BIRBANT AMERICAN WHEAT: dobra lektura

Sezon na lekkie piwa i dobre książki uważam za otwarty. Jestem dość specyficznym człowiekiem i wcale nie traktuję długich zimowych wieczorów jako czas idealny do czytania. Mój organizm, gdy przychodzi mi obcować z lekturą przy sztucznym świetle, dość szybko oddaję się w ramiona Morfeusza, oczęta mi się kleją ergo z czytania nici. Z tego powodu wiele książek zostawiam sobie „na lepsze czasy”, czytaj: na dłuższe dni. Nie inaczej jest w tym…

ANGIELSKIE ŚNIADANIE: najważniejszy posiłek dnia

Nie zwykłem pijać piwa przed 16:00 (chyba, że jestem na festiwalu), ale dla specyfiku ochrzczonego mianem Angielskie Śniadanie musiałem zrobić wyjątek. W dzień wolny oczywiście. „Piwo z rana jak śmietana” mówią panowie wątpliwej proweniencji, lecz określenie to odnosi się raczej do leczenia kaca, niż dobrego rozpoczęcia dnia. Pomijając fakt przyzwoitości i obowiązków zawodowych, picie zaraz po przebudzeniu uważam za głupotę. Kubki smakowe nie są wtedy jeszcze dostatecznie rozkręcone, głowa…

BOCK HALLERTAU CASCADE: wystawiony na próbie

Urodziny ziomka z zespołu to dobra okazja, by wspólnie przetestować piwo. Wybór padł na koźlaka z Gościszewa. Granie w zespole, to – oprócz konieczności dźwigania sprzętu na koncerty – czysta przyjemność. Wyżywasz się emocjonalnie i artystycznie, poznajesz nowych ludzi, spędzasz miłe godziny na próbach i w lokalach, rozmawiając zarówno o muzyce, jak i o dupie Maryni. Nieodzownym elementem życia rockmana jest piwo, zazwyczaj co zimniejsze i co tańsze, by na próbie/koncercie możliwie szybko…

Birofilia 2014 – dlaczego warto pojechać do Żywca?

Nie macie pomysłów na długi weekend? No to może wybierzecie się do Żywca? Cokolwiek myślelibyście o należącym obecnie do Heinekena koncernie, jedno trzeba mu oddać – Arcyksiążęcy Browar jest jednym z najbardziej zasłużonych w Polsce. To pod jego banderą (choć tak naprawdę w Cieszynie) powstaje najlepsze piwo sygnowane przez wielkiego gracza, Żywiec Porter. To ta firma, zamiast uciekać się do mieszania piwa z sokiem, wypuszcza nowe/odświeżone, ciekawe piwa (okej, z różnym skutkiem)…

ŚRUP: kary koń wśród tropików

Styl Black IPA coraz odważniej atakuje podniebienia polskich fanatyków piwa. Jeden z lepszych rodzimych reprezentantów przycwałował do nas ze stadniny browaru kontraktowego SzałPiw. Zameldowana w Poznaniu firma ma ostatnio przerwę w warzeniu, związaną z „eksmisją” z browaru Bartek, w którym do tej pory pracowała. Zainteresowani tematem pewnie znają przyczyny takiego obrotu spraw – jam jest zbyt maluczki, by owe komentować. Faktem jest, że SzałPiw w ramach „czasu wolnego” kooperował…

SUMMER BLACK ALE: czarne lato za pasem

Zapach skoszonej trawy – oto jeden z dowodów, że lato już zapasem. Matka Natura przyozdobiła mnie wieloma wadami, na szczęście poskąpiła mi alergii. Z tego powodu okres pylenia roślin wszelakich, a także koszenia traw nie kojarzy mi się z zatkanym nosem, a z nadchodzącymi wakacjami. Gdy tylko ten piękny aromat puszczał do mnie oko, od razu czułem, że już niedługo będzie można cisnąć plecak w kąt i napawać się nadchodzącym wolnym.…

DEEP LOVE: cudowne dziecko dwóch mistrzów

Jeden z najlepszych europejskich browarów oraz polscy przodownicy piwnej rewolucji umówili się na rendez-vous. Po kilku dniach wspólnego pożycia oraz tygodniach leżakowania na świat przyszło ich dziecko co się zowie Deep Love. AleBrowar i Nøgne Ø. Truizmem byłoby wymienianie ich zasług dla rozwoju piwowarstwa w Polsce i Norwegii (i Europie w ogóle) – obie firmy pchają wózek z napisem „piwna rewolucja” i mam wrażenie, że z każdym rokiem nabierają rozpędu,…