HADES: pozdrowienia z piekła

Znacie powiedzenie „rozchodzić się jak ciepłe bułeczki”? Pora je zmienić na „rozchodzić się jak Hades”. O najnowszym piwie z browaru Olimp gawiedź trąbiła od dawna. Że będzie wyjątkowe, ekstremalne, że szczęk z podłogi nie pozbieramy. Zresztą, wystarczy rzucić okiem na skład pod recenzją (autentycznie, włoska zupa minestrone ma ich mniej), by zrozumieć, że w tankofermentatorze w Kłodawie działy się prawdziwe cuda. Dodajmy do tego przepiękną butelkę z charakterystycznym obrazkiem, zalakowany…

„Zagubieni” mają dziesięć lat

Dziś cofam się do czasów liceum, bo oto mój ulubiony ówcześnie serial świętuje urodziny. W swoim rodzinnym domu nie miałem satelity, ni kablówki, a jedynymi kanałami, jakie wyłapywała pokojowa antena, były TVP1, TVP2 i Polsat. To dla mnie żaden powód do wstydu, bo telewizja zarówno wtedy, jak i dziś nie była mi do niczego potrzebna (obecnie w ogóle nie mam telewizora). Internet owszem, gościł na komputerze, ale jego prędkość była tak słaba,…

ESKULAP: ostatnie kuszenie Jerry’ego

Sączę najnowsze piwo z Ursa Maior i łezki do oczu mi się cisną. Browarowi znowu nie wyszło. A kusili bardzo donośnie – Eskulap, czyli ich najnowsze piwo, miało być pozbawione wad poprzedniczek, przede wszystkim DMSu. Poza tym Bieszczadzka Wytwórnia Piwa, w której owo jest warzone, zachęcała mnie do skosztowania samym stylem – Oatmeal Stoutem, który to należy do moich ulubionych. Dodajmy do tego jeszcze uciechę z ostatniej degustacji Maiorowego…

JANKES: cukierek albo psikus

Czy to możliwe, żeby jedna jedyna butelka piwa z partii posiadała wadę i na dodatek trafiła do mnie? Wszystko wskazuje na to, że tak. Browarnicza Polska czekała na premierę Jankesa z wielkimi nadziejami, podbitymi pozytywnymi recenzjami kilku blogerów, którzy otrzymali nowość z Lwówka zanim ta jeszcze trafiła na sklepowe półki. Ba, padały nawet hasła, że piwo to może zdetronizować uwielbiane Grand Prix z Ciechana i stać się perłą w koronie Browarów Regionalnych Jakubiak. Opinie…

DAS IPA: solidna beznamiętność

Pinta wzięła na tapetę niemieckie chmiele, a piwny lud z niecierpliwością czekał na efekty. Sprawdźmy, czy było warto. Z czym kojarzy się wam przeciętny Niemiec? Na pewno z solidnością, punktualnością, ułożeniem, trzeźwym spojrzeniem na świat, ale z drugiej strony z połknięciem kija – sztywniactwem i beznamiętnością. Może ten obraz jest niesprawiedliwy i stereotypowy, ale w wielu wypadkach się sprawdza. Także w piwie Das IPA. Nasz czołowy browar rzemieślniczy Pinta słynie z tego, że lubi…

LUBUSKIE IPA: w Witnicy też mogą

Od przybytku głowa nie boli, choć od nadmiaru silent killerów i owszem. Ale co tam – cieszę, że kolejny browar porwał się na warzenie mojego ulubionego IPA. Pewnie już nie raz pisałem, że India Pale Ale na amerykańskich chmielach stało się przyczynkiem do piwnej rewolucji, gdyż jego smak jest zupełnie inny od produktów oferowanych przez sieciówki. Kolejne browary rzemieślnicze i regionalne zabierają się więc za jego warzenie, bo nie dość, że tym sposobem składają swój…

CASCADE IPA: ku czci klasyka

W ostatni piątek piwni lekarze zaprezentowali we Wrocławiu swoje trzecie piwo. Widziałem to na własne oczy. Panowie z wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego tym razem postanowili uwarzyć single hopa, czyli piwo doprawione jedynie jednym chmielem. Wybór padł na Cascade – roślinę, od której zaczęła się rewolucja piwowarska w USA. Wprowadzony na rynek na początku lat 70. chmiel zaczarował ówczesnych miłośników trunku niesamowitym aromatem cytrusów, owoców tropikalnych, żywicy i sosny.…