TURBO GEEZER: cisza, ja i czas

Gdyby nowe piwo Kingpina powstało w 2000 roku, miałoby szansę stać się jednym z bohaterów wielkiego przeboju grupy Hey. Nie wiem jak wy, ale ja choruję na namiętność pustych mieszkań/domów/biur. Uwielbiam wchodzić do budynku, w którym aktualnie nikogo nie ma. Czuję wtedy jakąś nieopisaną wolność, swobodę, mam czas wyłącznie dla siebie. Niezależnie od obowiązków, przeżyć, planów. Mogę usiąść na chwilę w wygodnym fotelu, na krześle lub choćby – że ostentacyjnie rozwalę…

THE KINDEST OF ALES: sex, beer and rock’n’roll

Ian Dury, twórca najważniejszej dewizy w świecie rocka, bardzo pomylił się umieszczając dragi w jej środku. Jedyną słuszną „używką” jest bowiem piwo! Jestem człowiekiem ze skłonnością do rock’n’rolla – tego granego ma się rozumieć. Po cóż wszczynać awantury, rozwalać kluby i hotele, kiedy po próbie/koncercie można grzecznie udać się na piwo i celebrować sztukę, którą właśnie się wystawiło? Tym bardziej, że na brak dobrych trunków między…

Nie jestem już piwnym Świadkiem Jehowy

Ostatnia dyskusja w blogerskim światku sprawiła, że zmieniłem swój stosunek do nawracania innych ludzi na piwo kraftowe. Zaczęło się od wymiany zdań na profilu Marka z Piwoteki, dotyczącej targów Piwowary w Łodzi, które odbywały się w tym samym czasie, co Beer Geek Madness. Temat główny: brak kraftowców na rzeczonej imprezie. Na miejscu zameldowały się Bednary oraz Jan Olbracht Browar Rzemieślniczy (bo miały blisko), reszta przodowników rewolucji ominęła…

Co w piwie piszczy? 17.04.15

Warszawski Festiwal Piwa zbliża się wielkimi krokami, dlatego to piwa przygotowane właśnie z myślą o nim dominują w dzisiejszym wydaniu. Masz piwnego newsa, którym chciałbyś się podzielić? Napisz do mnie na FB lub wyślij maila na adres jerry.brewery@gmail.com. NOWE PIWA: Nettlethrasher – oto nazwa nowego piwa, które uwarzył krakowski browar restauracyjny TEA Time Brewpub. To kolejne angielskie Ale w ofercie knajpy. To ma 4,8% alkoholu oraz 38 IBU. Niedawno pisałem o powstaniu nowego kontraktowca…

ZABOBON: brązowo-indyjskie przesądy

Nie lubię India Brown Ale. I to nie jest żaden zabobon. Jakiś czas temu pisałem wam o stylach piwnych, które darzę estymą, a także o tych, które omijam szerokim łukiem. Wśród tej drugiej grupy znalazł się styl India Brown Ale, nazywany przeze mnie piwnym wcieleniem świnki morskiej. Tutejsze nuty orzechowe nijak do mnie nie trafiają, podobnie zresztą jak „indyjska” goryczka – zupełnie bezpłciowa w porównaniu do takiego…

BEER GEEK MADNESS 2: Multirecenzja piw cz. 2

Druga część przeglądu piw, które udało mi się zdegustować podczas Beer Geek Madness. Kilka dobrych i jedno wybitne. Wybierając się do Zaklętych Rewirów miałem z góry ustalony plan: koncentruję się na polskich nowościach plus sięgam po jednego Amerykańca. Żadne tam Alchemisty czy Evil Twiny. Upatrzyłem sobie jedno piwo, co do którego miałem pewność, że zapamiętam je do końca życia. I miałem rację. Ale po kolei – zacznijmy od Polaków.…

BEER GEEK MADNESS 2: Multirecenzja piw cz. 1

Ponad 40 piw, kilkanaście premier, a tylko kilka godzin i jedna głowa. Na Beer Geek Madness 2 trzeba było przekroczyć granicę wytrzymałości ku chwale ojczyzny, co niniejszym uczyniłem. Życie pasjonata piwa nie jest łatwe. Wybierając się na festiwal piwny chcesz zdegustować tyle ciekawostek, ile zdołasz, przy jednoczesnym zachowaniu trzeźwości. Że też cholera w wyniku fermentacji musi powstawać alkohol… Ale czego nie robi się dla własnej satysfakcji…