SMOKED CRACOW: Ku czci smogu

Dożyłem czasów, gdy mogę przyznać, że smog wywarł jakiś pozytywny skutek. Jest nim produkcja piwa. Śmierdzący problem Krakowa, nad którym jakiś czas temu się pastwiłem, jakby zelżał. To za sprawą relatywnie wysokich jak na tę porę roku temperatur – gdy robi się ciepło smog nie zalega już tak nisko nad miastem, ergo rodzi się szansa na odetchnięcie świeżym powietrzem. Może więc Kraków nie jest taki zły? Na pewno ma za to niezły…

DOBRY WIECZÓR: umówiłem się z Nią na dziewiątą

A gdyby tak na randez vous z Ukochaną przytargać nie butelczynę wina, a dobre piwo? Zalew rynku przez moczopodobne premium lagery, plejady januszy z brzuchem zasłaniającym im świat, studenci nawaleni jak tramwaj w godzinach szczytu – oto z czym ma prawo kojarzyć nam się piwo. Nie po to jednak mamy rewolucję, by nie zmienić tego punktu widzenia. Tym bardziej, że browar jest napojem szlachetnym i tak urozmaiconym, że zawsze znajdziemy jakiegoś pasującego do danej okazji. Pisałem…

GRODZISKIE 3.0: w parku na ławce

2,8% alkoholu, zero posmaku tychże procentów, za to spore orzeźwienie. Grodziskie fajnie piłoby się latem w parku na ławce. Ale się nie wypije, bo u nas nie wolno. Piwa z gatunku grodziskie (tudzież grodzisz) to od lat powinna być nasza chluba narodowa, gdyż jest to chyba jedyny browarniczy pomysł zrodzony w stu procentach na polskich ziemiach. Konkretnie – co sugeruje nazwa – w Grodzisku Wielkopolskim. Historia gatunku to temat na osobny artykuł, warto…

STARE ALE JARE: Twoje stare

Starych to ty szanuj! I stare piwo też. Po wczorajszym obżarstwie pozostał mi jedynie kac moralny, że znów zbyt mocno zadbałem o linię (by była jeszcze bardziej wyraźna). Jednakże oprócz – może i niepotrzebnych – wyrzutów sumienia, w głowie mam smak udanego wyrobu browaru Pinta, Stare Ale Jare, którym przepijałem pochłaniany w ilościach hurtowych chrust. Część z was na pewno zna to piwko, ale skoro miałem go w łapach, to stwierdziłem, że warto…

Pączek z piwem

Jeśli mieliście wątpliwości, czy piwo pasuje do słodyczy, to tłusty czwartek jest najlepszym dniem, by je rozwiać. Przyzwyczailiśmy się, że zakąszamy piwo chipsami, chrupkami czy paluszkami, ewentualnie w trakcie grilla kiełbasą lub inną karkówką. Daleko nam pod tym względem do krajów zachodnioeuropejskich, gdzie do browaru podaje się specjalnie przyszykowane precle z solą (Niemcy), owoce morza, ryby, pieczone mięsa (Wielka Brytania), sery (Czechy) czy chociażby chrupiące frytki (Belgia).…