„Można inaczej”: talenty z YouTube

Ktoś wreszcie wpadł na oczywisty pomysł – stworzenie Jutubowego talent show. Oklasky dla Hoop Coli. Już kilkanaście miesięcy temu marketingowe towarzystwo ogłaszało: zbliża się koniec reklamy ABV (above the line), czyli – tłumacząc na chłopski rozum – takiej, o której wiesz od samego początku, że jest reklamą. Spoty w telewizji czy radiu, bannery w gazetach i na portalach, billboardy. Czy ktokolwiek z was zwraca na nie uwagę? No właśnie, ja…

Cztery pszenice

Gdy słońce przywali ci z piąchy, oddaj mu piwem pszenicznym. Czytałem ostatnio wypowiedź pani reprezentującej jednego z trzech największych polskich producentów piwa, iż lato niezbyt służy sprzedaży ich produktów (sic!). Nie chce mi się nawet dyskutować z tymi bredniami – to logiczne, że gdy na zewnątrz panują upały, z tym większą chęcią sięgamy po lekkie, chłodne piwka, których wśród koncernówek teoretycznie nie brakuje. Gdzie więc tkwi problem? Ano w klasie…

VUUR & VLAM: do góry nogami

Styl górnej fermentacji uwarzony przy pomocy drożdży dolnej fermentacji. Takie rzeczy tylko w Holandii. Tamtejszy Brouwerij de Molen (na nasze „Browar Wiatrak”) to jedna z najlepiej rozpoznawalnych europejskich firm rzemieślniczych. W tym roku przedsiębiorstwo Menno Oliviera kończy 10 lat i na tę okoliczność postanowiło przygotować coś specjalnego, India Pale Ale Vuur & Vlam („Ogień & Płomienie”). Zapytają Państwo – a cóż niezwykłego jest w IPA? Przecież warzą…

UNCLE HELMUT naprawia polskiego weizena

Polscy rewolucjoniści zalewają nas witbierami czy american wheatami i chwała im za to. Ale kto uratuje dla świata starego dobrego weizena? Wyzwanie podjęła Faktoria. Niemiecka pszenica nie jest sexy. Niemiecka pszenica trąci myszką i czasami przedrewolucyjnymi. Cóż w niej ekscytującego? Banan i goździki od dedykowanego chmielu? Charakterystyczny kolor i zmętnienie? A może niezła piana? Przecież to wszystko znajdziemy w innych piwach! Zamiast marudzić, spróbujmy docenić, ile możliwości dają…

ORKA: tyranie nad tekstami

Praca dziennikarza muzycznego nie zawsze równa się przyjemności. Recenzowanie słabych płyt to prawdziwa orka! Mnie ten trudny okres pomogła przetrwać… Orka od Kolaborantów. Gdy moi znajomi dowiedzieli się, że zawodowo zajmuję się dziennikarstwem muzycznym, klepali mnie po pleckach i zazdrością mówili: nie dość, że robisz to co lubisz, to jeszcze ci za to płacą. Oczywiście nie zamierzam nikogo przekonywać, że jest inaczej – raduję się, że mam szansę w ten sposób się…

DWA SMOKI: Wyprawa po Złote Runo

Nad krakowskim niebem znów słońce zajaśniało, albowiem najznakomitszy cech z okolic grodu nektar swój do butelek lać począł. Mroczne to były miesiące dla królewskiego miasta. Pracownia Piwa problem ze swą linią do butelkowania miała, przeto całe dobrodziejstwo lała w kegi. Nie ma co kręcić nosem, wszak dobre piwo w każdej postaci smakować będzie, czy to w karczmie, czy na polu (żadnym tam dworze!), ale każdy piwosz wie, że prawdziwe skarby odkrywa…

HOP SASA: nasze znam, naszemu kadzę

To nie będzie obiektywna recenzja. To próba prześlizgnięcia się po brakach i przyklaśnięcia zaletom nachmielonemu po polsku IPA od AleBrowaru. Polskie chmiele. Podobno był taki czas, że jacyś szaleńcy specjaliści uznawali Lubelski za jeden z najlepszych na świecie – a bo to ładnie pachniał i miał miłą goryczkę. Nie mam zamiaru kłócić się z ekspertami, jednak moje podniebienie i nos podpowiadają mi zupełnie co innego. Że w jasnych, nachmielonych polskimi odmianami piwach nie dzieje się…