleBrowaru. Braciszek tyleż smaczny, co niekoniecznie zaskakujący. Zakapturzony trunek pojawił się jesienią zeszłego roku i od samej zapowiedzi był piwem wyjątkowym. Dla pomorskiego browaru był to dziesiąty produkt, więc by uczcić ten mały jubileusz, postanowił wypuścić na rynek coś specjalnego. Padło na mieszankę…

MUNDIAL 2014: miesiąc pięknego oderwania od codzienności

„Piłka nożna to nie jest sprawa życia lub śmierci. To coś znacznie ważniejszego” – słynny cytat Billa Shankly’ego jak zwykle celnie oddaje nastroje kibiców, którzy najchętniej od dziś na najbliższy miesiąc zapomnieliby o bożym świecie i tkwili przed telewizorem. Jestem jednym z tych ludzi. Od zawsze zastanawiałem się, skąd wziął się fenomen piłki kopanej. Czy to z racji jej dostępności (zagrać może każdy i wszędzie), prostoty reguł, czy może pokaźnych środków…

ŻYTORILLO: o jeden chmiel za daleko

Jestem hop headem i wcale się tego nie wstydzę, ale uważam, że nie każdemu piwu przystoi zabijać goryczką. Browar Pinta i jego piwowarzy ceniony jest u nas z kilku powodów: raz, że niejako rozpoczął rewolucję piwną w Polsce, dwa – warzy w przeważającej większości bardzo dobre piwa, trzy – ma jaja, by kombinować z nowymi formułami. W zeszłym roku towarzystwo owo wymyśliło sobie, że stworzy autorską wariację na temat American Rye Beer,…

OTO MATA IPA: India Pils Ale

Aż na Daleki Wschód (a pewnie do najbliższej Biedronki) myśli powiodły załogę Pinty. Efekt jest co najmniej frapujący. American India Pale Ale – gatunek, który wywrócił do góry nogami pojęcie przeciętnego konsumenta o piwie. Mimo że rewolucyjny, że ciągle znajduje nowych zwolenników, a cała masa świeżych fanów browarków dopiero się z nim zapoznaje, to jednak – pozwolę sobie zaryzykować taką tezę – niektórym zdążył się już przejeść.…

ZEUS: diabeł tkwi w szczegółach

Władca Olimpu kolejny raz odwiedził ziemian. Tym razem nie po to, by przytulić się do jakiejś niewiasty z gatunku homo sapiens, ale by pobłogosławić piwu nazwanemu na jego cześć. Oj, trochę się naczekaliśmy na kolejne warki z browaru Olimp, acz nie ma co się torunianom dziwić. Poprzednik, Russian Imperial Stout Hades był piłem totalnym, podkręconym do granic możliwości, wykoncypowanym i wygłaskanym. Piwowarzy nie mieli zamiaru spuszczać z tonu i na tapetę wzięli…